2 stycznia 2012

Nic nowego pod słońce

Nie lubię mieć długich przerw w blogowaniu. Ale mam. Co zrobić, jest czas, wena i nowe ciuchy - się bloguje; nie ma - się nie. A ostatnio z nowymi ciuchami miałam właśnie spory problem. Taki mianowicie, że ich nie miałam. Na szczęście dziś klęska nieurodzaju uroczyście się zakończyła i do mojej szafy zstąpiły dwa przepiękne swetry, a wraz z nimi chęć do wszystkiego. Patrz pan, jakie te baby proste.

Ale póki co, nowy rok rozpoczynam jeszcze w starociach. Nie lubię takich odgrzewanych kotletów (bo prawie identyczny zestaw już tu kiedyś był), ale Styledigger, testując dzisiaj swój nowy obiektyw, zrobiła mi takie piękne, "artystyczne" i megakrakowskie zdjęcia, że nie mogłabym spać, gdybym nie zaprezentowała światu siebie na Brackiej w tej słonecznej aureoli.

PS
The dog days are over!



kapelusz - Accessorize (Vintage-Square.pl)
płaszcz - Zara
spódnica - Zara
legginsy z polarem (genialna sprawa!) - prezent od Gabriella.pl

torba - Ochnik
rękawiczki - stragan uliczny
buty - Vagabond.com

77 komentarze/y:

  1. Myślę, że do charakterystyki modelowej szafiarki można dodać punkcik: "słucha Florence and The Machine" ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. O. Ta piosenka budzi mnie rano ;). Muszę szybko zmienić, bo znając życie, zaraz ją znienawidzę!
    Zdjęcia są piękne. Chyba pora zainwestować w te legginsy z polarem.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Cóż za klimat ;) Świetne!
    Czekam na zestawy z nowymi swetrami, szczególnie tym różowo - fuksjowo :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Fajowy klimat, pasujesz do Brackiej :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Ha! Coś mi właśnie czuć było Ryfką u Style...
    Światło dobrze dograło do całości.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Pięknie wyglądasz!
    Uwielbiam "Dog days are over" :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. no, zdjęcie słoneczno-krakowskie - boskie! i jeszcze do tego moja ulubiona piosenka Florence ;)

    Konstancja

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Piękne słoneczne blaski.
    A to akurat jedna z tych piosenek Florence, których w ogóle nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Wreszcie sie doczekalam nowego posta wchodze tu srednio co 2 dni zeby sprawdzic i NARESZCIE:D! Serdecznie Cie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Wow, I love all of it!! Gorgeous photography! www.casualglamorous.com

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Dobre zdjęcia, też bym się chwaliła.
    Ja z pytaniem się zwracam do Ciebie, czy mogłabyś mi napisać coś o sklepie accessorize. Zauważyłam, że masz stamtąd kapelusz, sama weszłam i zakochałam się w kilku cudeńkach. Nie bardzo jednak ufam zagranicznym stronom. Interesuje mnie szybkość dostawy, kontakt i jak to jest z tym płaceniem w funtach, czy to się aby na pewno opłaca.
    Pozdrawiam
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. właśnie mam na sobie te legginsy z polarem od gabrielli, więc przybijam pionę!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Ja nie mam weny w komentowaniu, ale piszę, bo podoba mnie się :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Wyglądasz mega fantastycznie :)
    No i okazuje się, że na Brackiej nie zawsze pada deszcz, czasami też świeci piękne słońce ;))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. jestem wielkim fanem takich zdjęć , big up!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. no ten płaszczyk wygląda przepięknie!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. to farbowanie końcówek dobrze zrobiło Twoim włosom, bo to pierwsze zdjęcia na których widać, jakie są ładne. wcześniej jakoś zupełnie nie rzucały się w oczy, a teraz błyszczą ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Dzięki za komentarze! Styledigger pewnie puchnie z dumy ;)

    -> Anonim: "Słucha" to może za dużo powiedziane, bo przesłuchałam tylko kilka piosenek, ale tę jedną po prostu uwielbiam - niesamowicie pozytywnie mnie nastraja :)

    -> Patrycja: Kapelusz kupiłam w sklepie vintage-square.pl. Nigdy nie kupowałam nic ze strony Accessorize (w Krakowie mamy sklep stacjonarny - ho, ho, ho), ale z doświadczenia wiem, że nie ma się czego bać - takie znane marki zwykle mają spoko obsługę i bardzo dbają o klienta (jest możliwość bezproblemowego zwrotu itd.). Co do kosztów i czasu wysyłki, to wszystkie informacje znajdziesz na ich stronie (pod linkiem "Change" u góry). A czy się opłaca? Zależy od aktualnego kursu funta/euro :)

    -> Olena: Tutaj akurat całą robotę robi fajne światło, ale z włosów faktycznie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. świetne zdjęcie i strój doskonale pasujący do nastroju miejsca:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. bardzo fajnie wyglądasz :) genialne zdjęcie

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. A ja myślałam, że zamiast dog days are over aka those days are over będzie 'a w krakowie na brackiej...' ;P

    Fajne nogi, Ryfka!

