piątek, 20 listopada 2009

Po drugiej stronie lustra

Przystępując do kampanii Nikona, dostałam informację, że dla producenta istotna jest recenzja "z punktu widzenia amatora, użytkownika niezwiązanego zawodowo z fotografią". No to chyba lepiej nie mogli trafić, bo zarówno ja, jak i Pan Osobisty Fotograf jesteśmy totalnymi nemo jeśli chodzi o bardziej zaawansowany sprzęt fotograficzny. Do tej pory naszym jedynym aparatem była "małpka" Kodaka (DX6490), której właśnie stuknęło 5 lat. Lustrzanki zawsze wzbudzały we mnie dziwny respekt - wydawały mi się strasznie skomplikowane i wręcz bałam się jakąkolwiek wziąć do ręki, żeby przypadkiem nie zepsuć. Nikon D3000 reklamuje się jako "najprostsza i najłatwiejsza w obsłudze lustrzanka cyfrowa formatu DX", co brzmi bardzo pocieszająco, choć oczywiście nie mam tego jak sprawdzić, bo innej lustrzanki nigdy nie używałam :) Ale pierwszymi wrażeniami podzielić się mogę.

Zaskoczenie numer jeden: zdjęcia da się robić tylko przez wizjer, a nie "przez" wyświetlacz. Godzinę kombinowaliśmy, jak to przestawić, aż w końcu nas oświeciło: nie da się. No wiecie co!? W związku z tym, żeby zrobić szafiarskie zdjęcie, Pan Szanowny Fotograf musi zdejmować okulary i kucać, z czego nie jest specjalnie zadowolony ;) To jakby minus. Trochę też przerażają mnie te dziwne literki i cyferki, które pojawiają się na wyświetlaczu po włączeniu aparatu - totalny Star Trek, nic z tego nie czaję.

Ogromnym plusem jest natomiast tryb przewodnika, który każdego nemo-kompaktowca prowadzi za rączkę. Świetnie jest to pokazane na mikrostronie tego modelu, w zakładce Sample Images - wystarczy wybrać rodzaj zdjęcia, aby dostać gotowy "przepis", co i jak wcisnąć, żeby takie zrobić. Genialna sprawa.

Co prawda nadal jesteśmy trochę jak dzieci we mgle, ale już teraz widać, że zdjęcia wychodzą o wiele lepsze niż p.e.n. (przed erą Nikona). To bardzo cieszy, jednak dla mnie najważniejsza była jedna kwestia: czy będzie się dało robić "rozmazane tło, jak na Sartorialiście". I tu wiktoria na całej linii: rzeczywiście, da się!!! Testowaliśmy dzisiaj i kiedy się okazało, że to naprawdę działa, prawie że odtańczyłam taniec radości na środku wawelowego dziedzińca.

Następnym razem już normalna notka szafowa, a póki co kilka fotek z naszego pierwszego "pleneru". Celowo ich nie edytowałam (tylko niektóre przycięłam), żeby pokazać realne efekty. Jak na pierwszy raz, wyszły moim zdaniem całkiem nieźle.

PS
Dziękuję Xymoksowi za podsunięcie pomysłu na tytuł notki :)





78 komentarzy:

  1. świetne te e.n. (efekty Nikona):)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przypuszczałam, że Szafiarstwo w Polsce aż tak się rozwinie, że Nikon będzie aparaty rozdawał ;).

    Kaś

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo duże zdjęcie Ryfki :) wreszcie mogę Cię zobaczyć w większym rozmiarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oł maj gudnes! Efekt zaiste bez porównania do wcześniejszych zdjęć (pardon moi)! Tym większą mam motywację , żeby przystąpić do Twojego konkursu hyhy :D. To teraz nie będzie litości, przynajmniej jedno zdjęcie szafiarskie dziennie i będzie widać najbardziej detaliczne detale :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cery to Ci strasznie zazdroszcze. Co do efektu, to ród nikoniarzy bąbelkowych jest dumny z takich świeżych naciskaczy spustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Aife: Bój się Boga! Przecież widziałaś mnie na żywo i wiesz dobrze, że nie ma czego zazdrościć :) A że na tym zdjęciu wyszłam nie najgorzej, to po prostu cud św. Nikona ;) Kiedy Dzióbek wyświetlił to zdjęcie, żeby sprawdzić, jak wyszło, zawołał: "Łooo, ale jesteś gładka!" To chyba wiele mówi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja natomiast nie mogę się przestawić z wizjera na ekran. Nawet jeśli mam w ręku cyfrówkę! To musi wyglądać naprawdę dziwnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. "łoo, ale jesteś gładka!" hahaha okrutne :D
    Zdjecia rzeczywiście bardzo ładne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przyznać, że zabawnie się czyta, kiedy piszesz o tym braku zorientowania lustrzanką;) pamiętam jak to było ze mną na początku...

