wtorek, 27 października 2009

Być jak Koralina Jones

Wiem, że wyglądam jak rybak, który właśnie wrócił z połowu dorsza (i ten efekt bardzo mi się podoba), jednak pierwotną inspiracją dla mojego stroju była bohaterka pewnego filmu dla dzieci. Zestaw może niezbyt efektowny, ale za to idealny na łażenie po mokrych krzaczorach. Tak właśnie spędziłam ostatni weekend. To znaczy spędziłam go głównie na wielkim żarciu (wiwat chleb ze smalcem, kiełbasa z grilla, golonka, makowiec i szybka przemiana materii), ale były też przerwy na tarmoszenie psa, uczenie kota aportować oraz takie oto krajoznawcze spacery po błocku.


granatowa czapka - ciucholand
kurtka - Cotton Traders - ciucholand

dżinsy - Arizona

kalosze - Hunter (Asos.com)


70 komentarzy:

  1. jak Ty to robisz, że nawet w żółtym kapoku wyglądasz dobrze? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przynajmniej w hasiokach się nie zgubiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny efekt. Nawet łażąc po krzaczorach trzymasz szafiarski fason. Muszę sobie coś takiego sprawić.

    OdpowiedzUsuń
  4. no ja nie wiem czy Koralina jest tak konkretnie dla dzieci. Czytając wersję książkową co jakiś czas czułam dreszcz na plecach (pomysł z guzikami zamiast oczu - makabra!).

    troszke bardziej kojarzysz mi się z "Kronikami portowymi" (z Julianne Moore, a nie z Kevinem Spacey'em ;D)

    i nienawidzę cię za szybką przemianę materii!!! świetnie się ubierasz, masz super nogi i wnioskując z postów, jest git babka - nie wystarczy ci?! ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. kalosze bywaja tak ciekawe ostatnimi sezony, ze na powaznie mysle o umiastowieniu ich. fajna szelesciucha:)

    nowa stylizacja

    OdpowiedzUsuń
  6. ale z Ciebie kameleon! ;) od szyku Chanel do szyku rybaka - cóż za szybkie metamorfozy, jestem pod wrażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzę o takiej kurtałce wiesz?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pani mruk ma racje :) a ja dodam jeszcze że ładnie ci w tym żółtym :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja poproszę o zdjęcie tarmoszonego psa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurtka z serii "Bądź widoczny na drodze" jest świetna, oczywiście wespół z kaloszami :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brakuje tylko wielkiego, starego domu gdzieś w tle :) Klimat iście "koralinowy".

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypomniały mi się takie żółte, za duże, ceratowe płaszcze przeciwdeszczowe, które musiałam nosić biegając po lesie, jak byłam małą dziewczynką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny ten płaszcz! Jakbym zobaczyła Cię w nim na ulicy to sprezentowałabym zasłużony uśmiech od ucha do ucha :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ha ha ha ;-) ale Ty masz kobieto inspirację ;-))) kocham Twoje kalosze i niebanalne pomysły na stylizację ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie. W sam raz na obecną pogodę. Jak to mówią fajna kurtka nie jest zła i nie wiadomo kiedy sie przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zazdroszczę weekendu, szczególnie tarmoszenia psa:)

    OdpowiedzUsuń
  17. gratuluję pomysłowości.
    "Od Chanel do Rybaka, czyli 1001 stylizacji Ryfki" ;)


    http://fashionissimple.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie rybaczko! :-)
    Nowy nagłówek, co? :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale zapodałaś posta! teraz będzie pewnie lawina weekendowych zestawień na rybaka;-)
    zamierzam zakupić kalosze:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nieźle rybeńko, nieźle!

