sobota, 5 marca 2011

When you're in Texas look behind you

Na wstępie chciałabym oświadczyć, że wcale nie zrzynam od Anny Muchy. To ona zrzyna ode mnie. A ja od Jacka Twista. Wiele razy widziałam "Brokeback Mountain", ale dopiero ostatnio zwróciłam większą uwagę na ubrania bohaterów. Efekt był taki, że jeszcze zanim na ekranie pojawiły się napisy końcowe, ja już buszowałam po internecie w poszukiwaniu dżinsowej koszuli. Szczęśliwie szybko udało mi się ustrzelić idealny okaz i teraz praktycznie się z nim nie rozstaję. Podobnie jak z moimi nowymi kowbojskimi botkami. Wiem, mam już dwie pary podobnych, ale w jednych przeszkadza mi zbyt wąska cholewka (ciężko się je zakłada), a w drugich - silnie "aromatyczny" materiał (zachciało mi się eksperymentować z nieskórzanym obuwiem). Tak więc zakup kolejnej pary nie był żadnym kaprysem, tylko wyższą modową koniecznością.

Na deser jeszcze jedna nowość, która błyskawicznie trafiła na listę moich ulubionych gadżetów: skórzana saszetka Keecie, którą dostałam od właścicielki sklepu Trendsetterka.com. Służy mi jako podręczna kosmetyczka, a przy okazji poprawiacz humoru, bo nie potrafię się nie uśmiechnąć za każdym razem, kiedy wyciągam ją z torebki. W ogóle ostatnio coraz bardziej kręci mnie rękodzieło i nawet sama mam ochotę coś podłubać, poprzerabiać i powytwarzać. Może cudów z tego nie będzie, ale trochę radochy - na pewno :)

koszula - Marlboro Classics (Żorżeta.pl) -> Minister Zdrowia ostrzega: Palenie tytoniu powoduje same złe rzeczy.
spódnica - ciucholand
legginsy - C&A
buty - Clarks (Echooo.pl)
torba - Maria Nowińska (Sagana.pl)
kosmetyczka - Keecie (prezent od Trendsetterka.com)

63 komentarze:

  1. wyglądasz bosko ! ta koszula jest świetna :D

    http://stylemeerkat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Inne blogerki ładniejsze ubrania dostają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko podobają mi się Twoje zestawy w całości, a raczej pojedyncze elementy. Jednak tym razem chyba trafiłaś w dziesiątkę. Lubię tu wszystko łącznie z butami, bransoletką i kolorem lakieru do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie połączyłaś dżins ze skórą <3

    http://girlwithonedress.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny outfit! super w nim wyglądasz, tak lekko i kobieco ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądasz przede wszystkim świeżo! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna koszula, świetna spódnica i świetne buty!

    http://carriesfashiondiary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny zestaw, świetny na co dzień ;) na taką koszulę bym się nie zdecydowała, ale ta wygląda, jakby była uszyta specjalnie dla ciebie! ten dżins i skóra to totalna dziewczyna kowboja, brakuje za tobą jedynie spalonym słońcem pól... aż chciałoby się tu dołożyć jeden z Twoich kapeluszy, ale mogłoby to być przegięcie ;P

    tylko jedno ale: whyyyyyyy legginsy? byłam ostatnio w Krk i chyba nie jest już tak koszmarnie zimno ;) ale możliwe że się czepiam, legginsy ze spódniczkami, zwłaszcza mini, to coś co mnie zawsze irytuje, takie moje "pet peeve", wygląda to mało fajnie zwłaszcza, jak one się tak marszczą na kolanach, brrr. kiecka nie jest też przerażająco krótka, więc ponownie: whyyyyyyy?!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzies Ty w sh taka spodnice znalazla?!

