9 maja 2008

Zdolna jestem niesłychanie, najmodniejsze mam ubranie...

W moim przypadku to nie potrzeba, a zazdrość okazała się matką wynalazku. Kiedy zobaczyłam tę spódnicę u Harel, wiedziałam, że muszę uszyć sobie podobną. Potrzebowałam tylko jakiegoś fajnego materiału.

Parę dni temu objawiła mi się w ciucholandzie chusta o wzorze przypominającym HaMową kolekcję Marimekko. Kolekcję - dodajmy - którą zjechałam chyba na wszystkich możliwych blogach, trąbiąc wszem i wobec, jak to nie cierpię geometrycznych wzorów. Sama nie wiem, czemu ten kawałek materiału tak mi się spodobał - czy dlatego, że leżał sobie sam, jeden, a nie, jak w sklepie, wśród mnóstwa podobnych maziajów; czy dlatego, że wzorzystość nie bije tak po oczach ze względu na małą powierzchnię ciucha; czy po prostu dlatego, że przed trendami nie ma ucieczki i prędzej czy później dopadną każdego. Jak by na to jednak nie patrzeć, przychodzi mi teraz moje wcześniejsze deklaracje odszczekać.

Z butami sytuacja wyglądała podobnie. Przy pierwszym spotkaniu jakiegoś szczególnego wrażenia na mnie nie zrobiły. W ciągu roku moja obojętność zmieniła się jednak w prawdziwe opętanie. Musiałam je mieć. Na razie trochę dziwnie mi się w nich chodzi i to bynajmniej nie za sprawą 12-centymetrowego koturna, ale drewnianej - ergo nieuginającej się - podeszwy. Skoro jednak po ćwierćwieczu chodzenia w płaskich butach umiałam się przestawić na obcasy, to nie dam się tak łatwo pokonać prostym drewniakom.

czarna bluzka - TJ Maxx
torebka - Reserved
spódnica - własnoręcznie uszyta z chusty z ciucholandu (tutaj instrukcja)
czarne rajstopy - Calzedonia
skórzane sandały na koturnie - Topshop (e-bay)


4 maja 2008

Z pamiętnika prymuski - odcinek 2

Miałam się dziś pochwalić moją nową, własnoręcznie uszytą spódnicą, ale oczywiście jest na nią za zimno. Tak więc zamiast tego angielska uczennica, podejście drugie. Wiem, to się powoli zaczyna robić nudne, zwłaszcza że w zanadrzu mam jeszcze zestaw a la pensjonarka. Ale cóż poradzę - kujoństwo naprawdę trudno wykorzenić.

marynarka Kaunotar Finn Fashion - ciucholand
emblemat - prezent od Agi.Pier :)
koszula z okrągłym kołnierzykiem (męska/chłopięca) - ciucholand
spódnica - ciucholand
granatowe rajstopy - kupione 100 lat temu, pewnie w jakimś małym sklepiku
trzewiki - Benetton