sobota, 28 listopada 2009

Ptasia grypa

Na świecie szaleje świńska grypa, ale ponieważ ja zwykle trybię z pewnym opóźnieniem, to mnie dopiero niedawno dopadła ptasia - w swojej sowiej odmianie. I chyba nawet wiem, od kogo ją załapałam. Te blogi to prawdziwa zaraza.

Jeśli chodzi o nasze zmagania z nowym aparatem, to zdjęcia robiliśmy wczoraj, ale niestety wyszły strasznie ciemne. Lekko się załamałam i dzisiaj mieliśmy iść robić dubel, kiedy przypadkiem, przeglądając instrukcję, odkryłam funkcję rozjaśniania cieni: D-Lighting. Poprawiliśmy fotki i mimo że nie jest idealnie, to na pewno dużo lepiej.

Co do mojego wymarzonego rozmazanego tła, to niestety okazało się, że nie ma tak dobrze. To znaczy owszem, wychodzi, ale tylko na zdjęciach portretowych (do pasa), robionych z bliska. Na typowych blogowych (całopostaciowych) - nie bardzo. Czyli jednak trzeba będzie kiedyś zainwestować w lepszy obiektyw. Jakieś rady? Chodzi mi o uzyskanie takiego efektu.


broszka sowa - Pakamera.pl (Gravika)
żakiet - Rinascimento (Allegro)

bluzka - ciucholand

dżinsy - Arizona

kozaki - Miu Miu (e-bay)
torba - Ochnik

80 komentarzy:

  1. kochana, głębię ostrości regulujesz przesłoną ;)
    im mniejsza przesłona tym bardziej rozmazane tło
    (to te cyferki 2,8; 4; 5,6; 8; 11 itp.)

    kto szuka, nie błądzi. tutaj masz instrukcje:
    http://wiecek.biz/przeslona_a_glebia_ostrosci.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba ustawiać niskie wartości przysłony :-) tylko uważać na punkt ostrości, zeby przy okazji najważniejsze rzeczy nie wyszły też nieostro...

    ania

    OdpowiedzUsuń
  3. a,i im dalej od tła tym lepiej :-)

    ania

    OdpowiedzUsuń
  4. No chyba, że taki który ma moc bajerów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja pani fotograf ma taki obiektyw, ale jak on się zwie nie mam pojęcia. Z 'normalnym' obiektywem raczej nigdy takie nie wyjdą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Że zamazanie tła ma coś wspólnego z przesłoną, to wiem. I wiem, że im mniejsza wartość, tym tło bardziej zamazane. Pytałam dziewczyn, którym udaje się osiągnąć taki efekt, i ponoć ustawiają przesłonę na 1,8. U nas najniższa możliwa wartość wynosi 3,5, więc bez lepszego obiektywu chyba za bardzo nie poszalejemy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój tata twierdzi, że im ciemniej tym łatwiej wychodzi zamazane tło, nie mam pojęcia czy to prawda ;). I, że lepiej odejść z aparatem dalej i przybliżyć zoomem.
    Jakąś głębię ostrości w portretach można zrobić nawet kompaktem (tak jak tutaj czy tutaj) więc na chłopski rozum powinno się udać wycisnąć coś więcej z lustrzanki.

    A sowa jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Stęskniłam się za zestawami jesienno/zimowymi. Bo dokładnie w takich Cię 'poznałam :)
    Te butyyy... Z torbą fajnie się zgrywają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ryfko zwyklym obiektywem kitowym (nie znaczy ze taki kiepski, tak sie po prostu nazywa KITowy i juz), tez sie da glebie zrobic ;) daj najnizsza przeslone i sprobuj jakis detal pstryknac np noge od lawki ;) a pozniej sprobuj tym samym na jaka osobe z ustawieniem ostrosci wlasnie na ta osobe tak jak wczesniej na noge od lawki ;) ja mam w wizjerze w canonie takie czerwone kropki nie wiem jak to nikon rozwiazuje ;)

    powodzenie ;)