    Oraz jeszcze, że od kiedy pokazałaś 'jak używać szmatki muślinowej' jestem totalnie wkręcona w nieesię (chociaż akurat ten filmik jest specyficzny od razu mnie przyciągnęła, zdecydowanie dziewczyna ma 'to coś'), Katosu, Kasię, maksineczkę itd. Fryzurę ze skarpetą z thebreathoffreshair zrobiłam już nawet pół dnia przed Twoim linkiem, więc jak widzisz robię postępy :D I urodowe zakupy, o których pół roku temu mi się nawet nie śniło. Tym samym zima stała się jakby całkiem znośna :) W ogóle dzięki za te wszystkie linki, bo dzięki Tobie poznałam już tyle zaje...tych stron - od It's Barcelona, Baby zaczynam niemal każdy dzień :)

    Wszystkiego dobrego w 2012!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. Prawie idenatyczny jak to mawiała kiedyś reklama czyni różnicę ;) Mnie nie przeszkadza ta prawie identyczność a jeszcze wręcz zachwyca w połączeniu z pięknym klimatem zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. I odgrzewany kotlet smakuje jak nie ma "swiezosci" nowosci. Czy "stary" ciuch moze zyc tylko w jednym zestawie? Zlituj sie Ryfka i bloguj troche czesciej.
    Ania
    P.S. a gdzie zniknelo "wiecej linkow" zeby mozna bylo popodgladac inne szafy???

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. -> Alaska: Nawet nie wiesz, jak mnie ucieszył Twój komentarz! Super, że komuś się przydaje to, co wygrzebuję :) Szmatka muślinowa i Cetaphil odmieniły moje życie ;)
    PS Maxineczki nie znałam, właśnie obczajam i już mi się podoba :D

    -> Ania: Nie no, ja jestem jak najbardziej zwolenniczką wielokrotnego wykorzystywania tych samych ciuchów (zresztą na blogu to chyba widać), po prostu nie lubię pokazywać zestawów, w których (prawie) wszystkie elementy są te same. Takie zboczenie ;)
    A linki są teraz u góry, pod nagłówkiem.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. światło na pewno pomogło, ale to nie tylko jego zasługa;) masz po prostu ładne włosy, kobieto!;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  26. Normalnie pacze i nie dowierzam, bo nie mogłam się już doczekać nowego postu. A na tych fotkach wyglądasz bardzo ryfkowo i potraktuj to, proszę, jako wielki komplement :).
    Pozdrawiam cieplutko z równie słonecznej dziś Łodzi!
    PS.: Uwielbiam tę piosenkę i cieszę się, że mi o niej przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  27. A ja wciąż i niezmiennie zachwycam się Twoim kapeluszem! No i zdjęciami słoneczno - romantyczno - klimatycznymi = )

    http://archiveofmystyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  28. Jak można nie kochać Ryfki ?
    Zabawna, urocza i słucha dobrej muzyki ;)
    Te leginsy to ciekawa sprawa.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  29. ja z innej beczki / Ryfka gdzie kupiłaś ściereczkę muślinową? Bo w The Body Shop już nie ma.

    B

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  30. -> MyStyleMyPoint: Myślę, że na wiosnę :)

    -> B: Ja swoją kupiłam w Body Shopie właśnie. Następnym razem zapytaj może o ściereczki dla dzieci, bo jak ja zapytałam o ściereczki muślinowe do mycia twarzy, to mi babka powiedziała, że nie ma, a były, tylko że właśnie te dziecięce :) One są dokładnie z tego samego materiału co "dorosłe", tyle że mają żółtawy odcień (tamte są białe) no i są tańsze: za 3 sztuki dałam 15 zł.
    A tak poza tym to są też na Allegro ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  31. Buty genialne! W sumie mam prawie takie same... :D
    Hmmm, Florence and the Machine? Pierwszy raz słyszę ;p

