środa, 26 listopada 2014

Ustawienia domyślne

Staram się na blogu nie powtarzać całych zestawów ciuchów, coby się Państwo Czytelnictwo nie znudziło, ale prawda jest taka, że jeśli jakaś konfiguracja mi podpasuje, to noszę ją NA OKRĄGŁO. Tak jak zestawienie poniżej. Większość elementów pewnie wygląda znajomo (witajcie, najbardziej hejtowane w historii bloga buciory, zapowiada się kolejny udany sezon!). Nowością jest granatowy płaszcz oraz kolejne (tym razem jasnoszare) scarletty od Lee. Jak już pisałam, pokochałam tę markę od pierwszego zakupu i bardzo się cieszę, że od niedawna jest to miłość odwzajemniona, przejawiająca się takimi oto darami losu.

Płaszcz jest absolutnie fantastyczny. Nie cierpię dopasowanych okryć wierzchnich, które cisną pod pachami, krępują ruchy, a jak się założy pod nie grubszy sweter, człowiek zaczyna się czuć jak w gipsie. Ten płaszcz jest miękki, luźny, ma wielkie kieszenie, oldskulowe drewniane guziki, a do tego kolorem przypomina ciemny dżins. Jak dla mnie po prostu ideał.

Tak ubrana przechodziłam kilka ostatnich tygodni, w wietrzne (albo rowerowe) dni zmieniając tylko kapelusz na czarną "menelską" czapkę. Teraz temperatura tak spadła, że w ruch musiała pójść cieplejsza kurtka oraz oczywiście mój zestaw zmarźlucha. Ale o tym już następnym razem. A tymczasem lekko przeziębiona pozdrawiam spod kocyka!






kapelusz - Bytom
szalik - H&M (dział męski)
płaszcz - Lee (prezent od marki
dżinsy Scarlett - Lee (prezent od marki)
rękawiczki - stragan uliczny
Russell & Bromley / targ na Placu Nowym
torba - Bags by MAY (tak jest, jeszcze mi się nie znudziła)


41 komentarzy:

  1. Większość elementów pewnie wygląda znajomo (witajcie, najbardziej hejtowane w historii bloga buciory, zapowiada się kolejny udany sezon!) - po przeczytaniu tego zdania spodziewałam się zobaczyć te ciapcie w paski, które "są dumne ze swojej brzydoty", bo one chyba usłyszały więcej niepochlebnych opinii. Albo relaksów. Te buty są fajne, a szal to hit absolutny. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, pasiakom nawet jakoś specjalnie się nie oberwało. Latem na pewno powrócą. Na relaksy też przyjdzie pora. Bo na emu już przyszła. Rany, ależ ja mam dużo fajnych butów!

      Usuń
  2. łuhuhuhu aleś odpstowała te bamboszki! święcą się jak nie powiem co ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spodziewalam sie EMU a nie takich swietnych butow! Zaskoczylas mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet niezłe te buty! (Nie wiem, czy w zeszłym roku nie hejtowałam, ale kobieta zmienną jest ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny szal :)) Będę częściej zaglądać na męski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na niego zwróciłam uwagę :) z aktualnej kolekcji czy jakiejś starej?

      Usuń
    2. Szal kupiłam w zeszłym roku. Były jeszcze szaro-czarne.

      Usuń
  6. Ale swietny szal! Koniecznie bede musiala odwiedzac meska strone H&M :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, szal fajny, ale tylko on, bo reszta to kaszana.

      Usuń
  7. Ja też hejtowałam te buty, ale w tym zestawie mnie nie rażą :-) ...i nawet ostatnio rozważałam zakup podobnych. I ja też lubię nosić luźne okrycia wierzchnie... luz blues...
    Bardzo fajny jesienno-zimowy zestaw. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się moralnym zwycięzcą :D

      Usuń
  8. Szal genialny.

    A jaką kurtkę nosisz na jeszcze chłodniejsze dni?

    Ryfko, przy okazji, bardzo uprzejma prośba o niechwalenie się zbytnio swoimi śpiochami w tym sezonie zimowym, bo tutaj niektórzy ociągali się z zakupem, a Ziperall - jak zapewne już wiesz - przestał istnieć. Nie, wcale Ciebie o to nie posądzamy. Ale miej litość dla tych zmarźluchów, którzy z zazdrością będą oglądać Twoje zdjęcia w śpiochach i ciskać poduszkami w ekran laptopów.