    OdpowiedzUsuń
  10. nie podejrzewałam nawet, że nadejdzie dzień, w którym na ryfkowym blogu będzie więcej niż jedno zjęcie pod notką! Jestem zdecydowanie na TAK!
    PS AŻ mi się do Krakowa zachciało!

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam cyfrówkę,ale z chęcią zamieniłabym się na lustrzankę, foty są przejrzyste i jakby określic to co czuję słowem? może klarowne, tak zdecydownie:D

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwsze Nikony za płoty! :) niektóre lustrzanki mają możliwość robienia fotek przez wyświetlacz, ale jakość wtedy jest bardzo słaba. do tego "okienka" trzeba się po prostu przyzwyczaić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jej, foty są takie czyste, niezaszumione, klarowne!
    akurat zdjęcie Twojej ładnej buźki jest minimalnie rozmazane (moze jakis ruch lub ze zblizenia), rozmyte tło robi wrażenie :)
    oj widać swietna to zabawka
    czekam na dalsze foty, mam nadzieje, ze bedziesz wrzucac testowe szafiarskie! :))

    OdpowiedzUsuń
  14. @ 6roove: Tak, wiem, Fotografowi zadrżała ręka ;) Inne ujęcia wyszły już ostre, ale wybrałam to, bo jakoś najbardziej mi się spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  15. Strzelanie fotek przez wizjer jest uzależniające, uwierzcie :) Pierwsze pół roku Szafiareczki było strzelane kompaktem, "na zombie", dopiero potem kupiliśmy lustrzankę i do kompaktu już nie wróciliśmy (chyba że do kręcenia filmów, ale to incydentalnie). Fotki super, "efekt sartorialista" niezły, nie spodziewałem się :)

    OdpowiedzUsuń
  16. no pięknie :-) jak będzie trzeba to mogę coś technicznie podowiedziec. aha. i sa lustrzanki,w których można robić zdjęcia patrząc przez wyświetlacz. ale ja z tego nie korzystam :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjęcia są świetne, ale nie wiem jak ja się przestawię z tych Twoich charakterystycznych, kompaktowych ujęć :))

    OdpowiedzUsuń
  18. @ Oliwka: Spoko, spoko, dzisiaj taki nietypowy, recenzyjno-testowy wpis, ale kompozycja zdjęć szafowych pozostanie taka sama (zmian w tym zakresie chyba bym nie przeżyła ;) Tyle że jakość będzie o wiele lepsza. No i dojdzie rozmazane tło!

    OdpowiedzUsuń
  19. Już widac dużą różnicę w zdjeciach!:)

    Dla rozmazanego tła najwazniejsza jest przesłona;). Z tym obiektywem który masz dołaczony do aparatu nie da się zdzialac cudów, ale jeśli zmienisz na "jaśniejszy" to bedzie już w pełni jak w Satorialiście;))).

    OdpowiedzUsuń
  20. Ryfko, padło już to pytanie, ale nie zauważyłam odpowiedzi, dlatego ponawiam: Czy jako obserwatorka przymierzająca się, póki co, do "szafowania" mogę walczyć o Nikona?

    OdpowiedzUsuń
  21. czytam twojego bloga chyba od początku, ale jakoś pierwszy raz komentuję. Tak się składa, że też posiadam Nikona D3000 i też od niedawna. Ale nijak nie udaje mi się tego rozmytego tła uzyskać. Wiem, że można, ale jako kompletny laik nie mam pojęcia jak. Masz jakieś rady na to?

    A Twój blog prześwietny! I zdjęcia Nikonem też znacznie fajniejsze :) Pozdrawiam! A.

    OdpowiedzUsuń
  22. @ Marta: Aj, przepraszam, przeoczyłam to pytanie. W konkursie może startować absolutnie każdy :)
    @ A.: Jak napisałam wyżej, naprawdę polecam tę stronę. W zakładce Sample Images znajdziesz "przepisy" na różne rodzaje zdjęć, a filmik w zakładce Quick Tour pokazuje krok po kroku, jak zrobić rozmyte tło.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jagodowo. Pudrowo. Wiśniowo.
    Mmm pysznie. Czekam na kolejne smakołyki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam w użyciu też lustrzankę nikona, nie moją, ale używam i też już próbowałam ale zupełnie mi nie idzie robienie rozmazanego tła. Muszę chyba prześledzić ten samouczek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też chcę rozmazane tło na zdjęciach! Mój fotograf zanabył konkurencyjny model lustrzanki Canon 500d i choć przechwala się, że od Nikona lepsza, to zdjęć takich ładnych nie umie zrobić . ;) A mnie się wydaje, że jeśli między aparatami tej klasy są jakieś jakościowe różnice, to żaden normalny człek się ich nie dogrzebie, choćby grzebał i grzebał.
    Świetnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ładne, wyraźne zdjęcia, z taką przestrzenią:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem szczerze, że nie podoba mi się zbytnie angażowanie się szafiarek w tego typu kampanie. Przebolałam pokazywanie się w konkrenych dżinsach, przebolałam dokładne opisy wizyt w reklamowych showroomach, ale to już dla mnie krok za daleko, zwłaszcza, że nie jesteś Ryfko jedyną szafiarką, która się w to zaangażowała. Oczywiście macie prawo to robić, nigdzie nie deklarowałyście, że angażowania się w kampanie reklamowe nie będzie, ale mnie również ma prawo się to nie podobać. Milowy krok w kierunku zaśmiecenia fajej i niezależnej prywatnej inicjatwy najbardziej irytującym rodzajem chamskiego i nachalnego marketingu bezpośredniego.
    Pozdrawiam
    Ding Yun

