czwartek, 24 września 2009

Grypownik ubiera się u Prady

Ostatnio przekonałam się, że grypa może być wyjątkowo sprzyjająca dla działalności szafiarskiej. Po pierwsze, wreszcie miałam pretekst, żeby się polansować w kaftaniku od Prady, który wyłowiłam w lumpeksie na początku wakacji. Kupiłam go z myślą o zimowych nocach i awariach ogrzewania, bo ma długie rękawy i jest taaaki milutki. W czasie choroby spisywał się znakomicie, a do tego dzięki ozdobnemu czerwonemu paseczkowi wprost idealnie komponował się z zakatarzonym nosem. Zdjęcie poglądowe sobie daruję, ale zapewniam, chorowałam w naprawdę wielkim stylu.

Po drugie, przez kilka dni leżenia z laptopem w łóżku upolowałam na aukcjach i w sklepach internetowych tyle cudności, że warto było trochę pocierpieć. Zwłaszcza że dostawa nowych ciuchów podziałała na mnie lepiej niż wszystkie leki razem wzięte. Dziś przedstawiam cudo numer jeden - kwiecistą sukienkę, która jest chyba najidealniej układającą się kiecką w mojej szafie. U góry była trochę za szeroka i miałam ją zanieść do krawcowej, ale lenistwo (trzeba iść), niecierpliwość (trzeba czekać) i skąpstwo (trzeba płacić) okazały się niezwykłymi stymulatorami kreatywności i jednak zwęziłam ją sama. Wyszło chyba nie najgorzej.

sukienka w kwiatki - Love Vintage Shop
szalik - ciucholand
sweter - Zara
okulary - Pomberger
rajstopy - Calzedonia
buty - A&E Vintage Store

torba - a nie powiem

99 komentarzy:

  1. wyglądasz przecudownie! zazdroszczę sukienki, jest piękna! i ten szaliczek - cukierkowo się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no pieknie, pieknie-czekalam na te twoje grypowe łupy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogłam Cię posłuchać... Przez wrodzoną przekorę tylko mi ciśnienie podskoczyło :/
    A tak zupełnie poważnie, nie dziwię się, że mnie przelicytowałaś. Grzech nie wziąć taka boska!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tą historią o sukience i krawcowej to tak, jakbym czytała o sobie.
    Zazdroszczę wdzianka i butów. Sukienki nie, bo mam podobną :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka śliczna, no i taka kolorowa, super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacja, świetnie to wszystko razem ze sobą gra. O mamo, Ryfko, ale Ty masz nogi - widać je co prawda na innych zdjęciach, ale tu je widać jakoś szczególnie ;).
    A sukienki zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Złość wywołana faktem, że zgarnełaś mi tę kieckę na allegro tuż sprzed nosa minął po obejrzeniu Twojej stylizacji z sukienką w roli głównej - wyglądasz niesamowicie, więc chyba nie mam o co dłużej się boczyć :)
    Pozdrawiam! Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialna kiecka,normalnie skręciłam się z zazdrości:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekna sukienka, bardzo mi się podoba taki romantyczny klimat:)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Grypownik" jest w niezłej formie... - świetny strój!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądasz ślicznie!!Świetne połączenie sukienki (bombowa), rajstop i butów. Z wielką chęcia bym sie tak ubrała :-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. piękna sukieniusia!! pasuja ci takie kwiatki i korory.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękna sukienka, przede wszystkim świetnie się układa, bo chyba nie masz halki z tiulem pod spodem?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak patrzę na Twój szal, dochodzę do wniosku, że w sh można upolować świetne szale, szaliczki i chusty. Całość bardzo mi się podoba - w ogóle nie widać po Tobie tej grypy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna sukienka i fajnie dopasowany szal (chociaż pewnie zaraz ktoś Cię przeklnie za różowy). Powiedziałabym, że skoro tak, to choruj częściej, ale to chyba dziwnie brzmi? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba Cię Dziubek za mało dokarmiał, bo coś schudłaś podczas choroby.... no chyba, że to specjalnie, bo chciałaś sie wcisnąć w pradowe kaftaniki :P