    ana

    OdpowiedzUsuń
  10. Są trzy rodzaje obiektywow: standardowe o stalej ogniskowej, przypuszczam, ze taki masz wlasnie, szerokokatne, uzywane najczesciej do zdjec wnetrz badz krajobrazu oraz wąskokatne nazywane teleobiektywami, te dlugie;). Obiektyw, ktorego potrzebujesz nazywa sie teleobiektywem i jesli chodzi Ci o zdjecia portretowe to jest on do nich wlasnie stworzony. Warto w niego zainwestowac, zwlaszcza, ze masz juz dobry korpus czy body aparatu. Zawsze zwracaj uwage na wartosc przyslony, jest ona bardzo wazna, im mniejsza tym lepiej, po za tym im obiektyw ma nizsza mozliwa wartosc przyslony tym lepiej, bo to oznacza, ze jest "jasny" i bedzie Ci latwiej robic zdjecia w zlych warunkach oswietleniowych. Jesli chodzi o rozmazane tlo, najlepiej jest uzyskac taki efekt wlasnie z teleobiektywem, nastawiasz najnizsza mozliwa wartosc przyslony, wysuwasz najbardziej jak sie da teleobiektyw, odsuwasz sie od postaci, aby ja odpowiednio skardowac, lapiesz ostrosc na fotografujacym obiekcie, tak zeby tylko on byl ostry i robisz zdjecie. Im wieksza ogniskowa czyli wysuniety obiektyw- zoom optyczny, tym wieksze rozmycie za fotografujacym obiektem. Aby postac bylo odpowiednio ostra, jesli chodzi o ludzi, ustaw obiektyw na oczy, nacisniej spust migawki do polowy, aparat lapie ostrosc na naistotniejsza czesc twarzy czyli oczy i dopiero teraz zrob zdjecie. Mam nadzieje, ze troszke pomoglam:)

    A tak w ogole to polecam przeczytanie instrukcji obslugi swojego aparatu, to bardzo wazne, znajdziesz tam nie tylko informacje dotyczace sprzetu, ale i rady dotyczace robienia zdjec w roznych warunach.

    Pozdrawiam

    Magdalena Nizio

    OdpowiedzUsuń
  11. oczywiście, że z lepszym obiektywem wychodzi lepiej, ale z przysłona 3,5 tez da się to osiągnąc. trzeba probowac, probowac, próbowac. A przy przysłonie 1,8 ostrość jest tylko w jednym punkcie

    ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za wszystkie rady :)
    My robiliśmy te zdjęcia na specjalnym trybie "zmiękczania tła". Ustawiliśmy przesłonę na minimum (3,5) i jakaś tam głębia nam wyszła, co widać na większym zdjęciu, ale to jeszcze nie to. No nic, będziemy kombinować. I zanosi się na to, że faktycznie duuuużo tego kombinowania przed nami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koleżanki powyżej dobrze radzą. Efekt pięknego rozmazania tła uzyskuje się poprzez zastosowanie niskiej przysłony, np. 2.8, 1.8, 1.4. Trzeba wybrać tryb manualny (M), albo (dla początkujących) tryb priorytetu przysłony (symbol A - "Aperture priority") i ustawić wartość przysłony jak najniższą. Aparat sam dobierze czas migawki i czułość (w trybie A). Jeżeli masz obiektyw "kitowy" Nikona (dostarczany standardowo z korpusem aparatu - pewnie jest to 18-55 lub 18-55 VR), to niestety ze względu właśnie na fakt, iż jego najniższa wartość przysłony wynosi 3.5 - zdjęć z takim rozmazaniem tła jak oczekujesz - nie zrobisz – jest zbyt ciemny (im wyższa dolna liczba przysłony tym ciemniejszy obiektyw). Potrzebny Ci będzie dodatkowy, jasny (tzw. portretowy) obiektyw z autofokusem, najlepiej stało-ogniskowy (tzn. bez zoom’a) o jasności 1.8, a najlepiej 1.4, z ogniskową o długości ok. 50 mm (ewentualnie 35 mm lub 75 bądź 85 mm).

    Nikon oczywiście produkuje takie obiektyw, zaczynając od najtańszych, np.:
    Nikon AF 50 f/1.8D
    Nikon AF-S 35 f/1.8G DX
    Nikon AF 50 f/1.4D
    Nikon AF-S 50 f/1.4 G
    Ceny tych obiektywów to ok. 500 do 1300 PLN, przy zakupach w Internecie w popularnych wyszukiwarkach cen.

    Jeżeli chodzi o sprzęt fotograficzny to polecam Ci taką stronę: http://www.dpreview.com/ a z polskich to:
    http://www.fotopolis.pl/ ,
    http://www.optyczne.pl/

    W tym miejscu znajdziesz opisy m.in. obiektywów Nikona, które mogą Cię zainteresować i pomóc w wyborze: http://www.dpreview.com/lensreviews/

    Inne strony, po polsku, z opisami obiektywów do Nikona:
    http://www.optyczne.pl/index.html?producent=77&obiektyw=all&typ=0&moc=0&szukaj=Wyszukaj

    http://www.fotopolis.pl/index.php?seakey=1&seatit=1&szukane=Nikkor


    A może firma Nikon rozszerzy zakres współpracy i dorzuci Ci któryś z ww. obiektywów?  Byłoby miło, w końcu Ty – aczkolwiek jako modelka, ale jednak – zajmujesz się fotografią mody, a nie krajobrazów, więc akurat obiektyw, który Ci dali z aparatem średnio się do tego nadaje … (raczej do fotografii krajobrazowej, „turystycznej”).
    Udanych sesji zdjęciowych
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. zdjęcie wygląda troszeczke tak jakbyś była tam wklejona.
    miłego kombinowanie z nikonem.

