28 lipca 2007

Komiks

Królowa lumpeksów w pełnej krasie. Prawie wszystko (OK, połowa) pochodzi z moich ciucholandów po sąsiedzku i wszystko to zdobycze z tego tygodnia. Zakupem komiksowej bluzki zaskoczyłam samą siebie. Niby nie w moim stylu, ale te nasycone kolory tak mi się spodobały, że stwierdziłam, że będzie chociaż do łażenia po domu. A w domu okazało się, że można ją fajnie zestawić z moimi innymi ciuchami, no i bluzka zwyciężyła.

Wszelkie skojarzenia z Frytką nieuzasadnione!


bluzka Nice - ciucholand
spódnica Kati - ciucholand
torebka Warehouse - ciucholand
gumowy pasek - Allegro
bransoletka z orzechów kukui - Allegro
buty z piekielnie twardej skóry - dostały dziś drugą szansę, ale poobcierały mi stopy we wszystkich możliwych miejscach, więc ich dni są policzone

26 lipca 2007

Flower power

Moja zdobycz z lumpeksu za rogiem. Niestety, chamski poliester, ale i tak jestem z niej dumna. No i te rękawy... Zamszowy troczek to moja własna inicjatywa. Dostałam go w pakiecie z żakietem kupionym na Allegro i miałam wyrzucić (porządek musi być!), ale jakoś został i do sukienki jest jak znalazł - idealnie pasuje kolorystycznie, a wiązanie z tyłu fajnie zwisa i "obciąża" materiał, dzięki czemu kiecka lepiej leży.


sukienka - ciucholand
skórzane japonki - niesamowicie wygodne, White Mountain
okulary a la Paris Hilton - American Eagle
koszyk od Mamy - bezcenny :)