    Czy w Twoim koku jest zapleciony warkocz?
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  17. nie powiem sukienka stworzona dla Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aaa! sukienka jest pezurocza! zazdroszczę tego kwiecistego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczny wzór sukienki :D szkoda, że u mnie choroba nie przyniosła takich efektów ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądasz uroczo!
    Nie zgadzam się tylko z nazywaniem takiej sukienki tubą;)

    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  21. ślicznie! też mam podobną kieckę, ale jeszcze wisi w szafie i czeka na zwężenie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. @ Ciuchomanka i Kasia: Wygrać z takimi rywalkami to prawdziwy zaszczyt ;)
    @ Agatiszka: Sukienka ma halkę, ale taką zwykłą, poliestrową i niezbyt szeroką. Sama się dziwię, że tak fajnie sterczy.
    @ Ola: Nie schudłam, ja zawsze tak "zdrowo" wyglądam. A kok nie z warkocza, ale z końskiego ogona owiniętego parę razy wokół nasady.
    @ Jagoda: No właśnie też mam wątpliwości. Czy tuba to każda kiecka bez ramiączek, czy tylko taka dopasowana? Jeśli jest na sali ktoś, kto mógłby mnie doedukować, będę wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  23. Rewelacyjna kiecka! Dlaczego ja nigdy nie mogę takiej znaleźć... :o)

    OdpowiedzUsuń
  24. po prostu "łał" :) dreszcz zazdrości trochę mnie przeszedł, co prawda, ale pomińmy ten fakt milczeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta sukienka jest prześliczna, poza tym świetnego charakteru nadałaś jej przez ciemne rajstopy i butki z pazurkiem ;) bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  26. sukienka układa się przepięknie ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  27. piękna ta sukienka! rewelacyjnie łamie jesienną aurę swoimi kolorami. genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No pieknie Ryfka, kiecka rewelacja! Love Vintage Shop ma genialne rzeczy
    p.s. wlasnie choruję, internetowe łowy czas zacząć!

    OdpowiedzUsuń
  29. Od zawsze twierdzę, że chorowanie popłaca! Choć u mnie zwykle kończy na wyciąganiu maszyny do szycia i panicznym poszukiwaniu po całym domu skrawków materiału.

    Sukienka to cud, miód i orzeszki! Układa się niesamowicie, aż dziwne, że nie masz pod nią szerokiej halki. Chyba że gorsetowa góra jest na fiszbinach?

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja wychodzę z założenia, że to jest po prostu wąska kiecka:)

    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  31. Sukienka pierwsza klasa :)U mnie niestety chorowanie nie było tak owocne :/

    OdpowiedzUsuń
  32. zdjęcie pt " kwiaty we włosach potargał wiatr", ale tym razem nie we włosach a w sukience,,,Urocza !!

    OdpowiedzUsuń
  33. jedna z Twoich fajniejszych stylizaji oczywiscie wg mnie!
    buty i sukienka są zabójcze!!!

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. he he,twoje posty są wyborne:)strasznie fajnie się je czyta,masz fajne poczucie humoru,ale chyba już to kiedyś pisałam:) Więc ubranko fajne,buty baardzo interesujące:)pozdrawiam

    Ps-Jestem bardzo ciekawa Ryfko droga ile masz wiosen;)i czym się trudnisz zawodowo/studencko?

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba jedna z najlepszych twoich stylizacji tak według mnie :D Buty z rajstopami wyglądają super, jak klamrowane botki :D Sukienka też cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowne rozkloszowanie. Widać, że sukienka jest świetnie skrojona!

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo podoba mi się słowo "grypownik", a także Twój cały strój - w szczególności buty :). Połączenie sukienki w kwiaty z tymi ciężkimi botkami - super!