    OdpowiedzUsuń
  15. ewentualnie mozesz sobie glebie w Photoshopie zrobic ale to nie bedzie to samo..

    OdpowiedzUsuń
  16. sowa wymiata! ja też choruję na jakąś i piszę właśnie do św Mikolaja, żeby się postarał i załatwił mi jedną. ale chyba z filcu i w dziwkich kolorach, bo ta twoja choć piękna to taka poważna...

    OdpowiedzUsuń
  17. jam też chora na sowy i inne ptaszki, jednak z gryp doświadczyłam ostatnio tej paraświńskiej, skandynawskiej:(
    pozdrawiam ptaszyno!

    OdpowiedzUsuń
  18. W pierwszej chwili czytając o sowie pomyślałam, że to chodzi o okulary.. ;)

    motylina

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja droga do portretów ani rusz bez porządnego obiektywu. Minimum to jest 50 a najlepiej 80 (odpowiednik analogowej 135)
    Co do outfitu to ja dziś dostałam oczopląsu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczna Sowa, jak nic tylko się wystawiać na takiego wirusa i nie szczepić!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli masz problem ze zmiękczeniem tła, można to też zrobić w photoshopie :D ściągnij triala i pobaw się, przy odrobinie wprawy można osiągnąć podobny efekt (ja tak robiłam, jak mój Kamil nie miał jeszcze teleobiektywu). Kopiujesz warstwę, z filtrów wybierasz "gaussian blur" i nakładasz maskę, a potem wyostrzasz siebie pędzelkiem. W Gimpie można podobnie pokombinować.

    A tak w ogóle to śniłaś mi się dzisiaj. Grałaś w piłkę nożną na jakimś boisku...

    Piękna marynarka ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze jedna uwaga, odnośnie komentarza Koleżanki powyżej - ja bym zdecydowanie nie polecał Ci teleobiektywu (tego "długiego") do zdjęć portretowych, choć teleobiektyw to pojęcie dość względne. Są tzw. "krótkie teleobiektywy", stałoogniskowe, z ogniskową ok. 75-85-100 mm i są długie teleobiektyw z ogniskowymi 200-300-400-500 i więcej mm. Teleobiektywy są produkowane jako zmiennoogniskowe (mają zoom) i stałoogniskowe (nie mają zoom'a). Tak samo obiektywy szerokokątne mogą być produkowane jako zmiennoogniskowe (mają zoom) i stałoogniskowe (nie mają zoom'a). I tak samo jest z obiektywami tzw. standardowymi, czyli o pośredniej długości ogniskowej (średnio-szeroko-kątne) – mogą być i z zoom’em i bez.

    Domyślam się, że Koleżanka powyżej pisała (chyba) o tym, że potrzebujesz teleobiektywu, ale raczej tego "krótkiego" tzn. ogniskowa np. około 75mm, 85mm, lub 100 mm. Chyba jednak nie chodziło jej o teleobiektyw (krótki czy długi) typu zoom, bo te obiektywy, mają zazwyczaj wysokie, dolne wartości przesłony (ok. 3.5, 3.8, 4.0), a tym samym mniejszą głębię ostrości, i nie uzyskasz obiektu rozmazanego tła.

    Teleobiektywy z resztą, te "długie" z zoom'em i bez oraz teleobiektywy krótkie z zoom'em, zdecydowanie nie są stworzone do fotografii portretowej, mody itp. ale raczej do fotografii przyrodniczej i dziennikarskiej. Do fotografowania mody nadają się ewentualnie stałoogniskowe, krótkie i jasne teleobiektywy, ale z tym się wiąże pewien problem - finansowy.

    Teleobiektywy, te tańsze tzn. w cenach (orientacyjnie) 500-2000 są zdecydowanie za ciemne, żeby uzyskać niską głębię ostrości i rozmazane tło. Wartość dolna przesłon popularnych teleobiektywów (długich i krótkich) wynosi 3.5, 4.0, a w najlepszym wypadku 2.8. Czyli mniej więcej tyle ile masz w swoim obiektywie kitowym, który, jak przypuszczam nie jest wcale obiektywem stałoogniskowym, tylko typowym zmienno-ogniskowym i jest to pewnie tzw. "spacerowy zoom" 18-55 lub 18-55 VR.
    Oczywiście możesz kupić sobie jasny teleobiektyw „krótki” lub „długi” w wersji stało ogniskowej (bez zoom’a) lub nawet poszukać jasnego i długiego teleobiektywu w wersji z zmienno ogniskowej (z zoom’em), ale to będzie wydatek rzędu kilku, kilkunastu a nawet kilkudziesięciu tysięcy, a obiektyw tego typu będzie ważył nawet kilka kilogramów. Przy czym dolna (najniższa) wartość przysłony w tego rodzaju obiektywach będzie wynosiła 2.8 ewentualnie, przy „krótkich tele” 2.0. Chyba nie tego jednak potrzebujesz.