    A ta kurtka jest z takiego jakiegoś grubego plastiku? Bo o takiej właśnie sztywnej wersji (najlepiej z granatową podszewką) marzyłam w liceum. Tylko miała miec klasyczny zamek.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zestaw idealny na spacery z psem!! Z chęcią bym ci to wszystko podwędziła, żeby wyjść spokojnie ze swoim na wieczorny spacer:D

    OdpowiedzUsuń
  22. najprosciej, ale fantastycznie. przypomnieli mi się rybacy znad kutrów bałtyckich, brakuje Ci tylko tego kapeluszu rybackiego i sieci ciągnącej się za tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rybaku , a znalazłeś złotą rybkę ?:P


    www.karmazynowa-szafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny efekt :) można cię śmiało uznać za wesję Karoliny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ładnie wyglądasz i ładnie Ci w rozpuszczonych włosach Koralino :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ryfka, a pan ze Sartorialist ukradł twój pasikonikowo-chrząszczowy żakiet!

    http://thesartorialist.blogspot.com/2009/10/on-streetvia-fogazzaro-milano.html

    OdpowiedzUsuń
  27. @ Lola Lola: Fakt, te guziki były przerażające.
    A co do żakietu, to, jak widać, cały świat mody monitoruje mojego bloga ;)
    @ Anonim: Proszę bardzo: (wy)tarmoszony pies z kotem w pakiecie.
    @ Latająca Pyza: Nie, kurtka z tych cienkich, co to je można upchnąć do kieszeni.
    @ Drzeryj: Zawsze chcę to napisać i zawsze zapominam: jestem wielką fanką Twojego nicka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak zobaczyłam tę stylizację, pomyślałam: blog jest nadal ryfkowy. Masz już tak długi staż prowadzenia bloga, a patrząc na początek i na ostatnie notki widzę tą samą dziewczynę, to cholernie dobra rzecz powiem Ci i życzę Ci dalej takiej prawdziwości :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jaki słodki psiaczek;d. fajnie, że nosisz te Huntery i nie okazały się bezużyteczne:).

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam Cię za ten dystans! ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedyś była taka akcja, rozdawali dzieciom takie odblaskowe naklejki, co by były bezpieczne na drogach...

    myślę że z powodzeniem można by je zastąpić takimi żółtymi kurtałkami, bo chyba widać Cie z odległości kilku kilometrów:D Baaaaaaaardzo mi się podoba ten weckendowy outfit

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziękuję za fotki zwierzaków, też bym chętnie potarmosiła takiego pieska. A i kot całkiem przystojny:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Koralinę oglądałam niedawno z dzieciakami;). Fajnie, że wrzuciłaś taką fotkę. Już to kiedyś pisałam, ale się powtórzę. Nie uwierzę, że szafiarki nie wyskakują nigdzie w dresie czy dżinsach i t-shircie, z końskim ogonem i bez makijażu. Ja na ten przykład spędzam tak prawie każdy weekend:P

    OdpowiedzUsuń
  34. Taki sztormiak kojarzy mi się z Gabrysią Borejko z sagi M. Musierowicz :) pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj,
    bardzo podoba mi się Twoja stylizacja, wprost "Koralinowo"
    Pozdrawiam,
    kokonka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. hah, masz ładnego kota. :)


    http://fashionissimple.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. @ Aife: Trochę się na pewno zmieniłam - przynajmniej jeśli chodzi o ciuchy. Ale reszta mam nadzieję nadal constans :)
    @ Petitka: Ale przecież nikt nie twierdzi, że szafiarki zawsze i wszędzie chodzą odstawione! To chyba normalne, że na blogach prezentuje się stroje, z których jest się zadowolonym. Kilka dziewczyn pokazało się w zestawach typu po domu / po bułki - i fajnie, ale kto chciałby codziennie oglądać takie zdjęcia? Ja na pewno nie :)
    @ So-simple: Dementuję, futrzaki nie moje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak najbardziej nie chodziło mi o sam styl/ubrania, a raczej po prostu o autorkę samą w sobie, bo z tego co widzę, to różne metamorfozy na blogach zachodzą i rzadko jak dla mnie na dobre. Woda sodowa uderza, aż echo idzie.