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  32. dziękuję Ryfka, teraz już zapytam o tą dziecięcą ;-) Byłam w Dublinie i też nie mieli. Gdzieś przeczytałam, że pieluszka (?) z tetry działa podobnie, więc może najpierw wypróbuję takową ;)
    pozdrowienia
    B

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  33. -> B.: Tak, też słyszałam, że zwykła pielucha tetrowa też się nadaje. Jest trochę bardziej szorstka, ale ponoć OK :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  34. Ooo,nawet pamiętam ten zestaw, zacny nad-wyraz!
    A zdjęcia piękne, niech puchnie jak najwięcej, bo ma powody.
    Fajna jesteś, taki włóczykij

    Skłony i ukłony!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  35. Cetaphilu nie znam, ale poznam jak skończę testować Biodermę :) Maxineczka o tyle fajna, że bez wstydu bazuje na tanich kosmetykach z równie imponującym efektem. A Twoja nowa praca - gratulacje! Ale nie proś, żeby nie pytać, bo przecież to się samo na usta ciśnie! GDZIE CO JAK?! W fashion teraz robisz? :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  36. Czekałam baaardzo długo na nowy post. Nie karz nas tak więcej! :) PISZ! uwielbiam Twoje posty
    Ola

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  37. Hej! Jak sprawuje Ci się torba Ochnika?impregnujesz ją czymś,nie popękała? Przepraszam ,że Cię wypytuję,ale noszę się z zamiarem kupna ,a cena nie jest niska więc chciałabym wiedzieć co kupuje:D pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  38. -> Alaska: A co masz fajnego z Biodermy? Czyżby słynny płyn micelarny? :)

    -> Ania: Torba jest w ciągłym użyciu od 3 lat i nosi się bardzo dobrze :) Mam do niej jakąś pastę ochronną, ale chyba tylko raz zdarzyło mi się jej użyć (wstyd). Ślady użytkowania po takim czasie oczywiście są - pociemniała skóra rączek, wnętrze się pobrudziło (muszę w końcu jakoś wyczyścić!), no i ogólnie skóra się starzeje, ale starzeje z godnością ;) Nic nie popękało, nie popruło się ani nie rozerwało. W ogóle mam 3 torby Ochnika, rękawiczki i portfel i ze wszystkiego jestem bardzo zadowolona, tak więc z czystym sumieniem polecam. Zwłaszcza że teraz mają wyprzedaż, więc ceny bardziej do przeżycia ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  39. Ten Cetaphil to jakaś kpina. Czy tak wygląda "gruntownie przebadany dermokosmetyk"? C. zawiera w sobie prawie samą chemię - aż trzy parabeny, sls, p.glycol. To już lepiej kupić zwykłe mydło niż, za przeproszeniem, tym "gównem" szorować sobie twarz. Serio, można znaleźć lepsze kosmetyki o "zdrowszym" składzie. Wystarczy czytać nalepki

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  40. -> Anonim: Nie jestem ekspertem, ale tak na chłopski rozum, nie sądzę, żeby ten kosmetyk miał tyle pozytywnych recenzji na Wizażu i zdobywał tyle nagród, przyznawanych m.in. przez lekarzy dermatologów, gdyby był szkodliwy. Zresztą dla mnie i tak najważniejsze jest jedno: u mnie on po prostu działa. I to działa rewelacyjnie. Ale oczywiście nikogo nie namawiam :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  41. Ja po prostu nie lubię wydawać kasy na kosmetyki, które owszem działają, ale mają też swoje drugie, mroczniejsze dno :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  42. Ryfko, w związku z dziwnymi swetrami;)) http://gadzetomania.pl/2011/10/14/30-swetrow-ktore-zaginaja-czasoprzestrzen/geekowskie-swetry-1/top
    Pozdrawiam, Domi