    OdpowiedzUsuń
  28. @ Ding Yun: Czekałam na taki komentarz, bo na razie wszyscy jacyś tacy zachwyceni akcją z Nikonem, że aż dziwne ;)

    Rozumiem, że komuś może się to nie podobać (nie wiem, jak sama bym na to patrzyła, gdybym nie brała w tym udziału), ale moim zdaniem dobrze, że wszystko jest robione w sposób jawny, a nie szemrany. Zasady jasno opisałam w pierwszym poście, więc każdy wie, o co chodzi.

    Dla mnie udział w kampanii Nikona to naprawdę super okazja i mój entuzjazm jest jak najbardziej prawdziwy :) Gdyby nie ta kampania, w najbliższym czasie na pewno nie kupiłabym sobie lustrzanki. Moje recenzje również są autentyczne - nie dostałam żadnych wytycznych, co mam pisać, a czego nie, nikt tego nie kontroluje, nie zatwierdza, nie było nawet mowy o tym, ile wpisów "powinnam" zamieścić w czasie kampanii. Moim zdaniem to naprawdę uczciwy układ, wręcz inwestycja w bloga ;) Przez miesiąc muszę przeboleć logo Nikona na zdjęciach, ale potem aparat zostaje :)

    Co do innych akcji, o których wspominasz, to wizyt w showroomach nikt nie kazał nam opisywać. Ale dla mnie, jako ciuchomaniaczki, takie wizyty to pewnego rodzaju wydarzenie (nie pracuję w branży i nigdy bym się tam nie znalazła, gdyby nie blog), no i okazja do spotkania z innymi dziewczynami - dlatego zamieściłam relacje.

    Co się zaś tyczy ciuchów sponsorowanych przez firmy czy sklepy, to dla mnie nie ma różnicy, czy ciucha dostałam, czy kupiłam (poza oszczędnością kasy, oczywiście). I tak, i tak, w pewnym sensie robię reklamę producentowi. Nie ma jednak możliwości, żebym pokazała się na blogu w czymś, co mi się nie podoba. Kiedyś jedna z właścicielek internetowych sklepów przysłała mi prezent - niespodziankę, niestety, zupełnie nie trafiła w mój gust, dlatego te rzeczy nigdy się tu nie pojawiły i leżą teraz w pudle "do wydania".

    Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak chwalenie się, ale naprawdę nie rzucam się na każdą propozycję reklamy, jaka się pojawi. Wybieram tylko te, które pasują do charakteru bloga (dlatego np. nie będziecie mogli wygrać wielkiego pluszowego miśka), są nieinwazyjne (banery) albo naprawdę ciekawe i korzystne nie tylko dla mnie i dla reklamodawcy, ale i dla czytelników (konkursy). Poza tym, żeby nie było niedomówień, każdy taki wpis zawsze wyraźnie oznaczam (tag "sponsoring"). Wydaje mi się, że póki co nie przeginam i nie robię "wiochy" :)

    OdpowiedzUsuń
  29. zdjęcia z zamazanym tłem są moim nieosiągalnym marzeniem, także jeszcze raz pozwolę sobie wyrazić moją zazdrość na łamach Twojego bloga :P ehh.

    OdpowiedzUsuń
  30. jakosc super. Nie ma to jak dobry aparat:) Jedyna "zabawka", która jest nam wprost niezbędna;)

    Monika from J'adore Fashion

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę zabrac głos, ponieważ czytałam ostatnio komentarze na blogu ENSO pod zapowiedzią ogłoszonego przez nią konkursu. Większośc "czytelniczek" chyba pomyliła funkcję komentarza z funkcją : "przydepcz.opluj.jeszcze raz przydepcz". Jak jeden mąż piszą: "firma sponsoruje ci wypady na ciuchy a ty w zamnian się sprzedajesz". O Jeżu... Pozostawiając kwestię tego, czy jest to etyczne, zatracające fajnośc bloga tudzież jeszcze jakieś inne, chciałabym tylko powiedziec, że czasem warto postawic się w sytuacji drugiego człowieka, a szczególnie człowieka, którego twórczośc podziwiamy ( bo chyba po to zaglądamy na jego/ jej bloga, prawda?) i zastanowic się, czy przypadkiem nie sprawimy mu/jej przykrości zarzucając różne subiektywnie złe i niepoprawne rzeczy. Czytelniku pamiętaj: nie chcesz- nie czytaj. Twój wybór.