    Moim zdaniem potrzebujesz jasnego (1.8 lub 1.4), stałoogniskowego obiektywu, o średniej długości ogniskowej, lub bardzo krótkiego teleobiektywu. Dla lustrzanki cyfrowej jaką masz, tj. z matrycą światłoczułą w formacie APS-C (Nikon oznacza to DX) ogniskowa obiektywu 50 mm będzie najlepszym wyborem, jest to mniej więcej odpowiednik ogniskowej 75 mm w klasycznej małoobrazkowej lustrzance na kliszę (gdzie 50 mm uznawano za średnią ogniskową). Obiektyw 50 mm dla Nikona D3000 będzie więc czymś na granicy obiektywu o średniej ogniskowej i bardzo krótkiego „tele”. Ważne żeby miał światło (najniższą wartość przysłony ok. 1.4 lub 1.8) i żeby był stałoogniskowy. Stałoogniskowe obiektywy są znacznie lepsze optycznie od obiektywów zmiennogniskowych (z zoom’em). Są przede wszystkim ostrzejsze i dają obrazy z mniejsza ilością wad optycznych różnego typu.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najbardziej podoba mi się żakiecik z sówką :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Choć mało widoczna, wspaniale prezentuje się bluzka. Detale przy dekolcie są absolutnie piękne. Na słowa pochwały zasługuje też oczywiście sowa - gwiazda wieczoru. Żakiecik komplementowałem już bodajże kilka razy. To moja - Twoja ulubiona część garderoby :)

    A propos głębi, najbardziej optymalną wartością przysłony w celu otrzymania wymarzonego "rozmazanego tła" jest 1.8. Polecam zainwestować w stałoogniskowy (bez zoom'u) obiektyw 50mm, przy którym Wasze problemy zniknęłyby w mgnieniu oka :) Ceny wahają się od 300 do 500 złotych.

    OdpowiedzUsuń
  25. I jeszcze jeden post ;-)
    Może już czytałaś ten wpis, ale jeżeli nie to spójrz czym robi zdjęcia autor „kultowego” modowego bloga: http://thesartorialist.blogspot.com/2006/08/my-favorite-accessory-for-fall-2006.html

    Jest to cyfrowa, tzw. „pełno klatkowa” lustrzanka, konkurencyjnej firmy w stosunku do Nikona, z obiektywem – stało-ogniskowym, (nie zoom’em!!!), jasność 1.4, ogniskowa 50 mm. I jakie daje autorowi bloga rozmycie zdjęć?! Co więcej jego lustrzanka ma matrycę wielkości „pełnej klatki” filmu małoobrazkowego, a stosuje obiektyw z ogniskową 50 mm, czyli typowy obiektyw o standardowej (średniej) długości ogniskowej.
    Ponieważ Twój Nikon D3000 ma mniejszą nieco matrycę – APS-C (lub jak nazywa Nikon – DX), to u Ciebie ogniskowa 50 mm będzie dawała taką mniej więcej perspektywę widzenia (kąt zdjęcia) jaką w aparacie z matrycą pełno-klatkową dawałby obiektyw o ogniskowej 75 mm.
    W Twoim z kolei aparacie, taką perspektywę widzenia jaką w aparacie z matrycą pełno-klatkową daje obiektyw o ogniskowej 50 mm - dawałby obiektyw mający ogniskową ok. 35 mm (ponieważ masz o ok. 1,5 razy mniejszą matrycę). Dlatego do fotografii mody jaką uprawiasz, gdzie robisz zdjęcia na ulicy, fotografujesz generalnie całą postać, a nie tylko twarz, makijaż, obiektyw 50 mm będzie moim zdaniem – najlepszy i w miarę sensowny cenowo.
    Pozdrowienia jeszcze raz :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeśli mogę sobie pozwolić na negatywny komentarz, mnie to zdjęcie (mówię tylko o zdjęciu) niezbyt się podoba. Tak jak ktoś pisał powyżej, wygląda jakbyś była "doklejona", jak taki fotomontaż (zwłaszcza dół zdjęcia wygląda dziwnie). Szczerze mówiąc wolałam zdjęcia sprzed epoki Nikona, mniej "cyfrowego szału", a więcej naturalności i ciekawych kadrów.
    Pozdrawiam serdecznie!
    PS Ale podoba mi się w jaką stronę idzie ten blog, można się wiele nauczyć czytając komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  27. @ Xenomorph: Dzięki za szczegółowe wyjaśnienia i rady. Jakby każdy fotospecjalista miał taką cierpliwość i życzliwość dla żółtodziobów jak Ty, to świat byłby naprawdę lepszym miejscem. Niech Ci Bóg w zdjęciach wynagrodzi! :)
    @ Czara: Ej, to dopiero pierwsze szafowe zdjęcie Nikonem. Sama nie jestem nim zachwycona, ale daj nam szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. jeszcze raz gdzie, gdzie w tym trybie łapie element bliżej aparatu, który jest na pierwszym planie a w tym wypadku to te nieziemsko długie nogi.

