poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Stoi na stacji blogerka modowa

Lato to dla mnie okres ciuchowej depresji. Za każdym razem, kiedy otwieram szafę, stwierdzam, że nie mam fajnych letnich ubrań. Problem jest o tyle poważny, że poza własną szafą też trudno mi takie ubrania znaleźć. Poszukiwania w sklepach zwykle i tak kończą się wzdychaniem do jakiegoś płaszcza albo kowbojskich botków. Po prostu większość letnich ciuchów jest totalnie nieryfkowa.

Postanowiłam, że dłużej nie mogę tak żyć i stąd dzisiejsze fotki na torach. Czyli że "Żegnaj, świecie!"? No nie do końca, ale też sensacyjnie, albowiem... zawzięłam się i wreszcie udało mi się kupić fajną rzecz na lato! Mowa o moich nowych portasach w stylu "początki kolei na Dzikim Zachodzie". Trudno sobie chyba wyobrazić lepszą scenerię do ich zaprezentowania niż stara, klimatyczna parowozownia (klimatyczna, jeśli oczywiście zignorujemy "CHWDP" w tle). Szelki - są, robotniczy sznyt - obecny, przewiewny materiał (mieszanka lnu i bawełny) - jak w mordę strzelił. Czuję, że moja letnia stylówka wraca na dobre tory!

* Tak, wiem, nie jestem blogerką modową, tylko szafiarką, ale liczba sylab bardziej mi pasowała ;)

koszula - ciucholand
spodnie na szelkach - Diesel / answear.com
sandały - White Mountain

79 komentarzy:

  1. Ryfko zmień buty !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale że co, bawimy się w szkołę i Ty jesteś woźną?

      Usuń
    2. gdyby, to był facebook kliknęłabym "lubię to" :)

      Usuń
    3. Po prostu ile lat w tych samych butach można chodzić, w sklepach teraz wyprzedaże poszukaj czegoś w końcu to modowy blog.

      Usuń
    4. Anonim: Przekonałeś/aś mnie. Zaraz lecę do sklepu. Napisz jeszcze tylko, jakie mam wybrać, bo nie chciałabym kupować czegoś, co Ci się nie spodoba.

      Usuń
    5. nie musisz być chamska ! btw jesteś nieciekawa.pozdrawiam z Krakowa

      Usuń
    6. Wypraszam sobie, moje komentarze nigdy nie są chamskie, co najwyżej bywają lekko ironiczne ;) Odpozdrawiam również z Krakowa.

      Usuń
    7. I to jest cała Ryfka. Też mnie wkurzają te komentarze właśnie tego typu, wystarczy napisać normalnie np. "Te są wygodne, innych nie potrzebuję" czy tam inaczej, ale bez tej no właśnie, czasami już chamskiej ironii. Lubię Cię Ryfka, każdy ma wady, czy tam małe ryski:) Pozdrawiam, nie z Krakowa, niestety:)
      PS No..ale pośmiać się pośmiałam bo też jak coś lubię to śmigam aż się nie zniszczy.

      Usuń
    8. Łomatko! Naprawdę, dziewczyny, wyluzujcie trochę. Dla załagodzenia sytuacji i ocieplenia wizerunku dodaję kilka emotikonek: ;) :) :D :P

      Usuń
    9. luz, luz ;):P :D a że mam luz do wszystkiego to mi to nie przeszkadza w zbytnim stopniu;) więc luz, luz tak tylko mówię, bo tak mi się zachciało więc all clear..