    http://subiektywnie1606.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Piknie :-) Fajna spódniczka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Okropnie się te leginsy pomarszczyły na kolanach:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Spódniczka jakoś mnie nie przekonuje, ale to czysto subiektywne zdanie.
    Natomiast cała reszta zdecydowanie na TAK!
    Koszula ma nie tylko świetny krój, ale też bardzo fajny kolor dżinsu. Jakoś do koszul z dżinsu przekonać się dotąd nie mogła ale u Ciebie mi się naprawdę podoba.
    Torba do całości wręcz stworzona ! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. -> Karo: Eee?
    -> AlexValensi: Why legginsy? Because z lenistwa :) Chodzę w nich non stop po domu, a kiedy muszę gdzieś wyjść, wystarczy, że założę na nie spodnie lub spódnicę (jeśli jest cieplej) i jestem gotowa. Mniej przebierania przed wyjściem i po powrocie :) No ale fakt, marszczą się, dziady.
    -> Ams: Spódnica stara, sprzed dwóch lat chyba :)
    -> Anonim: No pomarszczyły. Ale jak mam zgięte kolana, to nie widać!
    -> Koliberka: To jest po prostu koszula idealna: super krój, super kolor, a do tego super materiał - miękki i rozciągliwy. Już nawet przeboleję, że Marlboro ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna całość...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  15. a co przypomina aromat Twoich poprzednich butów? bo ja również skusiłam się na nieskórzane obuwie i wydalają się z siebie taki zapach jakby rok przeleżały przywalone kilogramami metalowych narzędzi - no taka szafka w piwnicy z narzędziami taty :D irytuje to tym bardziej, że czuję to non stop nawet jak poruszam się po świeżym powietrzu, tzn. już się w nich nie poruszam, bo nie daję rady i ludzie wokół zapewne również.
    traktowałam je nawet vanishem do tapicerki, ale nic nie pomogło - co zrobić, co zrobić ?
    ale koszule i wiosnę za Tobą masz fajną :>
    alka

    OdpowiedzUsuń
  16. Najpierw wyświetliło mi się tylko drugie zdjęcie i prawie spadłam z krzesła, Ryfka w jeansowej koszuli wciągniętej w skórzane spodnie - SZALONA 30 WOW!! Ale kurcze to spódniczka.... I jak ja mam teraz żyć? :P

    OdpowiedzUsuń
  17. No, może legginsy faktycznie troszkę popsuły sprawę, ale ogólnie "zmiana prefiksu" chyba Ci służy... Coraz lepsze stylizacje, już się nie mogę doczekac kolejnej :)
    Pozdrawiam,
    T.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej, czy na tej stronie:
    http://www.burdastyle.com/blog/the-official-preppy-handbook-for-fashion-10-preppy-patterns

    to jestes Ty w granatowej marynarze i kraciastym szaliku na tle Sukiennic???

    OdpowiedzUsuń
  19. -> Alka: Trudno określić ten zapach - jakiś taki megasztuczny, jakby guma albo klej? Ale na szczęście chyba stopniowo wietrzeje (albo może po prostu ja zaczynam się przyzwyczajać?).
    -> Kajetana: Nie na tle Sukiennic, tylko na Wawelu, ale istotnie, jam ci to. Burda pożyczyła sobie moją fotę i nie podpisała - nieładnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. świetna spódnica, a na koszulę poluję od dłuższego czasu i nic mnie nie powala...

    OdpowiedzUsuń
  21. Legginsy pod spodnie?! :o nie mogę sobie tego nawet wyobrazić... nie jestem w stanie wytrzymać chociażby w rajstopach pod spodniami...

    OdpowiedzUsuń
  22. cudowna skórzana spódnica!

    OdpowiedzUsuń
  23. Najlepsza torba! 3 kolory, jak karmel, ciastko, czekolada XD

    OdpowiedzUsuń
  24. Ryfko, nie myślałaś nigdy nad zrobieniem grzywki? Myślę, że wyjątkowo by Ci pasowała.

    OdpowiedzUsuń
  25. O kurde, zabij mnie, pragnę Twej spódnicy:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. bosko, pod każdym względem, nawet legginsy marszczone wyglądają uroczo i pasują, świetnie przemyślany strój !!!! lekko ale bosko! śmiało do Sartorialista sie nadaje!!!

    i znowu ta jeansowa koszula, jutro muszę iść kupić, bo nie wytrzymam bez !

    OdpowiedzUsuń
  28. Oficjalnie staję w obronie legginsów! Uważam, że marszczenia w kolanach są słodkie... bo mi się też tak zawsze robi :) A robi się, bo nie jest przerobione w photo-szopie tylko normalne. Zresztą wydaje mi się, że po tybetańsku "leggins" oznacza "ten co się uroczo zgina w kolanach".

    ps. też pomykam w legginsach po domu, a potem w nich fruuu na ulicę. i się nie wstydzę!

    meine kleine blog

    OdpowiedzUsuń
  29. swietna koszula : )

    http://jozefinafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny zestaw. Dość rockowy, powiedziałabym:) Zazdroszczę Ci torebki!