    OdpowiedzUsuń
  29. a wyjaśnienie czemu Ryfka jest ostrzejsza na dole a bardziej rozmazana u góry jest proste, widocznie ostrość tak była ustawiona (to powinno być w trybie dynamicznego łapania ostrości)

    OdpowiedzUsuń
  30. widac ze masz swoj styl, fajnie piszesz, ale twoje stylizacje do mnie po prostu nie trafiaja. zwyczajnie mi sie nie podobaja. ale ogolnie fajnie. I want have nikon too!

    OdpowiedzUsuń
  31. Sama ostatnio pod wpływem blogu Alfie zopatrzyłam się w sowi naszyjnik :) Doprawdy szafiarki mają zdecydowanie zły wpływ na stan mojego portfela :D

    Co do żakietu i kozaków-jak już kiedyś wspominałąm,prawdziwe skarby.

    Pozdrawiam
    Zielona-karuzela

    OdpowiedzUsuń
  32. broszka jest absolutnie niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciociu Ryfko. Sówka jest bardzo urocza. A kozaki to poprostu ambrozja. Mam taką małą proźbę. Mogłabyś fachowym okiem looknąć na moją szafę. Jednym słowem zapraszam na vanille-essence.blogspot.com

    A twoje stylizacje uwielbiam i nieśmiało od ponad roku podglądam

    OdpowiedzUsuń
  34. żakiet i buty to po prostu palce lizać :) sówka boska :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jeśli chcesz coś taniego na początek, obiektyw 50mm z przesłoną 1.8 będzie idealny. Kosztuje ok. 300zł.
    Do mnie wczoraj doszedł zakupiony kilka dni temu tamron 17-50mm 2.8. Ten już kosztuje powyżej 1000tys zł, ale jest również jasny, ma jeszcze lepszą głebie ostrosci (rozmazane tło) i szeroki kąt, więc wreszcie mogę np. robić zdjecia pomieszczeń, bo sama 50tka niewiele obejmuje:).
    W kazdym razie, jak już pisałam wcześniej, wszystko to kwestia przesłony, ale po tych wszystkich komentarzach tutaj pewnie i tak staniesz się już ekspertem;))).

    OdpowiedzUsuń
  36. Czy jest rozmazane tło, czy nie ma, mi zdjęcie i tak się podoba. Najważniejsze, że wszystko widać dokładnie i wyraźnie :)
    Ryfko, masz cudną sowę - chyba mam ochotę zarazić się tą ptasią grypą. Lepsza ona, niż świńska.
    Podoba mi się również koronkowa bluzka pod żakietem i kozaki świetnie dobrane do żakietu i torebki :D

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja pokuszę się o skomentowanie Twojego stroju (jesli chodzi o rady, to mogę radzić tylko w kwestii fotografii analogowej ;>).
    Żakiet strasznie mi się podoba, wpisuje się w tematykę angielsko-jeździecką. A sowa idealnie do niego pasuje.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ależ ten blogspot "niszczy" jakoś zdjęć! Widać to dopiero po porównaniu z orginałem zamieszczonym przez Ciebie, Ryfko!

    OdpowiedzUsuń
  39. o, widzę, że mój ulubieniec z epoki retro-Ryfka powrócił. żakiet (taki kusy, to chyba żakiecik) znaczy.

    OdpowiedzUsuń
  40. Cześć. Aż miło popatrzeć na Twój blog. Heh nie chcę prawić za dużo komplementów, bo pomyślisz, że to spam. Ale tak naprawdę chcę Cię zaprosić na swojego bloga, bo ja dopiero zaczęłam i fajnie by było, gdyby ktoś doświadczony zerkną na mój blog. ;) ladymetka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. @ Anonim: No właśnie, też to zauważyłam. Tyle że to nie wina Blogspota, tylko Flickra. Przy zdjęciach robionym kompaktem to był plus, bo Flickr je automatycznie wyostrzał, ale widzę, że z tymi lustrzankowymi robi coś niedobrego. Pomyślę, czy się nie przenieść na jakiś ImageShack albo TinyPic.