    A Ciebie Ryfko pozdrawiam:)
    Mushrush.

    OdpowiedzUsuń
  32. o jezu, bije tak ze ciezko patrzec ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hmm.. fajny ten nikon, chce zgłosić się do konkursu i mam już kilka pomysłów, ale moja cyfrówka wychodzą debilne zdjęcia jakość okropna XD

    OdpowiedzUsuń
  34. nie chce tutaj ryfko rani swojego dosponsorowanego ego ale ten model nikona jest dla frajerow ktorzy lubia sie polansowac z wiekszym obiektywem nic w rozwoym słitasnym kompakcie

    i zapewne bo to go dostalas bo ten model mozna za 1300 zlotych kupic w media markt a jest to cena w sam raz powiedzmy dla laikow ktorzy wartosc aparaktu oceniaja po ilosci pikseli dowodem jeden z komentarzy - tla rozmazanego nie umie zrobic :/

    marcin

    OdpowiedzUsuń
  35. Zdjęcia niefatalne, ale dobrze poznać co znaczą te "dziwne" literki i cyferki, bo są to absolutnie podstawowe wiadomości, dla kogoś, kto ma choćby minimalne aspiracje do nazywania siebie "fotografem". Swoją drogą widać minimalizm Nikona. Jako nagrodę ufundowali najtańszą, najbardziej ubogą lustrzankę, na dodatek jedynie z obiektywem kitowym. Widać, że raczej nie zależy im na zbytniej promocji firmy.

    OdpowiedzUsuń
  36. @ Mushrush: Bez przesady, nikt przecież na mnie nie pluje ani po mnie nie depcze. A podyskutować kulturalnie zawsze można, nie? :)
    @ Kalendarka: Nieważna jakość (byle by było widać, co jest na zdjęciu), ważny pomysł :)
    @ Marcin: No halo, ja JESTEM laikiem! Zapewniam jednak, że na żadne piksele nie poleciałam, bo nawet nie wiem, ile to cudo ich ma :)
    @ Anonim: Ale to chyba dobrze, że moja pierwsza lustrzanka jest prosta - z bardziej skomplikowaną nie wiedziałabym pewnie co robić :) A literki i cyferki mam nadzieję z czasem rozszyfruję. Nie od razu Kraków zbudowano.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ryfka, jesteś zajebista, że z taką cierpliwością i klasą odpowiadasz na komentarze, że w tym blogowaniu tez trzymasz cały czas poziom. Za to Cie lubie, bo jesteś super babka. Klasa tego, co robisz jest nieporównywalna do niczeho jesli chodzi o polski grunt.

    Natomiast róźnym tym zazdrosnikom, którzy niczego nie dostaja za friko, bo nie sa tacy fajni, chciałam powiedziec, że taki marketing to jest norma, nikt sobie nie zdaje sprawy, że każdy "nowy krem" o którym sie pisze w gazecie najpierw dostała pani dziennikarka "na wypróbowanie"- dziennikarze i celebryci praktycznie za nic nie płacą- za ciuchy, kosmetyki, zabiegi sma, czasem nawet samochody itp. Takie jest selawi, jakl to mówią:-)))

    Trzeba tylko umieć z głowa z tego korzystać.

    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  38. Kiedy wreszcie po długich rozważaniach kupiłem swoją wymarzoną lustrzankę, mój szwagier – syn zawodowego fotografa – powiedział: „ nie wystarczy kupić sobie boisko aby dobrze grać w piłkę …” Ubodło mnie to stwierdzenie dogłębnie ale dzięki tej „zniewadze” zrobiłem wszystko aby moje fotografowanie posiadało chociaż znamiona profesjonalizmu…

    Po dwóch latach obcowania z lustrzanką cyfrową jeszcze musze przyznać szwagrowi rację!

    Pozdrowienia dla wierzących w św. Nikona od wyznawcy sekty Pentaxa (;

    OdpowiedzUsuń
  39. aach ryfko super - w takim razie gratuluje :/ nikon rzucil ci zabawke zeby promowac model chyba nie upatrujesz ze urzekly ich te cudne sweterki twe

    sama widzisz - wrzucilas foty juz zwariowane fanki tego bloga pisza ze zajebiste foty, a to w sumie nic specjalnego jest, wiec nikon zaciera rece - nikon sie sprzeda, na pewno kilku czytleniczkom tego bloga, ktore chca byc jak ryfka

    takie same okulary, ubranie, koczek babuni i nikon d3000 :/

    a wszystko w ramach kreowania wlasnej indywidualnosci
    marcin

    OdpowiedzUsuń
  40. @ Marcin: Yyy, ale o co Ci chodzi? :) Wiadomo, że zafundowali blogerom aparaty, żeby je promować. Inaczej jaki by w tym mieli interes? Przecież to nie organizacja charytatywna. Wiem, że te foty dla profesjonalisty to nic specjalnego, ale ja NIE JESTEM profesjonalistką, tylko człowiekiem, który pierwszy raz w życiu ma lustrzankę w rękach. A że ludzie mi piszą, że zdjęcia fajne, to chyba wiadomo, że nie chodzi im o to, że stworzyłam dzieła sztuki, tylko że zdjęcia są lepsze OD POPRZEDNICH, robionych kompaktem. I chyba trochę przeceniasz siłę mojego bloga i nie doceniasz inteligencji moich czytelników, jeśli naprawdę myślisz, że wszyscy zaraz polecą do sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzień Życzliwości i Pozdrowień - może przełóżmy ?

