9 czerwca 2011

Smerfy rządzą

Właśnie się dowiedziałam, że 25 czerwca w Warszawie odbędzie się Dzień Smerfa, czyli próba utworzenia największego w historii zgromadzenia smerfów i tym samym pobicia rekordu Guinnessa. Pomysł jak najbardziej popieram, chociaż ja swój osobisty Dzień Smerfa już miałam - w Dzień Dziecka, bo właśnie wtedy zafundowałam sobie taką oto koszulkę. Trochę dziwnie się czułam, oglądając smerfową kolekcję razem z dwiema o połowę (co najmniej) młodszymi ode mnie dziewczynkami, ale postanowiłam się nie zrażać. Dopiero w drodze powrotnej dopadły mnie wątpliwości i stwierdziłam, że Smerf jednak wróci do sklepu. Tylko że jakimś cudem zgubiłam rachunek.

A co oprócz Smerfa nowego w mojej dzisiejszej "stylizacji", czy jak kto woli "secie"? Po pierwsze, Motaniel, czyli kardigan/jebotko/coś z elastycznej dzianiny i jedwabiu. Fantastyczna rzecz, która na wietrze żyje własnym życiem i kojarzy mi się z jakimś mrocznym ptakiem albo nietoperzem (czyli że jak mam ją na sobie, to rządzę). I po drugie, upragnione motocyklowe buty, które marzyły mi się od ponad roku. Ta pogoda zrobiła się chyba specjalnie po to, żebym mogła je założyć. Na premierowe wyjście przezornie zabrałam baleriny na zmianę, ale choć buciory wyglądają na ciężkie i groźne (idealne do rządzenia), smerfuje się w nich nadspodziewanie wygodnie.

Smurf'd
motaniel - Selektornia (prezent od Pakamera.pl)
koszulka - House
dżinsy - Levi's Curve ID
torba - Ochnik
buty - prezent od Vagabond (uwaga na nietypową rozmiarówkę - ja musiałam wziąć o numer mniejsze niż normalnie)

13 maja 2011

Za mundurem panny sznurem

W kwietniowym Bluszczu, w bardzo ciekawej rozmowie o wieku, starzeniu się i... ciuchach Agnieszka Drotkiewicz mówi, że "lubi, kiedy ubranie jest dla niej trochę mundurem, kiedy nie zastanawia się nadmiernie nad tym, co włożyć". Ja lubię się zastanawiać, przymierzać i kombinować, ale czasem, kiedy uda mi się stworzyć zestaw, w którym wszystkie puzzle idealnie do siebie pasują (przynajmniej w moim mniemaniu), to staje się on trochę takim właśnie mundurem - "gotowcem", który noszę do znudzenia. Tak jak ostatnio ten poniżej :)

PS
W tle sznurkowa instalacja "Powiązania" na Małym Rynku. Taka dzisiaj jestem oczytana i ukulturalniona!



okulary - Reserved
szal - Dots (nagroda w konkursie Butyk.pl)
naszyjnik - Madam Lili Designs (prezent od Trendsetterka.com)
bluzka - Oysho
marynarka - Kaunotar Finn Fashion (ciucholand)
dżinsy - Levi's Curve ID
torba - de Mehlem
kierpco-mokasyny - outlet Casas (pamiątka z Barcelony)