    OdpowiedzUsuń
  42. do rozmazanego tła to nie przesłona (światło, tylko regulowanie ostrości) a zdjęcia robić w trybie ręcznym, a nie na automacie

    OdpowiedzUsuń
  43. Żakiet jest śliczny! I wróciła nieśmiertelna torba :-)
    Ja używam ImageShacka i nic nie robi ze zdjęciami :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Anonimowy do blogspotu i jakości zdjęć chyba coś pokręcił, bo to są zdjęcia wgrane na flickr :-D
    Muszę powiedzieć, że gdy kupiłam sobie lustrzankę cyfrową, to też mi jakiś czas zajęło rozpracowanie tych manualnych ustawień, punktów ostrości i innych niuansów, których nigdy nie pozna się wciskając tryb "auto". Po prostu aparatu trzeba się nauczyć i wymaga to czasu. Inna sprawa to umiejętność kadrowania zdjęć, która przy zdjęciach mody jest wyjątkowo ważna. Fajne jest to, że dzięki Nikonowi możesz fotografować szczegóły stylizacji, z drugiej strony: trzeba uważać, na jakiej wysokości i pod jakim kątem do twojej postaci ustawiony jest obiektyw aparatu. Gdy trzymany jest jak w przypadku tego zdjęcia, uzyskujesz efekt nadnaturalnie powiększonych nóg i butów. Gdyby fotograf mierzył cię z góry miałabyś za dużą głowę ;-D Ja jestem stronniczką prób ze statywem (żeby nie męczyć osób trzecich, a szczególnie nie nadwyrężać ich kręgosłupa...) - wystarczy aparat na statywie ustawić na wysokości środka naszego ciała: prawidłowe proporcje powinny być zachowane.
    Jeśli chodzi o tło, to jak już tu wiele osób słusznie radzi: nie obejdzie się bez dokupienia obiektywu. Najrozsądniejsza opcja to uniwersalna 50tka o jasności 1.8 - ona przyda się prawie do wszystkiego: od fotografowania wybitnie ładnej kolacji z nakładkami macro do robienia zdjęć na bloga etc. Z takiego obiektywu na pewno będziesz zadowolona. Ten, który jest w zestawie raczej nigdy nie zrobi zdjęć jak te z bloga Podszewki ;-( Inna rzecz, która mnie zastanawia to, czy można do Nikonów dokupić obiektywy innych marek, tak jak ja np. do mojego Canona kupuję obiektywy Yashica? Bo wtedy to za grosze można sobie taki dokupić!
    Poza tym: te kozaki są fantastico i świetnie, że je znowu pokazujesz!

    OdpowiedzUsuń
  45. Widzę, że komentarze głównie "techniczne", sama na fotografii się nie znam, więc ja tylko o ciuchach: strasznie kręci mnie ta Twoja bluzka, śliczne te koronki/falbanki. Czy to ta sama, którą miałaś na sobie w showroomie LPP? Chyba nie?

    OdpowiedzUsuń
  46. Widzę, że w kwestii fotografii dostałaś już mnóstwo odpowiedzi, ale ja też dorzucę swoje pięć groszy. Nie jestem żadnym ekspertem, ale miałam przez pewien czas w swoich rękach lustrzankę ze standardowym obiektywem (18-55mm, f/3.5-5.6) i można nim było uzyskać pięknie rozmazane tło. Wystarczyło robić zdjęcia z maksymalnym zoomem i odsunąć się od fotografowanej osoby na tyle, żeby mieściła się w kadrze. Spróbuj. :)

    A co do stroju - zazdroszczę Ci tych upolowanych kozaków, do tego Miu Miu. W zasadzie każdy zestaw z nimi mi się podoba.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  47. O, widzę starą dobrą Ryfkę w moim ulubionym sztywniarskim stylu :-) Najfajniejsze jest to, że Twój dzisiejszy pomysł wygląda rewelacyjnie dopiero na drugi rzut oka. Uwielbiam takie smakowite szczegóły - broszka, koronka bluzki... Niby takie to razem oczywiste i proste, a jak wysmakowane.

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak już będę real person (w sensie nie studentką) też kupię sobie takie piękne buty. to chyba najładniejsza rzecz na Twoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  49. To jeszcze ja dorzucę swoje "fachowe" dwa grosze - pilnuj, żeby z tyłu za Tobą było dużo przestrzeni. Im dalej będzie za Tobą tło, tym bardziej będzie rozmazane. Dlatego fajnie wychodzą zdjęcia w uliczkach, robione "wzdłuż" ulicy :) Oczywiście reszta też jest istotna - przysłona musi mieć jak najniższą wartość (czyli jak najmocniej otwarta), plus im dłuższa ogniskowa, tym też lepiej. To ostatnie oczywiście powoduje, że Fotograf musi się od Ciebie odsunąć, żeby zmieścić całą sylwetkę w kadrze...