    OdpowiedzUsuń
  42. Powinnam się schować z moimi zdjeciami robionymi komórką. Nie dość, że stylizacje zawsze dopracowane i świetne ciuchy, to teraz jeszcze jakość zdjęć jak u profesjonalisty:D Chyba zacznę się modlć o wspracie do św. Nikona

    OdpowiedzUsuń
  43. Alez Polacy to zawistny narod.

    -clearbluesky0304

    OdpowiedzUsuń
  44. Hahaha... to się Nikon zdziwi, gdy zobaczy, że ktoś nie jest zadowolony z aparatu, bo 'nie można przez wyświetlacz i trzeba klękać :P

    Na ich miejscu bym uważała, bo firma, która największe pieniądze robi na profesjonalistach, powinna bardziej dbać o swój wizerunek - możesz im to przekazać.

    Z drugiej strony, dobrze, że masz wreszcie normalny aparat, bo wreszcie będzie coś widać na tych zdjęciach.
    'Karierę' udało Ci się zrobić chyba tylko dlatego, że byłaś pierwsza. Masz świetne pomysły, jesteś odważna i to jest to, co lubię w Twoim blogu. Ale pod względem prezentacji stroju nie posunęłaś się do przodu ani na krok. Popatrz na inne blogi, Blu, Morven czy innych - jak wielki uczyniły krok do przodu.
    Nie wiem, jaka jest Twoja filozofia, ale raczej każdy, kto chce pretendować do roli przedstawiciela mody, powinien zadbać o odpowiednie medium.
    Tylko nie mów, że to zabawa - każdy artykuł sponsorowany deklasyfikuje bloga, jako zabawę i robi z tego biznes.

    OdpowiedzUsuń
  45. ojoj ryfeczka sie troszke w koncu zjezyla a myslalam ze madonna z koczkiem nigdy sie nie da wyprowadzic z rownowagi

    jestem calowicie poza szafiarstwem ale skoro pisza o was w gw, wo, nw idt to postanowilam zobaczyc co to jest

    zakon szafiarek wtf???

    aife, morven, agatiszka, villk - naprawde swietne pomysly, ryfka ktora podobno byla pierwsza - zenada, zenada, zenada masz dziewczyno w domu lustro??? to nie odwaga sie tak ubierac ale brak gustu nie wszystko co z sh i na wieszaku w galerii handlowej jest fajne

    ogarnij dziewczyno

    i bierz przyklad z tych szafiarek ktore faktycznie robia cos fajnego

    martyna

    OdpowiedzUsuń
  46. oezuuuuuuuuuuuuuuuuuu to se nikon reklame zrobil xD nie dosc ze aparat prosty w obsludzie i skierowany dla totalnych ingnorantow ktorzy tylko chca miec wiekszy obiektyw o jeszcze trzeba klekac i przez wizjer zdjecia robic xD nie moge xD ROTFL :D mogli aparat dac aife albo villk dziewczyny maja cos wspolnego z foto to by byly bardziej wiarygodne :D ale to podobno ryfka krolowa szafiarek jest

    bauman

    OdpowiedzUsuń
  47. ja tych cyferek też nie rozumiem... i szybko się złoszczę kiedy nie mogę zrobic zdjęcia jakies fajnej chwili. Dlatego wracam do kompaktu i to z filmem. Myślę, że fotografia to uchwycenie chwili, a nie dopasowywanie ustawień i przkłamywanie rzeczywistości...yy czy joks tak;)
    Co do reklam na Twoim miejscyu brałabym wszystkie, pieniadze na ulicy nie leża, aparaty również. Tylko głupiec by nie wziął.