      Usuń
  2. Nie podoba mi się :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam nikogo innego kto w takich prociskach wyglądałby równie dobrze i po swojemu że tak powiem :))) Koszul pikny, portasy tez i teł do zdjęć też mi mega pasuje, generalnie me gusta również częstotliwość postowania :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. W tych sandałkach ciężko byłoby na dzikim zachodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Dzikim Zachodzie nosiłabym kowbojki. U nas nie mogę, bo zaraz by się wszyscy pytali, czy mi nie za gorąco ;)

      Usuń
  5. Stoi na stacji blogerka modowa
    Cicha poważna i mądra głowa
    Focia gotowa.
    Stoi, pozuje, ciało wygina
    Pochyla głowę, szelki napina
    Skarb nie dziewczyna (what)

    Ok, wiem, że rym w wierszu szedł trochę inaczej i zamiast ostatniego wersu powinno nastąpić raczej

    Buch - jak gorąco!
    Uch - jak gorąco!
    Puff - jak gorąco!
    Uff - jak gorąco!

    ... co zresztą dziwnie pasuje, patrząc na ostatnie zjawiska pogodowe, c'nie? :D (jest późno, przepraszam)

    Szelki i dołączone do nich w pakiecie spodnie (zawsze kupuje się szelki ze spodniami, nie spodnie na szelkach, szelki przyporządkowują sobie spodnie, to fakt tak prawdziwy, niezaprzeczalny i faktyczny, że nie muszą robić o tym programu w faktach po faktach, bo wszyscy wiedzą, że to fakt), koszula, zegarek, tło i ryfkowe japonki - mam wrażenie, że pachniesz świeżym praniem schnącym w letnim słońcu, ach. ta parowozownia już mniej świeżo na zdjęciu "pachnie", ale za to wygląda odpowiednio! :)

    agacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agacie, ja Cię proszę, załóż Ty bloga! Nie może się taki talent marnować!

      Usuń
  6. Uwielbiam Cię i Twój styl, a te spodenki z szelkami wraz z białą koszulą po prostu mnie oczarowały! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki zestaw mi się podoba na lato! A nie wszędobylskie szorty, które są majtkami i bluzki na ramiączkach + ramiączka od stanika <3

    A u Ciebie elegancja Francja! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak ten powielany w niezliczonych ilościach równie nieśmiertelny, co nieestetyczny zestaw jest prawdziwą letnią zmorą. Ryfka na tym tle prezentuje się wprost zachwycająco!

      Ryfko, mam też pytanie do ciebie - gdzie w Krakowie tak pięknie zapuszczona parowozownia? Zabytki przemysłowe są moją prawdziwą obsesją, a ten do mnie przemawia na tyle, że muszę go zobaczyć, gdy zajrzę do Krk...

      Usuń
    2. Aleksandra: To nie Kraków, tylko Sędziszów :) Ta parowozownia jest przy obecnym dworcu PKP. Cały kompleks jest naprawdę spory i po prostu przecudny (jeśli oczywiście kogoś kręcą takie klimaty). Tyyyle czerwonej cegły, zardzewiałej blachy i rosnących wkoło krzaczorów! Wprost idealne miejsce na sesję do jakiegoś modowego magazynu.

      Usuń
  8. Wyglądasz świetnie, ten styl jest taki 'Twój'!

    OdpowiedzUsuń
  9. klapki wyglądają jak letnie pantofle po domu;) spodnie nie z mojej bajki zupełnie, ale koszula mi się podoba bardzo, bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie to ładne, co ładne tylko to co się komu podoba :) Tak mawiała moja babcia :)Moim zdaniem ten zestaw idealnie do ciebie pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna ta koszula! Tak się super układa... I te szelki. Świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznaję, mi się nie podoba, ale strój w 100% w Twoim stylu. Uwielbiam cię czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. super tekst, świetna sceneria, fajny look :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba tylko buty bym zmieniła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. .... i zapałałam żądzą do Twoich klapek!
    Stylizacja klimatyczna, kiedyś też skrycie marzyłam o takich szelkach :)

    Weri

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe, bo te klapki raczej mało komu się podobają :) Ale ostatnio widzę, że zaczęły się pojawiać na najbardziej trendi blogach, więc pewnie niedługo zrobi się na nie prawdziwy szał ;)
      Ja dodam tylko, że są superwygodne i bardzo wytrzymałe (noszę je już ósmy rok!).