    OdpowiedzUsuń
  50. to ja już nie będę swoich pięciu groszy dodawać o obiektywie, bo już co trzeba, zostało napisane. Napisze tyle, ze ten zakiet jest fantastyczny i o dziwo nie sowa i nie kozaki przyciagnęły moją uwagę, tylko właśnie ten żakiet ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. ---> Blu

    od gaussian blur zdecydowanie bardziej plecam rozmycie soczewkowe (lens blur).
    Daje bardziej "rzeczywisty" efekt.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  52. To i ja wrzucę swoje 3 grosze :) Głównie dlatego, że sama od niedawna jestem współwłaścicielką nikona d5000 i próbuję nauczyć się jego obsługi. Jeśli chodzi o pytanie Kakabubu o obiektywy innych firm, to znalazłam takie dwie fajne notki:
    http://fotoblogia.pl/2009/10/12/jakie-obiektywy-pasuja-do-nikona-d40-d40x-d60-d3000-d5000/
    http://fotoblogia.pl/2009/10/27/nikon-d40-d40x-d60-d3000-d5000-jakie-obiektywy-dzialaja-z-af-cz-2-sigma-tamron-tokina/
    Może komuś się przyda. No i chciałam dodać, że tez bardzo lubię oglądać tan żakiet ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. kurcze, niedługo będziesz musiała zmienić kategorię bloga na jakąś związaną z fotografią ;)
    sowa cudowna, choć w pierwszej chwili jej nie zauważyłam, myślałam, że chodzi o okulary ;>
    pozdrawiam!

    http://kot-wariat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Świtnie skrojony masz żakiecik i sowa jest przepozytywna! Całość zgrabna i powabna:D

    OdpowiedzUsuń
  55. Fajna sowa, fajne buty, fajna bluzka i zdjęcie też fajne:-) Całość bomba!

    OdpowiedzUsuń
  56. „Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko”

    Ryfko, nawet św. Nikon nie odda tego co jest treścią Twego blogoa.

    Najlepsze szkiełko nie pokaże myśli.

    xymox

    OdpowiedzUsuń
  57. BLAGAM, ZMIEN FRYZURE! To naprawde szczera rada od serducha. ten kok dodaje Ci 10 lat do przodu, i nie byloby problemu gdybys nie wygladala poprostu jak babuszka. To nie tylko moja opinia. Bardzo ladnie wygladasz w upietych wlosach w konski ogon lub wolno puszczonych.

    OdpowiedzUsuń
  58. fajnie Wam wychodzą te amatorskie nikonowe fotki, gratuluje.
    A co do rozmycia tła na Street Fashion in Poznań to jestem na 99,9% pewna że robią to w ps lub innym programie do obróbek, więc źle z Waszymi umiejętnościami wcale nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  59. o jezu a ja ostatnio widzialam na placu szczepanskim sowia torbe. tylko cii. dopadne ja pierwsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ryfko, ile masz lat ?

    OdpowiedzUsuń
  61. Ulala, ile fachowych porad! Na mnie pod tym względem nie można liczyc, chyba że chcesz to rozblendowac w ps'ie ;)
    Ale nie zapomnijmy w tej technicznej zawierusze o pięknej bluzce (pokaż ją kiedyś bardziej!) i sowie-mistrzyni! Chyba jedna z moich-Twoich ulubionych stylizacji, taka Sztywniarowa:)
    poza tym- skąd wziełaś sońce?
    pozdrawiam

    werka \EliWer

    OdpowiedzUsuń
  62. Przepis na zdjęcie z rozmytym tłem, zrobione św. Nikonem:
    1. Ustaw ogniskową (długość obiektywu ) na największą wartość - czyli w Twojej 3-tysiączce - 55.
    2. Ustaw priorytet przesłony – pokrętem trybu ekspozycji – na symbol „A” i wybierz e-pokrętłem najmniejszą wartość F 5,6 .
    3. Pozostałe parametry ekspozycji aparat sam ustali podarunkiem włączonego AF (auto fokus ).

    Trochę mądrości:
    Dobry bokeh* można też uzyskać zestawem ( D3000 + 18-55 VR), który masz do dyspozycji. Jak poeksperymentujesz, to się przekonasz, że św. Nikon jest łaskawy (;
    Zasady są proste:
    - im większy otwór przesłony, (mniejszy numer F) tym bardziej rozmyte tło,
    - im większa ustawiona ogniskowa, (większe powiększenie) tym lepiej rozmyte tło,
    - im bliżej jest obiekt fotografowany, ( Ryfka ;)) tym lepiej rozmyte tło.

