24 grudnia 2010

My precious

Ech, i znowu prawie miesiąc przerwy. No ale to było do przewidzenia, że po trzech wpisach w jednym tygodniu musi nastąpić przeciążenie systemu. Dzisiaj wracam, ale nie wiem, co będzie dalej, bo większość ciuchów, którymi chciałabym się pochwalić, jest raczej wiosenna, a ostatnio jakby... zimno. Hmm, pomyślę o tym jutro. A dziś, zgodnie z zapowiedzią, przedstawiam kolejną torbę z mojej kolekcji: tym razem model projektu Marii Nowińskiej, który dostałam jakiś czas temu od sklepu Sagana.pl. Jestem w niej to-tal-nie zakochana (w torbie, znaczy się, chociaż Szanowną Projektantkę również pozdrawiam). Wszystko w niej jest tak dopieszczone (każdy szew, zapięcie, dzyndzelek przy suwaku, lamówka przy kieszonce, nóżki na spodzie), że kiedy pierwszy raz wzięłam ją do ręki, mój wewnętrzny pedant prawie popłakał się z zachwytu. Ponieważ jednak słyszałam, że bloger tylko wtedy jest wiarygodny, kiedy krytykuje, w te pędy dodaję, że za minus uważam brak suwaka czy jakiegokolwiek zapięcia komory głównej. Co prawda torba ma kilka zasuwanych kieszonek, ale i tak poziom stresu w tramwajach i innych zatłoczonych miejscach skacze mi bardziej niż zwykle, powodując kurczowe tulenie "my precious" do piersi (nauczona - niestety - doświadczeniem, mam na tym punkcie małą, a może nawet całkiem sporą, obsesję). Ale, ale, rozpisuję się tutaj, a życzenia przecież same się nie złożą! A więc szytych na miarę, idealnie dopasowanych, ciepłych, miękkich i przytulnych świąt! I, mam nadzieję, do zobaczenia częściej w przyszłym roku :) 
 
szalik - ciucholand 
rękawiczki - stragan uliczny 
kurtka/płaszcz - Misbhv.com 
dżinsy - Levi's Curve ID 
kozaki - Bronx 
torba - Maria Nowińska (Sagana.pl)

28 listopada 2010

Miała baba koguta

Dzisiejszym postem wprowadzam nieco chaosu we wszechświecie. Albowiem sensacja - nie mam ze sobą ani mojej jednej, ani drugiej domyślnej torby. Ani w ogóle żadnej torby, jaką tu kiedykolwiek pokazywałam. No szok. Na wszelki wypadek, żeby było wiadomo, że to nadal ja, założyłam mój domyślny kapelusz ;) Niezwykłą tę odmianę zawdzięczam galerii LudowoMi, która swoją propozycją wprost idealnie wstrzeliła się w moje ostatnio nasilone folkowe ciągoty. Torba - co widać - jest cudna oraz - czego nie widać - bardzo wygodna (leciutka, dobrze siedzi w dłoni i łatwo można w niej wszystko znaleźć).

W ogóle mam ostatnio niezłego fuksa, bo w tym tygodniu oprócz kogutków wzbogaciłam się jeszcze o dwie inne torby. Hmm, może to jakiś znak (np. że powinnam otworzyć hurtownię)? Tak czy siak, całkiem możliwe, że ochniki powrócą dopiero w przyszłym roku :)



torba - Goshico - prezent od LudowoMi.pl (w styczniu ponoć nowa, odświeżona odsłona strony, więc przeglądanie będzie wygodniejsze)
rozpinany sweter - ciucholand
żółty sweter - Stefanel - ciucholand (podkradziony Dzióbkowi)
dżinsy - Levi's Curve ID

kapelusz - Accessorize (Vintage-square.pl)
buty - Bronx (Butyk.pl)