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  43. Ehhh, Kraków :) Nie byłam już tam stanowczo za długo (od miesiąca hehe). W ogóle to uświadomiłaś mi, że nie mam żadnych 'krakowskich' zdjęć, a po tych Twoich też chyba sobie muszę takie zrobić przy nastepnej okazji :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  44. Co do Cetaphilu - u mnie też działa rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  45. Ryfko, co do szpatułki/szpachelki w podkładzie: a nie myślałaś o pędzlu skunksie do nakładania podkładu? Różnica pomiędzy nakładaniem palcami jest ogromna! Podkład nakładany pędzlem po prostu stapia się ze skórą, jest idealnie rozprowadzony i jego nakładanie zajmuje mniej czasu. Ja skusiłam się po filmikach na YT, oczywiście, i teraz wszystkim polecam :) A dokładnie hakuro 51. :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  46. -> Alaska: Myślałam, a teraz przez Ciebie pewnie sobie kupię! :) Nie lubię nakładać podkładu paluchami i od dłuższego czasu stosuję metodę: kropkowanie szpachelką + mazianie gąbeczką (taką zwykłą, nie tym słynnym Beautyblenderem), ale gąbeczka jest trochę "tępa" i nie jest to szczyt moich marzeń.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  47. Warto było czekać na ten post! Wyglądasz świetnie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  48. Pomyślności w Nowym Roku, wielu udanych stylizacji i zero przerw w blogowaniu :)
    Długo kazałaś na siebie czekać,ale warto było :)
    Pięknie wyglądasz na tej Brackiej w tej aureoli :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  49. Witam po raz pierwszy i nie ostatni. Płaszczyk robi wrażenie, taki by mi pasował i mąż też by pochwalił :)
    Tylko buty za ciężkie jak dla mnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  50. świetny płaszczyk i buty. Wyglądają mega fajnie w połączeniu z czarnym dołem.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  51. super :) to jeszcze uzupełnię, że hakuro ma kabuki (h100), które jest idealne do wszelkich pudrów (w kamieniu, sypkich) - poręczne, a oszczędność produktu jest szokująca. Od miesiąca nie mogę 'zedrzeć' tłoczonych wzorków wierzchnich z pudru w kamieniu!
    I tak na marginesie:
    http://www.vintage-attack.com/en/skirt/83-pucallpa-s.html

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  52. rozumiem problem. kobiecy problem ;)
    blog \a o modzie nie pisze się, gdy nie ma się nowych łaszków. a bloga o życiu? ech, aż strach pomyśleć o mojej Graciarni ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  53. Najbardziej na świecie... Uwielbiam Twój styl pisania! ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  54. Ryfa, prosze odpowiedz, czy masz w planach pozbyc sie blipa?? Bo widze, że duzo blogerek przesiadając się na FB usunęło konto blipowe. U ciebie było tam oczywiscie sto tysięcy fajnych linków do rzeczy mądrych i tych mniej. I teraz jakby się okazało ze blip w zagrożeniu to przejrzę te czeluscia jeszcze raz i wyłapię to to sobie nie zapisałam wczesniej a wiem, że u Ryfki ti gdzies tam było.. tak więc?

    ola

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Blipa praktycznie nie używam, ale nie planuję go kasować. Niech se będzie :)

      Usuń na zawsze
  55. śledziłam Twojego bloga z przyjemnością, ale jestem bardzo rozczarowana tym, że zdajesz się mieć go powoli w nosie..

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Nie, blogaska cały czas kocham! :) Po prostu z różnych powodów bloguję rzadziej. Na szczęście blog to hobby, nie praca, więc nie mam do wyrobienia żadnej "normy" ;)

      Usuń na zawsze
  56. absolutnie przepiękne zdjęcia!
    PS. widziałam Cię kiedyś w H&Mie w Krakowskiej i ledwo się powstrzymałam, żeby nie podbiec ;) swoją drogą, zaczęłam dziś blogowanie. zapraszam do siebie, gdybyś jakimś cudem znalazła czas. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  57. Twój blog był pierwszym na jaki trafiłam jakiś czas temu. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy... a ich coraz mniej... :(
    Ryfko, czas na posta! (prawie jak "Aniu, czas na colgate" ;)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  58. W najnowszym poście Alice Point wzmianka o targach Bread&Butter - na 14 zdjęciu od góry buty Kiboots.. Podobne do tych, które kiedyś były na Allegro, chyba z TOPSHOPU. Pomyślałam o Tobie i Twojej "alaskowej miłości" :)
    Pozdrawiam!
    Dominika

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  59. Zdjęcia mają klimat. Nie potrafię rozstrzygnąć czy to przez stylizację czy fotografa :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  60. Świetne wydanie! Aż nie wiem co wyróżnić... Kapelusz? Płaszcz? :D Pozdrawiam i zapraszam też do mnie na pewno ci się spodoba:)) MULANSTYLE

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Dzięki za komentarz :)
* Jeśli jesteś niezalogowana/y, podpisz się nickiem lub imieniem - będzie mi łatwiej odpowiedzieć.
* Uprasza się o niespamowanie.