    OdpowiedzUsuń
  39. mało kto potrafi wyglądać stylowo w przeciwdeszczowej kurtce, ale niektórzy są do pewnych rzeczy stworzeni :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak zgrabna odskocznia od szarości ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. kalosze huntera mmmm mam coraz większą na nie ochotę

    OdpowiedzUsuń
  42. Ryfka już widzę masę dziewczyn w stylu na rybaka. Ty to umiesz oczarować! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. o jejku, jejku, dajcie spokoj, Ryfko Ty im za to placisz? tzn. za te komplimenty, jestes zupelnie przecietna "stylistka", tysiace dziewczyn tak sie ubiera jak Ty i nie widze w Twoich stylizacjach wielkiego halo. Ale my to jestesmy chyba takim narodem, ze jak ktos sie staje bardziej popularny to zeby na siebie wlozyl stare gacie to bedziemy sie zachwycac a podlizywac, a noz siekiera na cos sie Ryfka przyda.
    Wladzia

    OdpowiedzUsuń
  44. @ Władzia: Że nie jestem modowym geniuszem, to naprawdę doskonale wiem, i nigdy nie twierdziłam, że jest inaczej. A czemu ludzie komentują i piszą miłe rzeczy? Kurde, no widać lubią mojego przeciętnego bloga. Albo może mają (podobne) poczucie humoru. I co im zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  45. Lubimy te wszystkie ryfkowe prowokacje-kreacje piszę to w imieniu wszyskich pochlebców...
    Dobrze, że Ryfka jest taka jak jest...xymox

    OdpowiedzUsuń
  46. witam. fenomenalny blog! muszę przyznać że masz świetną figurę i wyczucie stylu. można wiedzieć ile masz wzrostu? bo mnie się wydaje że ja pomimo mojego 1,75cm i smukłej figury wyglądam we wszystkim beznadziejnie. pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  47. Strrrasznie (to takie nawiązanie do Halloween ;)) zazdroszczę Ci Hunterów!

    OdpowiedzUsuń
  48. Miałam kiedyś żółtą kurtkę przeciwdeszczową... Nienawidziłam jej, bo zawsze musiałam zdejmować z niej roje owadów - które, jak wiadomo, bardzo lubią kolor żółty...

    Od tamtego czasu mam taki uraz do żółtych ciuchów, że nie, nie podoba mi się, na nikim i u nikogo.

    Ale wystarczy dać "odwróć kolory"... I od razu milej.

    OdpowiedzUsuń
  49. bardzo mi sie podoba Twoj dystans do siebie, przy okazji wygladasz swietnie :)
    tak, kameleon w 100% :)
    http://dotsandflowers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Zgadzam się z Aife. Ponadto chciałam powiedzieć, że kojarzysz mi się tu z Włóczykijem (a kochałam się w nim całe przedszkole, więc to nie byle co!). Wspominałaś coś że szukasz włoczykijowatego kapelusza- wszelkie możliwe kapelusze świata są w sh na Św. Filipa, po prawej stronie patrząc od ul. Długiej, gdzieś tak mniej więcej w połowie ulicy.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ryfko, moze Twoj blog jest przecietny a moze nie, jednak powinnismy dazyc do nieprzecietnosci i co jest niefajne, ze pozwolilas stworzyc ze swojego bloga taki naturalny ekosystem gdzie być pochlebcą - lizusem można o wiele więcej osiągnąć.
    Do anonimowego xymoxa: Piszesz w imieniu wszystkich pochlebcow?- a skad wiesz?
    Wladzia

    OdpowiedzUsuń
  52. Jako przedstawicielka narodu obowiązkowo i nieoryginalnie się zachwycam. Głównie dlatego, że po tych krakowskich jesiennych szarościach żółty jest po prostu terapią dla moich oczu i duszy (swoją drogą nie miałam pojęcia, że żółty przyciąga owady, jeśli tak, to czuję się jak insekt...)

    OdpowiedzUsuń
  53. @ Anonim od wzrostu: Mam 173 cm.
    @ Styledigger: Dzięki za cynk, sprawdzę :)
    @ Władzia: Będąc moim lizusem można o wiele więcej osiągnąć? Yyy? Znaczy co na przykład? Awans w Szafa Sztywniary Enterprise? :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Szafa Sztywniary Enterprise, myslalas o tym? swietny pomysl kochana, jestes na dobrej drodze, masz juz tylu poddanych a lizusostwo jest efektem sposobu zarzadzania firma przez szefa. Ale, ale, Ty dzialasz na zasadzie wzajemnosci,,jestem dobry dla ciebie, wiec ty badz dobry dla mnie"
    Jednak pamietaj, kiedy lizusow jest wielu zawsze dziala to na niekorzysc firmy. SZ.Sz.Enterprise, Ty spryciaro.
    Wladzia

