5 listopada 2017

Ciastko, karmel, czekolada!

Dzisiaj stylówka o roboczym tytule "Jestę batonę!".

Czekoladę imituje sweter polskiej marki Mia Vertone, która tworzy ręcznie robione dzianiny ekologiczne (z włóczek z recyklingu - bardzo w duchu zero waste!) oraz wegańskie (z lnu i bawełny). Zamówienia można personalizować do woli, z czego skwapliwie skorzystałam, bo model, którego splot najbardziej mi się spodobał, był dość kusy, a ja programowo nie wpuszczam do szafy swetrów, które nie chronią nerek i gardła jednocześnie. Po wydłużeniu i dodzierganiu pod samą szyję powstał sprężysty ciepluch, który jest w 100% Ryfka-friendly.

W roli karmelu obsadziłam kolejnego świeżaka w mojej kolekcji, czyli płaszcz marki A2. W ciągu ostatnich kilku lat zminimalizowałam liczbę ciepłych okryć wierzchnich do trzech sztuk (z czego w zasadzie noszę dwie) i wcale nie czułam, żeby czegokolwiek w moim życiu brakowało, dopóki w zeszłym tygodniu nie zobaczyłam tego płaszcza. Idealny fason (prosty, luźny, z obniżoną linią ramion), idealny kolor (karmelowy!) i idealny skład (80% wełny). No zupełnie jakby Agnieszka z A2 czytała mi w myślach. W komplecie był jeszcze pasek, jednak ten związek raczej nie ma przyszłości, bo ja z całych sił hołduję zasadzie "Uwolnić brzuch!"

Natomiast w roli ciastka występuję ja i myślę, że nie ma co dalej drążyć tematu.
 

PS
Ach, no i jeszcze torebka. Zamówiłam ją w kwietniu z okazji wesela znajomych, ale niestety, nie dotarła na czas. W oczekiwaniu, aż ktoś znowu zaprosi nas na wesele (albo inną imprezę, na której nie wypada pokazać się z plecakiem), postanowiłam ją trochę przewietrzyć. Dziwnie się czuję z takim maleństwem (kubek termiczny nie wejdzie - to największy ból), ale muszę przyznać, że to fajne uczucie nie nosić ze sobą całego dobytku.

Chocolate & caramel
Chocolate & caramel
Chocolate & caramel
Chocolate & caramel
Chocolate & caramel

Chocolate & caramel
sweter - Mia Vertone (prezent)
płaszcz - A2 (prezent) - jest też w wersji czarnej i szarej; po zapisaniu się do newslettera rabat -15%
dżinsy - Lee (model Scarlett - planuję kupić kolejne, tym razem z wyższym stanem)
torebka - Jonn Fish / Bonami.pl
buty - Ecco

28 komentarzy:

  1. Lubie takie luzne plaszcze, zawsze to troche wiecej swobody a i wygladaja elegancko. Torebka jest cudna, pieknie sie prezentuje!!

    OdpowiedzUsuń
  2. taki klasyczny płaszcz, na lata, warto mieć w swojej szafie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A szalik gdzie?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no mama, z taka gesia szyja w listopadzie?! zaraz bedziesz chora i bedziesz miala wymowke zeby na blogu nic nie robic. No, fadnie sie ubralas a teraz daj zdjecie z szalikem 😉

      Usuń
  4. Baton idealny wyszedł 👌🏻👌🏻👌🏻 Całość jest taka klasyczna, a jednocześnie inna, że "Oh, ah" - no podobam mi się 😄

    OdpowiedzUsuń
  5. Ryfko, jakaś Ty odświeżona! Torebusia i płaszczyk, sweterek... pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zachwycona, że teraz takie swetry wchodzą do mody - moja mama robi je na drutach od lat i całe liceum wiecznie było "Ale maaaama nie będę w tym chodzić, to niemodneee", a teraz nagle te wielkie potwory w warkoczowy splot naprawdę zostały docenione. Sama chodzę w granatowym swetrze, który mama zrobiła dla taty jeszcze na studiach, i nadal zbiera komplementy :D
    Jak mi brakuje w życiu klasycznych płaszczy! Ten jest śliczny, chociaż ja pewnie postawiłabym na czerń albo ciemną zieleń. Gdybym oczywiście nie musiała chodzić w okropnej parce, która jest za młoda, żeby wyrzucić i za brzydka, żeby docenić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było dokładnie na odwrót :) Mnie się zawsze takie swetry podobały, ale Mama nie chciała mi robić (chociaż potrafiła i miała szafę pełną włóczek).

      A co do płaszcza, to mam podobny model w czarnym kolorze, ale to właśnie ta wspomniana sztuka numer trzy, w której praktycznie nie chodzę (bo czerń to jednak nie jest mój kolor). Planuję go opchnąć na najbliższej wyprzedaży :)

      Usuń
  7. Ciepło i elegancko :) płaszcz jest boski! A jak się sprawuje fryzura, jesteś zadowolona z krótkich włosów po tych kilku miesiącach? Pamiętam, że jak raz się obciachałam na tak krótko, to sporo czasu musiałam spędzać stylizując włosy, żeby nie wyglądać, jak ulizana zmokła kura (efektem stylizacji oczywiście miał być niedbały look, jakbym nic z nimi nie robiła #logika!) ale jak patrzę na Ciebie, to mam ochotę znów iść pod nożyczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótkie włosy to niesamowita wygoda - mniej roboty z myciem, nic mi się nie plącze, no i w końcu w kinie mogę się normalnie oprzeć o oparcie fotela (długie włosy wiązałam zawsze nisko i ten supeł strasznie mi przeszkadzał). Z układaniem też nie ma problemu: wystarczy uczesać i psiknąć lakierem.