    *Bokeh (wym. boke) to transliteracja japońskiego słowa bo-ke lub boke oznaczającego rozmycie, opisującego w fotografii sposób oddawania nieostrości obiektów znajdujących się poza głębią ostrości. (Wikipedia)

    OdpowiedzUsuń
  63. O ja.. w życiu nie widziałam tak długich komentarzy pod postem ;) Sowa jest zawodowa, też kiedyś robiłam takie rzeczy (jako dziecko) i chyba powinnam do tego wrócić...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  64. Jeszcze raz wielkie dzięki za wszystkie wskazówki techniczne! Jesteście nieocenieni. Normalnie czuję, jak mi się ta... przesłona w mózgu otwiera ;)

    A bardziej ciuchowo, to nie spodziewałam się tylu komplementów pod adresem żakietu. W zasadzie to leżał już w pudle do wydania i czekał na jakiś swap. Miałam go nawet oddać do jednego sklepu internetowego, ale właścicielka nie chciała :)

    @ Nutmeg: Nie, to inna bluzka, ale trochę podobna.
    @ Anonim od włosów: Oj, jak mnie się coś umyśli, to nawet tryb rozkazujący nie pomoże.
    @ Xymox: Do takiego wniosku doszłam, studiując wczoraj instrukcję (znaczy, że tryb A będzie do moich celów najlepszy). Czyżbym zaczynała łapać, o co w tym wszystkim chodzi? ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Tak jak tutaj już napisali poprzednicy, wystarczy ustawić parametry na funkcję regulacji przysłony i kręcić nią, używając jak najmniejszej. Ja posiadam obiektyw Nikkor/1.4 albo Nikkor 1.8 no i świetnie wszystko wychodzi, kwestia wprawy.
    Początkowo tez miałam z tym problemy ; ]

    OdpowiedzUsuń
  66. Ojej, Ryfka, ale masz super torbę, pokazuj ją częściej! :P

    OdpowiedzUsuń
  67. ta sówka jest wypasiona! :D cudo! cudo!

    OdpowiedzUsuń
  68. Przecież nie święci garnki lepią (:
    Hmm, już się nie mogę doczekać na Twój bok eh albo szkiełkiem i okiem – może …
    Powodzenia - xymox

    OdpowiedzUsuń
  69. Fajna taka oxfordzka stylizacja:-), od siebie dałabym takie motocyklowe rekawiczki z dziurkami na kłykciach.
    Żakietu nie wydawaj! jest super, myslę, że się sprawdzi też do gładkiego golfu. Sama mam kilka takich w różnych kolorach i są bazą jesiennych strojów...
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  70. Ryfko, ja uzywam windows Live writer i przez niego wrzucam zdjecia, nawet ich nie musze zmniejszać on wszystko sam robi. Ustawia sie tylko szerokośc zdjecia.
    Ja pracuję na trybie A, jak nie mam czasu mysleć o przesłonie to ustawiam automatyczny tryb P, taki lepszy wariant zwykłego automatu.

    OdpowiedzUsuń
  71. oddałabym sie za taką bluzkę z ciucholandu! ;p

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  72. @ Xymox i Modazkrakowa: Próbowaliśmy dzisiaj robić a tym trybie A, ale zdjęcia wyszły masakrycznie prześwietlone - praktycznie nic na nich nie było widać, tylko żółto-białą poświatę. A nawet nie było słońca :) Widać jeszcze jakieś inne ustawienia musiały być nie tak.
    @ Anonim od skradzionych zdjęć: Wielkie dzięki za cynk, już zadziałałam. [Twojego komentarza nie opublikowałam, bo nie ma sensu takim ludziom robić reklamy.]
    @ Karolina: Ta koronka pod szyją trochę gryzie, więc bluzka niewarta aż takiego poświęcenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. Całość jest dla mnie rewelacją. Prosto, klasycznie, gustownie i ciśnie mi się słowo- sztywniacko, co pasowałoby do nazwy bloga ;) Ale oczywiście tylko i wyłącznie w pozytywnym tego slowa znaczeniu, bo sama również przepadam za takim stylem ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  74. Piękny zestaw!! buty, marynarka i torba do pozazdroszczenia:D

    OdpowiedzUsuń
  75. nie tylko przesłona ma znaczenie, ale także długosć ogniskowej obiektywu. Im dłuższy obiektyw , np 85mm, tym bardziej rozmazane tło. Oczywiście przesłona jak najmniejsza. Pozadrawiam

    OdpowiedzUsuń
  76. To nie jest komentarz!

    Wysłałem Ci kilka pytań na e-skrzynkę w sprawie programu A.

    xymox

    OdpowiedzUsuń
  77. Dostałam wczoraj cynk,
    że Joasia została sfotografowana ;)
    Fajnie zobaczyć ją na klientce,
    ładna z Was para :)

    pozdrawiam Grv.

    OdpowiedzUsuń
  78. Śliczna ta marynarka ... ( tak ogulnie do świetny pogląd na mode :] ) sama kombinuje z ciuszkami i wiem że u mamy albo babci można odkryć nie oszlifowany diament :) pozdrawiam ... Poliiina ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).