    OdpowiedzUsuń
  38. woooow! potrafisz zaskoczyć! Nigdy bym Cię nie łączyła z sukienką w kwiatki i sadomasochistycznymi butami razem!
    No kurcze, jak ja Cię lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. yess! tez takiej sukienki ostatnio poszukuje, bardzo mniam! no i but rowniez jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  40. Wyglądasz rewelacyjnie! Podoba mi się dosłownie wszystko, co masz na sobie ;-))

    OdpowiedzUsuń
  41. Ryfka... Jaka jest Twoja ulubiona pora roku? Niech zgadne... jesień! ;DD

    OdpowiedzUsuń
  42. A, no i muszę Cię pochwalić za idealne zgranie kolorystyczne dzisiejszego zestawu z aktualnymi reklamami po prawej stronie Twojego blogaska. Zakładam, że było to celowe ze względu na wrodzone sztywniarstwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. @ J.Z.: Tak, gorset ma jakiś "stelaż". Myślisz, że to ma coś do rzeczy?
    @ Jagoda: Hmm... Muszę zbadać sprawę :)
    @ Sabath: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła! ;)
    @ WER: E tam, już kiedyś pokazywałam bardzo podobny zestaw :)
    @ Marcepanowa: Kurde, a wiesz, że chyba rzeczywiście :) Lubię, jak się można opatulić, ale nie aż tak, jak w zimie :)
    @ Wenden: Hehe, nie no, bez przesady, żebym ubierała się pod kolor reklam (chyba że zrobiłam to podświadomie, ale to by znaczyło, że naprawdę jest już ze mną źle ;). Jedynie świnki wybrałam z premedytacją (zamiast np. kurek czy krowy). Reszta to przypadek, oczywiście niezmiernie cieszący moje oko :)

    OdpowiedzUsuń
  44. cholera. to jest cos czego szukam:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zdecydowanie. Usztywniona, dobrze przylegająca do talii góra unosi rozkloszowany dół.
    Gdybyś pozbyła się fiszbin, nie byłoby już takiego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  46. Co zrobic, żeby się tak efektownie przeziębic?! Ja też chcę taką sukienkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nooo naprawdę pięknie. Sukienka prezentuje się super po przeróbkach, a co do układania to widzę jedną największą jej zaletę - jest rozkloszowana i nie zalega na biodrach leniwie, co w tego typu ubraniach wręcz ubóstwiam. W skrócie - zazdroszczę okropnie. Jak i butów czarownicy również.

    OdpowiedzUsuń
  48. podoba mi się jak zasupłujesz szaliki. a buty są tak mistrzowskie, że patrzę na nie i patrze i zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  49. Już od dawna przeglądam twojego bloga i powiem szczerze, że troche mnie zainspirowałaś. Sama właśnie założyłam jednego. Dopiero zaczynam. Jeszcze nie mam żadnego posta ze zdjęciami. Ale niedługo to nadrobię.
    Chciałam tylko podziękować.
    www.apartamentzycia.blogspot.com
    Będzie mi bardzo miło jeśli od czasu do czasu wpadniesz i ocenisz moją szafę ;).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  50. sukienka jest po prostu piękna. zresztą równie cudne są buty :)

    OdpowiedzUsuń
  51. swietnia sukienka, przydalaby mi sie taka.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ryfko, a to widziałaś? http://urbanchic.pl/artykuly/169/Krolowa-jest-tylko-jedna-szafiarki-w-showroomie-vol-2/ Jaki tytuł otrzymałaś - pogratulować! :))

    OdpowiedzUsuń
  53. Sukienka jak najbardziej zabójcza! Szkoda, że nie dałaś zbliżenia wzoru... :(

    OdpowiedzUsuń
  54. Co tu dużo mówić, prześliczna sukienka.Niby niewinna, a pikantnie przyprawiona tymi butami.Lubię takie niekonwencjonalne połączenia

    OdpowiedzUsuń
  55. naprawde cie podziwiam, jestes niesamowita. Czy bylabys taka mila i dalabys mi namiary na pare fajnych lumpexow z krakowa ? osobiscie polecam roban, majewski i ciuchland w hucie na ul. Towarowej. POzdro, buzi

    OdpowiedzUsuń
  56. sukienka sliczna, a Ty wygladasz w niej tak dziewczęco!

    OdpowiedzUsuń
  57. Śliczne te butki. Czuje, że podświadomie będe teraz takich szukała;) A właściwie dzisiaj w Zarze na dziele Woman widziałam bardzo podobne tyle, że zamszowe.