      Usuń
  16. Ryfko, nie zmieniaj butów! EKSTRA to wszystko razem wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniaj! Nie zmieniaj! Co robić, jak żyć? ;)

      Usuń
  17. lady-and-the-dress12 sierpnia 2013 12:05

    U mnie tak samo - letnia bieda:).
    Tęsknię do jesieni, kiedy w końcu można się będzie odziać, otulić i okutać. Najlepiej w grube dzianiny i cieplutkie wełny.

    Nonszalancko i swobodnie? Też tak chcę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. te butki podobały mi sie w innych stylizacjach, w tej nie. Dlatego ja jestem za noszeniem, ale nie do tych porteczków i koszuli! :)
    Zdjęcia - przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam w Tobie to, że nic/nikogo nie udajesz :) jest Ryfkowo.

    OdpowiedzUsuń
  20. stylowo-ryfkowo!!! super portki!!! ta biała koszula świetnie z nimi wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawie,oryginalnie,podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  22. Droga Ryfko, przed Tobą jedyny słuszny kierunek - Alaska, lato tam marne, a i kowbojski styl bardzo popularny. Właśnie zdobyłam wszystkie sezony tego pamiętnego serialu i ogladam namiętnie, pewnie stąd ta "inspiracja" ;P Ciuchy zupełnie nie w moim stylu, chociaż do koszuli trudno się "przyczepić", ale na Tobie leżą jak "druga skóra". Szczerze mówiąc i mnie te klapki trochę mącą idealny obraz (bardziej niż zacytowany skrót). Może dla kontrastu powinnaś założyć jakieś "lubutiny"? Hi, hi... ;) Pozdrawiam, Van :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Szalejesz ostatnio z ilością postów i zdjęć! :D Są szelki, jest idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  24. to chyba jedno z fajniejszych ubrań jakie prezentowałaś na blogu
    aj lajk yt

    OdpowiedzUsuń
  25. Super, że wreszcie coś znalazłaś, ja także mam nie raz z tym problem!

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój angielski narzeczony chodzi w spranych do granic możliwości T-shirtach (dobrej jakości, żeby była pełna jasność, te spierają się tak jak trzeba). Jak już ściągacz przy szyi zaczyna się pruć, nazywam to "proletarian chic".
    I też mu te T-shirty z ulubieniem podkradam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Koszula piekna, spodnie o tej dlugosci skracaja nogi bardzo - nawet szczuplej dlugonogiej Ryfce bardzo skrocily.
    Lubie zestaw kolorow bialy plus bezowy.

    OdpowiedzUsuń
  28. lakier na stopach świetnie komponuje się z butami, zestawem, całym anturażem. niebanalny, być może niezamierzony (?) efekt wykończenia całości, taka wisienka na torcie;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Masz Ryfko tzw.dobrą prezencję .Rzeczywiście w wielu stylizacjach i w tej również wyglądasz pięknie.Nawet w tych ośmioletnich kapciach wyglądasz jak ''milion dolarów''

    OdpowiedzUsuń
  30. Borykam się z tym samym dylematem każdego roku :)Twój zestaw dla mnie idealny! Minimalizm i wygoda!

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj Ryfko ! Podglądam Cię od dawna i wciąź nie mogę wyjść z zachwytu, jak świetnie lawirujesz w tej modowej dżungli i genialnie łączysz ubrania ze sobą. Twój "włóczykijowaty" styl uwielbiam. I jeszcze ten Twój dystans do siebie ;-) Zastanawiam się, co zakładasz na jakieś uroczystości. Ja mam zawsze z tym problem, bo nie lubię się stroić, a czasami trzeba, choć to nie moja bajka. Może by tak post "Ryfka na weselu"? Co Ty na to? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, tak!!!!!!! proszę Ryfko, chcę to zobaczyć! sama także nie lubię się stroić, wolę ogólnie ciemniejsze kolory, właściwie hmm.. nie mam "colorfuuuulllowych" ubrań. A wesele już za chwilę...już za rogiem...;(

      Usuń
    2. Kurde, z tym to będzie problem, bo nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na weselu. Myślę, że musiało to być dobrych parę lat temu i najprawdopodobniej byłam ubrana dokładnie tak jak w tym poście, bo przez długi czas to był mój dyżurny weselny zestaw. W końcu sprzedałam tę kieckę, bo nie mogłam już na nią patrzeć.