      Minusy zaczynam dostrzegać dopiero teraz: po założeniu czapki wyglądam, jakbym była łysa :/ Tak więc aktualny plan jest taki, żeby zapuścić mniej więcej do ramion :)

      Usuń
    2. Ja przy krótkich włosach polubiłam się z opaskami i polecam. <3 Jak tak na Ciebie patrzę to marzy mi się powrót do krótkich włosów (wystarczyło wysuszyć i już było super;)). No ale niestety powiedziałam chłopakowi, że jak zacznie chudnąć, to ja zapuszczę włosy. No i skubany zaczął... ;D

      Kasia

      Usuń
  8. Wow, jak bardzo nie podobają mi się krótkie włosy u kobiet, tak Ty w wyglądasz w nich naprawdę stylowo i z klasą. Należysz do tej wąskiej grupy (obok Mii Farrow i Emmy Watson), której do twarzy w takiej krótkiej fryzurce. Ja raz skusiłam się na krótkie cięcie, ale fryzjerka nie skumała mojej wizji i w rezultacie wyglądałam jak pieczarka/wioskowy głupek. Teraz stawiam na długość nieco ponad ramiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, zdania w tej kwestii są podzielone. Wcześniej dostałam na temat mojego nowego wyglądu komentarz tak niemiły, że nie nie przeszedł przez chamowstrzymywacz ;) Ja do tej pory byłam bardzo zadowolona, teraz trochę mniej, bo zaczyna się sezon czapkowy, a okazało się, że nakrycia głowy są niezbyt kompatybilne z krótkimi włosami (przynajmniej w moim przypadku). Myślę, że do ramion będzie optymalnie :)

      PS
      Może to nie była pieczarka, tylko supermodna stylówka na chłopaków ze "Stranger Things"? ;)

      Usuń
    2. Hmmm... u mnie nakrycia głowy są kompatybilne z krótkimi włosami, ale może to kwestia grzywki, która wystaje spod czapki? Ale póki co, na razie zapuszczam ;-)

      Usuń
    3. Edyta: Tak, zdecydowanie chodzi o niewystawanie włosów spod czapki. No nic, dopóki trochę nie urosną, jakoś muszę to przeżyć :)

      Usuń
    4. Nie przejmuj się, ślicznie wyglądasz, a niektórzy ludzie nie mają za grosz taktu i nie potrafią na poziomie wyrazić swojej opinii, jeśli tak już tak mocno czują potrzebę dzielenia się nią z innymi, lub po prostu robią to celowo i perfidnie. Może i jest coś z tą stylówką ze "Stranger Things", bo byłam wtedy w wieku chłopaków, a fryzjerka to pewnie była wizjonerka, której prace ludzie niegotowi na taką awangardę nazywali "Stranger Things" :D Myślę, ze jeśli komuś jest do twarzy krótkiej fryzurze, to jest to świetna opcja na wiosnę i lato. Ja z kolei jesienią i zimą zawsze pilnuje by iść do fryzjera i ściąć oraz wycieniować włosy, bo inaczej jakoś psychicznie gorąco mi pod tą czapką :)

      Usuń
  9. Ryfko przytyły ci nóżki:-D (to komplement) po cichu zazdraszczam bo moja waga ciagle stoi w miejscu:-(()

    OdpowiedzUsuń
  10. aaaaależ mnie zaciekawiłaś tym swetrem! Od jakiegoś czasu (dokładnie od... 3 dni) mam zajawkę na styl dandy i ten sweter to jest chyba to, czego potrzebuję w życiu :D
    Małe torebki są spoko, gorzej, gdy orientuję się np. na zakupach, że nie mam przecież przy sobie szmaciaka albo torby XXL i muszę zakupy pakować do foliówek :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakaż czekoladowa elegancja! Okazało się ostatnio, że jestem uczulona na orzechy- niespodziewanie z dnia na dzień muszę odstawić czekoladę. A na tę aż miło popatrzeć. I jęzor nie puchnie. Tak, że no... smacznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. omg!
    widziałam i nie poznałam Cię ;D
    ten sweter jest boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzony Ojciec mnie ostatnio nie poznał, więc luz ;)

      Usuń
  13. Ryfko, jaki masz rozmiar płaszcza? Myślisz, ze na zimę się nada czy to raczej cienka wełenka na jesień/wiosnę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam S/M. To nie jest płaszcz na super mrozy, ale przy kilku stopniach powyżej zera, po założeniu pod spód ciepłego swetra, jest OK :)

      Usuń
  14. Bardzo ładne kolory, skąd ta zmiana z czarno-szarego? Zrobiłaś sobie analizę kolorystyczną i wyszło, że jednak nie jesteś pora roku ziemniak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej z granatowo-szarego. No i kolory z tego posta są zdecydowanie bardziej ziemniaczane ;)

      Większość moich swetrów jest szarych, więc nie chciałam po raz kolejny wybierać tego koloru (chociaż pokusa była silna).

      A co do płaszcza, to mam cienki granatowy i grubszy czarny, którego nie lubię, bo czerń to nie jest mój kolor (przynajmniej gdy występuje na dużej powierzchni). Szukałam dla niego zastępstwa i karmel wydał mi się taki... pozytywny.

      Usuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).