    Ps. Tylko tak teraz myślę, że musisz te buty długo zapinać. Doliczyłam 10 pasków na jednym bucie, czyli razem 20 - to musi troche czasu zabierać! ;)

    Ps. Mozilla ściągnięta, mogę już spokojnie przeglądać Szafę Sztywniary;)

    OdpowiedzUsuń
  58. @ J.Z.: O, to dobrze wiedzieć. Nie będę w takim razie ich wypruwać (bo miałam już taki pomysł).
    @ Pyza: U nas podziałało pojechanie w gości, lekkie przewianie na grillu, a potem spanie pod za małą kołdrą :)
    @ Wiki: Trzymam kciuki!
    @ Gemma: Dzięki za cynk. Trochę ich poniosło... ;)
    @ Anonim: Zbliżenie wzoru jest w linku pod zdjęciem.
    @ Ajda: Parę adresów podałam tutaj.
    @ Alice: Na szczęście buty mają suwaki. Inaczej byłoby naprawdę kiepsko ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. piękna sukienka!
    zawsze kiedy odwiedzam Twojego bloga ubolewam, że zamieszczasz tylko jedno zdjęcie + szczegółty ubrań w linkach.
    czasem chciałoby sie obejrzeć outfit pod różnymi katami. ;)

    pozdrawiam, Michalina. :)

    OdpowiedzUsuń
  60. przeboska sukienka w kolorach poprawiajacych humor:)
    a i botki sa niczego sobie.
    mam nadzieje, ze grype masz juz za plecami, tak czy siak, duzo zdrowka zycze:)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  61. jak ja lubię takie sukienki. Kolorowe, krótkie, linia A. Strasznie do Ciebie pasują. I chyba nie muszę, mówić, że te buty wyglądają super z tą kiecką? (no dobra, wcześniej mi się nie podobały!)

    OdpowiedzUsuń
  62. fajne buty ;))
    i boska sukienka...

    OdpowiedzUsuń
  63. cudowna sukienka... genialne kwiaty...

    OdpowiedzUsuń
  64. Przeboska fryzura. Ostatnio mniej mnie inspirujesz swoimi strojami, ale koczek sobie robię regularnie. Od roku zaglądam na Twojego bloga. Nawet jak nie masz nowych outfitów, to na blipie zawsze coś fajnego zamieścisz.
    Tita

    OdpowiedzUsuń
  65. haha, i ja mam taką (w sensie taką samą, tylko inną) i leży już od kilku dobrych miesięcy i czeka, aż mi się zechce ją zwęzić...chyba czas najwyższy chwycić za igłę ;)
    w każdym razie Twoja genialnie wprost wygląda z tymi butami :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Piękne buty!Razem z sukienką wyglądają nieziemsko.

    OdpowiedzUsuń
  67. najbardziej zainteresowały mnie buty, szkoda że nie ma na nie zooomu bo wyglądają naprawdę very interesting

    OdpowiedzUsuń
  68. Ryfko, dzięki! Twoja rada zmobilizowała mnie do ściągnięcia Firefoxa i już wszystko ładnie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Śliczna sukieneczka :) Mam podobną,ale o takich bardziej pastelowych kolorach.Pozdrawiam! www.ikseska.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  70. laseczko pamietaj ze nie wszystko co znajdziesz w szafie/sklepie pasuje do ciebie i jest fajne

    w okularach woody'ego tylko woody wyglada dobrze, cala reszta w nich tylko wyglada (czyt. jak nudnt amerykanski kujon z lat 70., czlonek grupy nudnych amerykanskich kujonow z lat 70. - mam nadzieje ze lapiesz sens)

    wiekszosc ubran ktore prezentujesz jest nie przyjecia dla dziewczyn ktore nie sa niewolnicami slowa szfiarka :/

    OdpowiedzUsuń
  71. Zakochałam się w tych butach.