      Ostatnia impreza, na którą wypadało się w miarę elegancko ubrać, to chyba wigilia firmowa, na którą założyłam sukienkę z tego posta. Zdecydowanie muszę znaleźć pretekst, żeby nosić ją częściej. No i pokazać na blogu w bardziej aktualnym wydaniu.

      W tej chwili nie mam w szafie ANI JEDNEJ typowo eleganckiej sukienki i ani jednych wyjściowych butów. I chyba póki co to się nie zmieni, bo wesel na horyzoncie nie widać (całe szczęście, bo ich nienawidzę), a i na VIP-owskich przyjęciach raczej nie bywam.

      Usuń
    3. Ryfka no naprawdę przepraszam, pierwszy raz używam tego zwrotu: Dobrze gada, polać jej!
      Też nienawidzę wesel, to jakiś koszmar,(kto to wymyślił?!) a wesele już niedługo.. Ryfka może mi doradzisz, żebym jako tako wyglądała..Kupiłam sukienkę w kolorze koralowym, nie wiem czy ktoś mi coś dał(jakieś tabletki otępiająco-głupiejące), bo przecież ja chodzę w ciemnych,stonowanych rzeczach(na drugi dzień mam sukienkę czarną i najchętniej bym ubrała ją zamiast tttejjj..tego..ehh. Dobra kupiłam ją bo mama, ciotka i siostra marudziły(nigdy więcej z nimi nie pójdę na zakupy, nigdy!!!!! wszyscy mi mówią, że mam "inny" gust i patrzą dziwnie w sklepie) I co mam zrobić? Co do tego koloru pasuje? Nie kupię nowej bo nie mam kasy, a ta była droga.. Dobra nie ma ratunku? ;(((

      Usuń
    4. Oj, w doradzaniu jestem kiepska, a doradzić coś, znając tylko kolor sukienki, i nie mając pojęcia ani o jej kroju, ani o tym, jak Ty wyglądasz i jaką masz figurę, to by chyba nawet Gok nie potrafił ;)

      Najlepiej poszukaj w necie zdjęć z koralowymi kieckami i zobacz, która opcja najlepiej Ci leży. Przykładowe zestawienia tutaj. Powodzenia!

      Usuń
    5. Dzięki za odpowiedź. Widzę, że mamy podobne poglądy w kwestii wesel-też ich nie cierpię i unikam, jak ognia :-) Dla mnie to jakaś maskarada, że o innych rzeczach nie wspomnę. I bardzo dobrze, źe sprzedałaś tę pierwszą sukienkę-teraz jakoś ciężko byłoby mi uwierzyć, że nosisz ją z przyjemnością :-) Co do drugiej sukienki-to przypomniała mi fakt, że w ostatnio kupionej przeze mnie sukience (na okoliczność wesela m.in.) najbardziej podobały mi się...kieszenie właśnie. W takim razie czekam na post z tą drugą sukienką w roli głównej lub drugoplanowej :-)

      Usuń
    6. Anonimowy - ja bym ci poradziła założyć tą twoją czarną sukienkę ożywioną dodatkami - to, że na wesela nie zakłada się czerni to jakieś brednie (patrz na panów, wszyscy będą mieli ciemne garnitury :P). Masz się czuć dobrze, a nie ciągle martwić, że wyglądasz źle i jak nie ty. A ten, kto cię zaprosił, przecież cię zna i na pewno nie będzie miał ci za złe.