    OdpowiedzUsuń
  31. -> Pozytywka: Podoba mi się to porównanie! :D
    -> Ula: Miałam grzywkę na początku Szafy. Nigdy więcej! Strasznie niewygodna rzecz.
    -> Fairy-cake: Ja jakoś wcześniej nie zwróciłam uwagi na te marszczenia, ale teraz, po tych wszystkich komentarzach, jak patrzę na zdjęcie, to widzę TYLKO je. Pranie mózgu normalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Torebki i saszetki Keecie są przepiękne i często na nie zerkam. Mam zamiar własnoręcznie sprodukować coś podobnego, bo niestety cena oryginalnych wyjątkowo odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczna kosmetyczka...bo inna,bo niebieska:-).Praktyczna koszula

    OdpowiedzUsuń
  34. Stylizacja ciekawa, choć nie wiem czy odważyłabym się na takie połączenie. Ale koszula jeansowa jest super!

    OdpowiedzUsuń
  35. Like it!

    visit me on:
    www.agisense.blogspot.com

    xoxooxoxo Agy

    OdpowiedzUsuń
  36. a ja otwieram ostatnio Twój styl a tam Ryfka w całej okazałości stanowi przyklad szafiarki :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetna koszula, idealny jest jej kolor - sprany w stopniu optymalnym. No i kolor lakieru do paznokci też idealnie dobrany do koszuli :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. W jakim sh wynalazłaś te spódnice! Jest genialna! Pzdr

    Zapraszam do siebie margaret-j

    OdpowiedzUsuń
  39. nie będzie już blipa .? :-(

    OdpowiedzUsuń
  40. Mój sztywniacki gen sprzeciwia się zamianie blipa na facebookowy gadżet :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Saszetka jest genialna, muszę sobie taką sprawić na poprawianie humoru:)

    OdpowiedzUsuń
  42. -> Doma i Anonim: O kurde, ale presja! :) Zmieniła się tylko forma - na Blipa i FB wrzucam zawsze to samo, a właściwie czasem nawet na FB więcej, bo Blip pozwala tylko na 160 znaków. Wiem, że FB jest brzydszy, ale zdecydowanie wygodniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  43. http://www.burdastyle.com/blog/the-official-preppy-handbook-for-fashion-10-preppy-patterns

    polecam uwadze, zdaje sie ze tam jestes

    kasia

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie ma jak rękodzieło! Ja uwielbiam przerabiać, dorabiać, przeszywać, odszywać, odpruwać, dziergać, zmieniać, przestawiać, etc. itepe

    OdpowiedzUsuń
  45. A jakie tam marszczenie!? Grunt, że koszula boska, a spódnice mam ochotę ukraść! :o)

    OdpowiedzUsuń
  46. http://everynature.wordpress.com/

    co o nich sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  47. -> Anonim: To zdecydowanie nie moje klimaty. Jak dla mnie te ubrania są za bardzo klasyczne, eleganckie i takie... biznesowe.

    OdpowiedzUsuń
  48. A mi najbardziej podoba się tytuł notki! Taki kopnięty z półobrotu ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ryfko! Obejrzyj proszę prędko jakiś film, zainspiruj się i wrzucaj nowego posta, bo już nie mogę się doczekać :)

    Twoja wierna czytelniczka & nowa bloggerka :))

    OdpowiedzUsuń
  50. no i znowu nic... spodnica jak z mlodszej siostry, torba wyglada strasznie tandetnie, jak z hali pod dworcem-chociaz pewnie nie tania:/ ale tandetna, co jest takiego ekstra w tej kosmetyczce? zdradz bo ja niemoge w niej nic znalezc ciekawego:/ o rozciagnietych i spranych kalesonach nie wspomne ://ehhh ryfka odpusc juz lepiej sobie to blogowanie

    OdpowiedzUsuń
  51. Drogi Anonimowy. Gratulacje za cywilną odwagę. To niezmiernie dojrzałe, żeby pisać obraźliwe komentarze, nie podając swojej tożsamości. Nie wiem, czy aby nie zaniżam poziomu Ryfkowych komentarzy, samym reagowaniem na twoją wypowiedź, ale to z czystej troski -> udaj się może na pogotowie i sprawdź, czy mogą Ci odessać te trzy litry żółci i jadu, które buzują w twojej krwi, ok? daj znać jak Ci poszło...

    eh, idę zjeść coś słodkiego.

    OdpowiedzUsuń
  52. Zostałaś u mnie wyróżniona, SUNSHINE AWARD!!gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak ja nie lubię dżinsu... Ale bravo za odwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ryfka w Existence!

    Karola

    OdpowiedzUsuń
  55. Ajc, spodniczke to bym Ci zabrała :))

    OdpowiedzUsuń
  56. I like/love you in the "mini" (;

    OdpowiedzUsuń
  57. hehe:) wlaśnie powstał post na moim blogu, a że dotyczy właśnie wild wild west, po przeczytaniu Twojego posta stwierdzam, że pewnie Cię zainteresuje, więc zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).