    OdpowiedzUsuń
  48. @ Anonim: Bardzo przepraszam, że do tej pory nie kupiłam sobie lustrzanki. Ale nie przesadzaj, moje zdjęcia nie były wcale takie złe. Ja byłam nawet dumna, że udało nam się tyle wycisnąć z naszego starego grata. Pretendować do roli "przedstawiciela mody"? Taki ze mnie przedstawiciel, jak i z Ciebie :) Ja po prostu lubię ciuchy. I owszem, to JEST zabawa. Zabawa, na której można przy okazji coś tam zarobić, ale ciągle zabawa. A o karierze i biznesie pogadamy, jak zacznę sprzedawać koszulki z logo bloga i zaproszą mnie do Tańca z gwiazdami (czyli pewnie lada dzień).
    @ Martyna: 1:0 dla Ciebie.
    @ Bauman: Aife i Villk na pewno lepiej by sobie poradziły z tym sprzętem, ale akurat ta kampania skierowana jest właśnie DO IGNORANTÓW, niemających nic wspólnego z profesjonalną fotografią (wydawało mi się, że jasno to napisałam).
    @ Anonim: Ale jak się taki sprzęt opanuje, to chwile można chwytać jeszcze piękniej (i wierniej!) :) A brak możliwości kręcenia filmów to akurat dla mnie żadna strata, bo praktycznie z tej funkcji nie korzystam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Omg... poprzedniej osobie chodziło o aparat z filmem, a nie z możliwością kręcenia filmów...

    Punkt dla Ciebie za trafną uwagę: Ale jak się taki sprzęt opanuje, to chwile można chwytać jeszcze piękniej (i wierniej!) :)

    I liczę na to, że blog będzie się rozwijać.

    OdpowiedzUsuń
  50. robienie zdjęć "przez dziurkę" to cała magia lustrzanek :)
    ja od jakiegoś roku bawię się Nikonem D60, ale też go jeszcze nie rozgryzłam do końca... a wystarczy usiąść na godzinkę i poczytać instrukcję, ale jakoś czasu brak...
    zazdroszczę, może nie samej nagrody, ale tego, że wśród tysięcy blogów Twój został odnaleziony i doceniony...
    I Krakowa Ci zazdroszczę!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. ale fotki naprawdę są takie 'czyste'
    z nikonem byłaby z nas niezła para :D

    OdpowiedzUsuń
  52. U kogoś na blogu pisałaś zdaje się, że szukasz nerki skórzanej? Bo znalazłam przypadkiem i pomyślałam o Tobie :)

    http://www.carrotandparrot.com/product/Black_Kidney_185

    Pozdrawiam, marika :)

    OdpowiedzUsuń
  53. @ Anonim: Ups... Nie pomyślałam o tym. No to pokazałam w pełnej krasie, jakie ze mnie nemo :)
    @ Kot-wariat: Papierowa instrukcja do tego modelu jest akurat mało przydatna (baardzo ogólna), ale ponoć wszystko jest szczegółowo opisane na płycie CD. Zamierzam się z nią niedługo zmierzyć :)
    @ Marika: Dzięki, ale szukam czegoś jeszcze mniej sportowego i z prawdziwej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  54. Cytaty z pierwszego wpisu Ryfki i informacji „O blogu”:
    „O co tu chodzi? Jak się czasem fajnie ubiorę, to robię zdjęcie i wrzucam na bloga.
    Ideologia / założenia programowe? Brak.
    Dlaczego? Trochę z próżności i potrzeby "artystycznego" wyżycia się, ale głównie dla zabawy i doborowego towarzystwa.”
    „Od pewnego czasu choruję na zakupoholizm połączony z odzieżowym ekshibicjonizmem i wymyśliłam sobie, że będę tu pokazywać zdjęcia swoich ciuchów. Ten blog będzie więc taką małą kroniką moich modowych zdobyczy i eksperymentów (jako sztywniara uwielbiam mieć wszystko zarchiwizowane!).”

    Więc zaglądam sobie na tego bloga i mam fantastyczna zabawę ( „ubranie to przebranie” i nie każda stylizacja jest brana na poważnie, ale nie o to tu chodzi). Od samego początku było jasne, że nie jest to blog, w którym wypowiada się ktoś, kto uważa się za „modowe guru”. Nigdy też nie pisałaś, że jesteś „fotograficznym guru”. Nikon zdecydował się dać Tobie aparat, bo to Twoje zabawne wpisy i twój dystans do mody i ciuchów przyciąga bardzo duża liczbę czytelników. I dobrze, bo przecież o to chodzi, żeby reklama trafiła do dużej liczby potencjalnych klientów. I trafia. Ot co, prowadzisz bloga dla frajdy i jeszcze aparat Ci dają.

    A wiec drogie Panie Martyny i inne Anonimy. Gdyby ktokolwiek zaproponował Wam taki układ, przyjęlibyście propozycję lub nie. Ryfka przyjęła i świetnie, bo nie jedna z nas z wielką radochą testowałaby taki aparat jako właśnie ktoś, kto nie zna się na sprzęcie i fotografowaniu, ale chyba to, do kogo kierowana jest kampania Nikona, właścicielka bloga sprecyzowała jasno i wyraźnie w swoim pierwszym wpisie na ten temat. Ale cóż... zawiść ludzka nie zna granic...

    agat.t

    OdpowiedzUsuń
  55. nie powiem , robi świetne zdjęcia ;))

    OdpowiedzUsuń
  56. Fajne fotki, ja mam z aparatami dokładnie to samo... nic nie czaję!