      Usuń
  32. fajna stylizacja bardzo mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiesz co Ryfka...<3.:) :* ;) Teraz dopiero zdałam sobie sprawę, że nie ma u ciebie głupich komentarzy typu:
    ładna stylizacja.
    zapraszam na mojego bloga pieknabyć.blog.com...
    A na pewno podbiłyby Ci liczbę komentarzy, jednak ty wolisz to: * Uwaga: Na blogu działa spamowstrzymywacz (spam = linki do Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga, udziału w konkursie itp.).
    Czasami wydajesz mi się głupią, zadufaną hipsterką, czasami kocham twój humor, czasami mnie zadziwiasz, no ale,ale nikt nie jest idealny, lecz ty jesteś prawdopodobnie najlepszą blogerką modową w Polsce(co najmmiej).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hipsterką?! Ja nawet Instagrama nie mam! I nigdy nie byłam w Charlotte. Chociaż, czekaj, to rzeczywiście brzmi trochę hipstersko...

      Tak czy siak, dzięki :) Komentarze, o jakich piszesz, wywalam razem z reklamami viagry. Albo (jeśli zawierają coś poza autoreklamą) ucinam im spamerską końcówkę i dodaję w okrojonej wersji. Porządek musi być!

      Usuń
  34. Ile raz juz ta koszula tu wystepowal i te klapki, osiem lat! ho ho ho...
    ale portusie sa nowe, fajny kolor, fajne kieszenie i ta dlugosc, taka latowa (letnia?). W co sie ubrac latem, oto jest pytanie!?
    Jak jest pogoda i swieci slonce to T-shirt i szorty albo spodnica (spodniczka, jak mowi moja Julcia), jak sie musi do pracy, no to juz trzeba patrzec w czym mozna, co uchodzi, a co nie uchodzi.
    Zawsze sie na lato bardzo ciesze, na saldalki i flip flopy, a i tak cale lato przechoche w podkoszulkach.
    pozdrawiam
    ania

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też mam problem na ubieranie się latem. Uwielbiam wiosnę i najbardziej jesień...I w kowbojkach lub botkach mogłabym chodzić cały rok :-). Ten styl to 100% by Ryfka...pzdr

    OdpowiedzUsuń
  36. Patrząc na ten wpis i wideo od razu pomyślałam o Tobie :-)
    http://littletownshoes.wordpress.com/2013/08/18/jak-bill-cunningham-zlamal-mi-serce/
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  37. Ryfko, sprzedajesz ubrania na Allegro?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami. Zawsze ogłaszam to na moim Fejsie. Następną wyprzedaż planuję w najbliższy weekend.

      Usuń
  38. Biała koszula to klasyk :) Każda kobieta powinna mieć w swojej szafie :) Z całej stylizacji ona najbardziej urzeka :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie byłyśmy przekonane do takich klapek, dopóki nie zobaczyłyśmy ich na Tobie, w towarzystwie TEJ koszuli i TYCH spodni. Wyglądasz super!

    OdpowiedzUsuń
  40. Na chodzenie po torowisku kolor szelek powinien być w jakimś odblasku :)
    pozdrawiam świetny design.

    OdpowiedzUsuń
  41. A możesz napisać jaki masz makijaż ? Bo wygląda tak świeżo i nonszalancko. I strój superowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, nie ma tu za wiele do opisywania: mam taki makeup - nomakeup, czyli podkład, róż i tusz do rzęs :)

      Usuń
  42. Spodnie i koszula urocze. Świetnie Ci w tym zestawie. No i te wspaniałe klapki!!! Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  43. blyskotliwie, zabawnie, ciekawie! podoba mi sie:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Fajny zegarek, jaki to model ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurde, jak Ty dojrzałaś, że fajny? Ledwie go widać :D
      To Timex, dokładnie ten model, tylko z paskiem wymienionym na brązowy (bo czarny się zniszczył).

      Usuń
    2. Jeden rzut oka i wiem czy zegarek jest fajny ;) Dzięki za info !

      Usuń
  45. więcej szelki proszę!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).