    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko,
      poszukaj w ciucholandach śpiochów... Chyba że nie lubisz kupować w takich sklepach...

      Usuń
    2. A mam taką szarą a la "Przystanek Alaska" niedługo pokażę :) A w zeszłym roku w mrozy śmigałam w kożuszku z ciucholandu.

      Usuń
    3. Edyta, czytać Ryfkę i nie lubić szmateksów? Czy taka kombinacja jest w ogóle możliwa? ;)

      Ryfka dzięki za info!

      Usuń
    4. No tak, jakże ja mogłam tak pomyśleć... ;-)

      Usuń
  9. A ja sobie wyobrażam jak sobie czytasz ten post Twoim głosem z reklamy Ikei i to brzmi brawie jak "czytała Krystyna Czubówna" :D Sorry, tak się jakoś skojarzyło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pozdrawiam i polecam, Wasza Ryfka" ;)

      Usuń
  10. Świetny ten płaszcz. I dżinsy. I szal.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tak wyglądam, gdy idę rano do szopy po opał... A widzę, że ludzie się tym jeszcze zachwycają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie masz fajny styl nawet wtedy, kiedy nie musisz, np. idąc do szopy po opał. To dar, doceń go i pielęgnuj. :)

      Usuń
  12. Świetnie wyglądasz !
    A płaszcz i szal cudowne :)
    I masz piękne, grube włosiska !

    OdpowiedzUsuń
  13. cudowny szal, takie energetyczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  14. boshe, jak to dobrze, że mam HM tuż obok biura. ZA 2 MIN idę na dział męski po ten szalik.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie też dopadło choróbsko, witaj w klubie, ale mnie to takie, że przytrzymało kilka dni w domu, a przez jakiś czas nie mogłam wydobyć z siebie jakiegokolwiek odgłosu - nie pamiętam, kiedy ostatnio tak chorowałam! Dlatego życzę Tobie (dobra, sobie też :D) dużo zdrówka, szkoda trochę czasu na chorowanie!
    Ja zimą wolę nosić kurtki, płaszczyki trochę są dla mnie niepraktyczne... Chociaż Twój ma faktycznie świetny kolor. A kapelusz zamieniłam już na czapkę pandę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z pięknym warkoczem, w kapeluszu i zestawie utrzymanym w klimacie jak z Dzikiego Zachodu wyglądasz niczym Doktor Quinn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dr Quinn, która idzie do szopy po opał! Ha! Teraz wszystko mi się zgadza :D

      Usuń
  17. Nie wiem o co cho z hejtem na buty. Są super. Szal też.

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie tam się wszystko podoba :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne zdjęcia! Bardzo dobrze wybrane i pasujące do Całości tło…
    Cegiełki ściany malowniczo ( rozmycie tła ) komponują się z chustą…
    Pochmurny dzień i zimne barwy zestawu rozwesela warkocz i uśmiech…
    Butom dajmy już spokój, oberwały już wystarczająco – wiadomo – daleko im do bronxów (;

    Pozdrawiam ciepło i serdecznie, życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  20. kolor granatowy, jak czarny pasuje do wielu stylizacji- tu także :) ja również przeziębiona jestem, więc Cię rozumiem i łączę się w jesiennych cierpieniach :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Czuję dumę, że byłam z Tobą podczas zakupu butów, które post za postem budzą tyle emocji:) Ale masz gruby warkocz!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był wyjątkowo udany zakup :)
      A warkocz gruby, bo luźno spleciony i potraktowany różnymi spulchniaczami ;)

      Usuń
  22. Czyta się "Ciebie" świetnie, jak zawsze! Poza tym, jesteś wyjątkową Granatowiczką / bez obaw - to od koloru, w którym wyglądasz doskonale/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to zdecydowanie mój ulubiony kolor :)

      Usuń
  23. Ja też mam takie zestawy samograje, ale ogólnie muszę być codziennie inna, takie adhd.
    Twój zestaw jest bardzo fajny. A szal wymiata!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).