    OdpowiedzUsuń
  57. Widzę, że zasiedlający polskie fora o tematyce fotograficznej i drwiący z laików panowie z ego sięgającym apogeum, znaleźli się i tutaj ;) Trochę żałosne i przykre.

    Wasze zdjęcia ogląda się bardzo przyjemnie (Pan Fotograf pięknie Cię ujął na pierwszym zdjęciu) i wręcz nie mogę się doczekać na więcej!

    OdpowiedzUsuń
  58. szkoda tylko że pojawia się na tym blogu taka ewidentna reklama...
    to już raczej nie jest szafiarstwo tylko blog reklamowy...

    OdpowiedzUsuń
  59. O w mordę przebrnęłam tylko przez część komentarzy i jestem zaskoczona?, zdziwiona?, zażenowana?. Skąd w ludziach tyle jadu. Nie będę broniła, wyrażę swoje zdanie. Prezentowane foto są faktycznie lepsze od poprzednich, chociaż dotychczasowe były również w porządku. Pozdrawiam Cię Ryfko serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Sam prowadzę bloga, w którym zamieszczam fotografie. Jedne są lepsze, drugie gorsze ale są moje. Gdyby ktoś dawał mi aparat, wziąłbym go. Dajcie już spokój z tą dyskusją. Ryfka jest spoko.

    OdpowiedzUsuń
  61. Chciałabym zobaczyć kogokolwiek, kto by odmówił przyjęcia aparatu fotograficznego w zamian za niewielką reklamę. Nie bądźmy tacy święci. Wiadomo, że chodzi o korzyści, a nie żadne idee "prawdziwego szafiarstwa". Ryfka przynajmniej stawia sprawę jasno. Każdy da się kupić nie? Każdy ma tylko swoją cenę...

    OdpowiedzUsuń
  62. Jest zazdrość pasywna i aktywna, negatywna i pozytywna. Ja na przykład jestem piekielnie zazdrosna ;-) i chętnie bym wzięła aparat (o warunkach można by jeszcze podyskutować). Co w tej sytuacji robię? Ano bloga robię, zamiast dowalać bogu ducha winnej Ryfce. Była pierwsza, to jej zysk. Brać się więc do roboty, przyszli słynni blogerzy - wy (my?) będziecie następni w kolejce do aparatów, laptopów, kontraktów reklamowych. Współpraca reklamowa z blogerami w Polsce dopiero raczkuje, więc kto wie, co się jeszcze wydarzy.
    Osobom podającym mnie Ryfce za wzór dziękuję, ale zdecydowanie preferuję miłe komentarze tam, gdzie ich miejsce, czyli na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  63. Matko, ile żółci się polało. Mam smutne wrażenie, że na zagranicznych blogach ludzie są nieco sympatyczniejsi...
    Pozdrawiam wszystkich pozytywnych z Ryfka na czele :))

    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  64. Nikon D3000 nie powala na kolana posiadających lustrzanki klasy Pro ale ten aparat nie dla nich jest oferowany – nie widziałem jeszcze nikogo żeby uczył się jazdy na rowerze, fundując sobie najpierw wyczynową kolarzówkę.
    Nieuzasadnione są zatem pomruki „loży szyderców” na temat tego modelu aparatu, są przecież fora internetowe, gdzie można się popisywać swą fotowiedzą i sprzętem – rola anonimowego, pouczającego belfra tu się raczej nie sprawdzi. Uczennica – a może Sz. P. Fotograf – doskonale wie jakie ma zaległości w nauce i na pewno je nadrobi wkrótce.

    Kilka, może kilkanaście dni i wibracje konkursowe ustaną. I wszystko wróci do normy, czego życzę wszystkim a przede wszystkim Tobie Ryfko.

    xymox

    OdpowiedzUsuń
  65. Ciekawe, że na innych konkursowych blogach jakos nie ma tyle zawiści i złośliwości. A bierze udział poza 2-ma szafiarskimi jeden kulinarny, jeden taki polityczno-publicystyczny i jeszcze jakiś...

    a najlepszi są ci Fotografucy przez wielkie F-- kurna ludzie- odpuśćcie se, spuście powietrze i marsz na jakieś fotograficzne forum.

    nikon promuje aparat dla laików, bo jest moda na robienie zdjęć- gdzie nie pójdziesz pełno ARTYSTÓW z aparatem z obiektywem wiekszym od ich głowy.
    Ich sukcesy to zdjęcia z imienin babci i sie tu wyzłośliwiają, za to niespełnienie, że nie będzie z nich drugi La Chapelle

    Pewnie, trochę Ci przykro, Ryfko, bo trudno tego nie brac do siebie, ale wierz mi, że to jest wszystko zazdrość. Dla pokrzepienia Twojego serducha dodam, że masz inteligentnych czytelników, którzy Ci kibicują i cenią za humor, dystans i wyczucie. pozdrawiam

    jeszcze raz-Kasia

    OdpowiedzUsuń
  66. Czytam te komentarze i czuję swąd tych wszystkich foto-forów, gdzie każdy ma wielkie mniemaniem o swojej wiedzy technicznej, pseudo-artystowskie zapędy i wyjątkowo wyrobiony zmysł krytyczny. A kysz, wynocha, nie psujcie powietrza, to nie jest blog dla zalewanych żółcią NIKT-osiów...