    OdpowiedzUsuń
  72. @ Michalina: Wiem, że to nie najwygodniejszy układ, ale inaczej mam wrażenie, że na blogu robi się bałagan. Nie bez znaczenia jest też fakt, że rzadko udaje nam się zrobić więcej niż jedno ładne zdjęcie ;)
    @ Miriam: Zbliżenie butów jest w linku pod zdjęciem.
    @ Kajusia: Nie pożałujesz, Godżilla jest super! :)
    @ Anonim od laseczki: Czekaj, bo nie wiem, czy załapałam sens: w kujońskich okularach wyglądam jak kujon, tak? Śmiała teza :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Jak się ma takie super nogi, to taka sukienka wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  74. Słońce tak się fajnie od tych pasków przy butach odbija, że na pierwszy rzut oka myślałam, że to takie ze stalowymi obręczami wokół kostek :p szukałam nawet wizualizacji tej mojej wyobraźni, ale chyba jestem zbyt wizjonerska jak na google :)

    Sukienka b. ładna - przywołuje jakby lata 50. :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Ha grypownik w tytule, jestem z siebie dumna! Dziwna sprawa, że Ty podczas choroby prezentujesz się wzorowo (jeden z moich ulubionych zestawów- całość kojarzy mi się z watą cukrową, chyba przez ten szaliczek:)), a ja dramatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  76. sukienka jest genialna ! nie mam pojęcia jak ją przeoczyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. W dzisiejszej poznańskiej GW wspominają o Tobie :)

    Szafiarki w Poznaniu

    Clio

    OdpowiedzUsuń
  78. Ryfka! Dzieki za link tygrysi badz tygrysowy, ostatnio wzor tygrysa znow mega modny , widzialm tez w zarze i hm, a moze to prawo serii znow mnie przesladuje, wszak Oslo nazywane jest tez miastem tygrysow. Tak czy siak sweter nie odzalowany, nawet msyle, czy by nie przejechac sie za granice szwedzka i nies probowac go odnalezc, a nuz nie wykupili???? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  79. "O, ta dziewczyna jest podobna do Agnieszki. Ma takie same okulary, fryzurę ma podobną i uśmich ma taki sam. I tak schyla głowę jak Agnieszka. A ubranie też ma podobne" :) To komentarz mojego synka, gdy weszłam dziś na Twój blog. Michał ma 7 lat i szerokim łukiem omija wszystkie dziewczynki z klasy. Jestem w szoku, że którąś zapamiętał :)
    Pozdrowienia dla Ryfki Pierwszoklasistki!!!
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  80. Torba oczywiście Ochnik ;)
    Grypa sprzyja, co racja to racja ;D

    Karola

    OdpowiedzUsuń
  81. I znów jesteś sławna :) dzisiaj na interii artykuł o szafiarkach

    http://kobieta.interia.pl/moda/trendy/news/pokaz-mi-swoja-szafe-a-powiem-ci-kim-jestes,1373726,1675

    OdpowiedzUsuń
  82. W 2010 ma ukazać się dzianinowa kolekcja Soni Rykiel we współpracy z H&M.

    http://www.hm.com/fr/presse/communiqusdepresse/mode__prfashion.nhtml

    pozdrawiam Gytha

    OdpowiedzUsuń
  83. te buty są obłędne!
    a cały zestaw bardzo przyjemny, chętnie sama bym się tak ubrała :)

    OdpowiedzUsuń
  84. swietny zestaw. sukienka, sweter, szaliczek, buty - niby klasycznie, ale te kwiaty robia caly klimat:)

    www.simplyforfashion.com

    OdpowiedzUsuń
  85. wyglądasz uroczo, a buty nieziemskie

    OdpowiedzUsuń
  86. to chyba moja najulubieńsza z Twoich stylizacji!

    OdpowiedzUsuń
  87. powiem Ci coś szczerego: jesteś zajebista. i sądze że jesteśmy bardzo do siebie podobne. nie lubie banalnych ciuchów, a Ty?

    pozdrawiam ,
    dziewczyna z pasją.; )

    OdpowiedzUsuń
  88. Cailin:

    Tuba to przylegajaca sukienka (od ang. tube, czyli rura, a nie polskiej tuby :)), natomiast ta sliczna kwiecista sukieneczka, ktora masz na sobie, to raczej prom dress...

    OdpowiedzUsuń
  89. TE BUTY !!!!!!! Zachorowałam na nie;)Piękne;)

    OdpowiedzUsuń
  90. Świetne buty! Są po prostu przecudowne! ^^

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).