    OdpowiedzUsuń
  55. dlaczego władziu denerwuja cie ludzie którzy sa mili dla siebie?
    gosia

    OdpowiedzUsuń
  56. kalosze kalosze potrzebuje Was.
    @Styledigger- nie Ty jedna kochalas Wloczykija (ciagle mam do niego ogromny sentyment..)
    werka

    OdpowiedzUsuń
  57. Fajnie, że filtr Ryfki przepuszcza również mniej pochlebne komentarze. Świadczy to dobrze o Autorce tego bloga, że nie unika słów krytyki…
    W swoim anonimowym imieniu - xymox.

    OdpowiedzUsuń
  58. Droga Ryfko! Śledzę Twojego bloga już od dłuższego czasu i to, co zachwyca mnie w każdym Twoim poście to autoironia i poczucie smaku. Co do autoironii - masz dystans do siebie, a Twoje poczucie humoru trafia do mnie bez pudła. Jeżeli chodzi o poczucie smaku - moda to nie tylko Prada, czy Versace i Ty doskonale to udowadniasz. Wyglądasz dobrze zarówno w Twoim (cudownym skąd innąd) żółtym swetrze, dresie, jako wcielenie Koraliny, czy w szykownym wydaniu a la Chanel. I jeżeli kiedyś rozdawane będą Sz. Sz. Enterprise ja się zgłaszam. Pozdrawiam Cię i oby tak dalej. ;-)
    P.S. Władziu - zazdrość to okropna rzecz!
    P.S.2. Zapomniałabym. Ryfko, na temat stylizacji, ale nie tych ubraniowych - Twój koczek na czubku głowy to mój niedościgniny ideał. ;-)

    A.

    OdpowiedzUsuń
  59. na snobce robisz za przykład jak nosić białe rajtki w wieku lat 26 :)
    http://www.snobka.pl/galeria/10051/biale_rajstopy

    OdpowiedzUsuń
  60. Bardzo ładnie :) chciałabym się z Tobą skontaktować. Pracuję w jednej z białostockich gazet i chciałabym napisać artykuł o szafiarkach. Sądzę, że mogłabyś mi bardzo pomóc :)
    Prosiłabym o kontakt. Mój mail to aimee10@wp.pl
    Pozdrawiam
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  61. świetne miejsce!!!! świetne pomysły!!!
    weszłam tu bo przed chwilą podano nazwę Twojego bloga w TVN i ... zostanę!!! gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
  62. Hey Ryfko !
    Mam pytanie, przegapiłam szafiarki w dzien dobry tvn wiesz może czy gdzieś mogę obejrzeć ich występ ? Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Mam pytanie-co szafiarki sądzą o podkolanówkach, znanych też jako antygwałty?:) Nosicie?
    Kaś

    OdpowiedzUsuń
  64. @ Ula: Napisz do mnie mejla (koperta u góry po prawej) - postaram się pomóc :)
    @ Anonim: Możliwe, że film będzie dostępny na stronie Dzień Dobry TVN, ale nie wiadomo, bo nie wrzucają tam wszystkiego.
    @ Kaś: Nie wiem, co sądzą inne szafiarki, ale ja nie mam nic przeciwko "antygwałtom". Co prawda sama takich typowych nie mam, ale czasem noszę do spodni rajstopowe skarpetki, które są chyba równie nieseksi ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Inspirując się głównie Twoim blogiem, postanowiłam również zacząć przygodę z szafiarstwem :)
    PS Czasem wygodę trzeba postawić na pierwszym miejscu. Zestaw super, a kurtka, jak dla mnie, ma zabójczy kolor!

    OdpowiedzUsuń
  66. Polemizowałabym, czy Koralina to książka dla dzieci.
    Strój fajny, jak zawsze:)


    Ania Bober

    OdpowiedzUsuń
  67. Film dla dzieci... Naprawdę ?

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).