    OdpowiedzUsuń
  67. Dzięki wszystkim za miłe słowa, ale temat uważam za wyczerpany i chyba nie ma sensu go roztrząsać :) Wiedziałam, na co się decyduję i nie byłam na tyle naiwna, żeby sądzić, że wszyscy będą piać z zachwytu ;) I tak jest o wiele lepiej, niż się spodziewałam. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ależ Ci zazdraszczam...
    acha! Co Ty na to?http://retroadress.pl/c111c235pid262_Archiwum-Lata-90te.html
    fiolka

    OdpowiedzUsuń
  69. nie myślałaś o grzywce? myślę, że byłoby Ci ładnie :)
    a co do tych komentarzy to szkoda mi ludzi, którzy są "profesjonalistami" i nie potrafią się profesjonalizmem wykazać, tylko czyhają żeby komuś dopiec, bo myślą, że są najmądrzejsi w 'swojej' dziedzinie. ah, żal. no, ale jaki kolor miałoby życie bez takich bufonów? ;) przynajmniej można się czasem uśmiechnąć do monitora. ;>
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  70. hej:) słyszałaś o Tavi - trzynastoletniej szafiarce ze Stanów, która jest ostatnio bardzo popularna w świecie mody? Mnie ona bardzo inspiruje, choć pomysł szafiarstwa podchwyciłam od Ciebie. Pozdrawiam Zu

    P.S. jeszcze o mnie usłyszycie;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Nie martw się, Ryfko, zawsze znajdzie się ktoś, komu reklamy na blogu nie będą się podobały. Ja zebrałem ładnych parę lat temu za jedną z pierwszych takich akcji, promującą telefon Motoroli.

    A jeśli chodzi o Nikona, możesz czuć się wyróżniona, w USA do promocji tej lustrzanki angażowani są znani w sieci celebryci, m.in. Ashton Kutcher. Więcej tu: http://paweltkaczyk.midea.pl/2009/11/16/kampania-nikona-celebryci-i-twitter/

    Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. hej, Ryfko:) Czytałam o Tobie w regionalnej gazecie z moich stron (w Kujawsko-Pomorskim):) wydanie weekendowe:) artykuł na całą stronę;) nawet nie wiedziałam, że w Toruniu jest szafiarz!! ciekawe ile jest szafiarek:) Pozdrawiam Olgita

    OdpowiedzUsuń
  73. myślę że fryzure powinnaś zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Pani Ryweczko kochana!
    Wyśniła mi się Pani przed maturą i zapowiedziała, że ją zdam. Zdałam bardzo pięknie, więc za senne proroctwo dziękuję :)
    Zawsze tu zaglądam, ale dziś dopiero komentuję, bo boli mnie zawiśc ludzi nierozumiejących istoty blogowania i pewnego marketingu. Byłabym zasczycona i szczęśliwa, gdyby Nikon zechciałm sprezentowac mi lustrzankę.Cieszę się z Panią! Czekam na stylizacje uwiecznione nowym aparatem:)
    P.S.Ale trochę świeżości w stylizacjach też by się przydało- mówię to z czystej sympatii:)

    OdpowiedzUsuń
  75. Hej Ryfko,

    Nie wiem doprawdy skad w ludziach tyle jadu!
    Nie podobaja sie stylizacje, drazni cie Ryfka - nie zagladaj. Wg mnie wiekszosc szafiarskich stylizacji jest mocno pretensjonalna, ale sa takie szafiarskie blogi, ktore regularnie odwiedzam - bo jak nie stylizacje, to chociaz ciekawa notka. Tych, ktore wg mnie nie maja nic niekawego do zaoferowania - ani nie odwiedzam, ani tym bardziej nie komentuje, jakos nie widze w tym sensu.

    Co zas do promocji Nikona to fajnie, ze dostalas aparat - wiecej zdjec i lepszej jakosc, wg mnie rewelacja! Ze to jedna z prostszych lustrzanek i obiektyw tzw kitowy - to dla laika moze byc tylko plusem. Przynajmniej masz szanse sie podszkolic. Z reszta - z takich wlasnie, podstawowych lustrzanek mozna wycisnac bardzo ciekawe i bardzo dobre zdjecia (na ogol po zmianie obiektywu na lepszy, ale to jeszcze przed toba).


    Ad. dziewczyny od 'zamazanego tla': wpiszcie 'glebia ostrosci' i 'bokeh' w google. Poczytajcie fora, pobawcie sie z ustawienaimi w aparacie - powinno pomoc.

    -Aska.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).