14 października 2011

Odkładanie przyjemności

No, doczekałam się. Jest zimno i nareszcie mogę się lansować w moim nowym płaszczyku! Jak ktoś zagląda do mnie dłużej, to pewnie pamięta moje wzdychania do słynnego swetra z samochodem (do tej pory zdarza mi się puszczać smutną muzykę i wgapiać w to zdjęcie załzawionymi oczami). Potem odkryłam, że sweter pochodzi z całej kolekcji przytulnych cudowności i że za wszystkim stoi nasza własna, dobra, bo polska, Berenika Czarnota, której psychofanką zostałam w trybie natychmiastowym. Kiedy więc jakiś czas później dowiedziałam się o konkursie, w którym do wygrania były ciuchy z tamtej kolekcji, oczywiście nie mogłam przepuścić takiej okazji! Tym bardziej, że zadanie polegało na przesłaniu zestawu z dziwnym swetrem w roli głównej, a takich, jak wiadomo, u mnie nie brak. Udało mi się wygrać płaszcz [triumfalny taniec] i od tamtej pory (tzn. od KWIETNIA!) czekałam, aż zrobi się zimno, żebym mogła go nosić. Dzisiaj w końcu zaliczył uroczystą premierę.



płaszcz - Berenika Czarnota (wygrany w konkursie)
szalik - ciucholand
sweter - Brave Soul (TK Maxx)
torba - Ochnik
buty - Clarks (Echooo.pl)

23 września 2011

Like an orphan in Salvation Army clothes

Gdybym miała wskazać swoją ulubioną porę roku, zdecydowanie byłaby to jesień. Wtedy mam najmniej problemów z ubieraniem się i w ogóle jakoś łatwiej mi być mną niż na przykład latem. W zeszłym roku pod jesiennymi propozycjami Zary przeczytałam, że wygląda to tak, "jakby modelka pokryła się jakimś klejem i wytarzała w lumpeksie". I właśnie tak w skrócie można opisać moją wymarzoną jesienną stylówkę :)

Dziś z okazji pierwszego dnia jesieni wytarzałam się prawie w samych nowościach. Po pierwsze, patchworkowy szal, który Joanna Horodyńska zaprojektowała chyba specjalnie z myślą o mnie. Po drugie, sweter - bo swetrów, wiadomo, nigdy za wiele, zwłaszcza jeśli pasują do nowego szala. Po trzecie, spodnie - tak obcisłych chyba jeszcze nigdy nie miałam, bo w ogóle nie lubię obcisłych rzeczy, ale te są wyjątkowo elastyczne i wygodne. I po czwarte, torba, z którą bujam się od ładnych paru miesięcy i którą uwielbiam, bo a) ma frędzle, b) jest lekka i c) jako jedna z dwóch mieści mi się do koszyka na rowerze. Do tego ulubione buty, ulubiony kapelusz i sezon jesienny mogę uznać za oficjalnie otwarty.

Like an orphan in Salvation Army clothes
kapelusz - Accessorize (Vintage-Square.pl)
szalik - Joanna Horodyńska dla Gatta
sweter - Brave Soul (TK Maxx)
spodnie - J Brand (TK Maxx)
torba - Clarks (prezent, a właściwie wymiana barterowa z ClarksŁódź.pl)
buty - Bronx (Butyk.pl)