poniedziałek, 28 kwietnia 2008

Tzw. sportowa elegancja

Tę koszulę kupiłam rok temu i pluję sobie w brodę, że nie zaczęłam w niej chodzić od razu. Byłabym, kurde, trendsetterką, a tak jestem co najwyżej ofiarą mody, bo cienkie paski i białe kołnierzyki są teraz w każdej sieciówce. Życie czasem bywa okrutne.

Na tym jednak nie koniec. Od jakiegoś czasu chodziły za mną czerwone okulary przeciwsłoneczne. Stwierdziłam, że nic tak nie będzie pasować do moich biało-granatowych bluzek jak para czerwonych bryli. Oczywiście zanim udało mi się upolować takie, jak chciałam, na "mój" pomysł wpadła już Giovanna z Sartorialisty oraz królowa koszul w prążki - Harel (jeszcze w czasach nieodżałowanego Lookbooka). No i znowu klops.

Ale nie dam tak łatwo za wygraną. Wzięłam się na sposób. Popularny koszulowo-okularowy zestaw urozmaiciłam jakże niebanalnym wiosennym dodatkiem w postaci mojego nowego roweru (zwanego pieszczotliwie Rumburakiem). Czerń, wiadomo - klasyka, zawsze w modzie, a złote błotniki i ochraniacz na łańcuch dodają całości efektu glamour ;)

PS
Wszystkim "skołowanym" polecam niedawno odkryty przeze mnie blog Copenhagen Cycle Chic - totalny odjazd gwarantowany.


okulary - e-bay UK
koszula - ciucholand
pasek - ciucholand (musiałam go kupić w pakiecie z za dużymi spodenkami)
dżinsowe rurki Arizona
skórzane mokasyny - Born (jakie są, takie są - na rower w sam raz)
rower Villiger - bezcenny :)

54 komentarze:

  1. Musze to powiedzieć - odjechany ten Twój rowerek! :D Gdzie Ty go znalazłaś, cudny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo ostatnio coraz to na jakiejś szafie widzę rowery. I do tego bardzo fajne. Gdzie Wy je kupujecie?

    e.milia

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Wiatr we włosach, wiosna pełną parą!
    Rower faktycznie w stylu glamour ;)
    Złote błotniki pasują na wieczór;)
    A co do stroju to jak zwykle wszystko idealnie. Podoba mi się taka biurowa prostota.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo moda na rowery trwa, a ja taka leniwa jestem, że jakbym taki miała to by się kurzył. Koszula w paski bardzo mi się podoba a z okularami komponuje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądasz tak naturalnie. :)
    bardzo, bardzo fajnie.

    a rower też muszę sobie kupić, żeby udowodnić wszystkim, że potrafię jeździć! dasz wiarę, że nikt mi nie wierzy? ;D

    a okulary to moje marzenie na liście zakupów, obym znalazła idealne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie rowery to chyba najłatwiej dostać na jakichś targowiskach. Ja swój kupiłam (a właściwie Dzióbek mi kupił) na krakowskiej Hali Targowej. Polecam wybrać się tam w niedzielę rano - sporo naprawdę fajnych rowerów w stylu retro. Tylko uprzedzam: jak się podoba, to kupować od razu, bo najfajniejsze modele znikają niemal na pniu. Ja przez to całe slow fashion przegapiłam jeden naprawdę świetny model - czarny z białymi oponami.

    @ Cynamonki: Oj tak, na wieczór będzie idealny! Do tego koniecznie sukienka z czarnych cekinów i złote sandały!

    @ Macchiato: Ja też jestem nieruchawa. Nie uprawiam żadnych sportów, a ostatni rower miałam chyba jeszcze w podstawówce :) Ale na takim cacku aż chce się jeździć. Serio!

    OdpowiedzUsuń
  7. wyszłaś tak ślicznie i spontanicznie!
    i ten środek lokomocji noo... świetny jest! złote błotniki - no nie pogadasz :)
    jak i koszula, tak i bryle są świetne!

    pozdrawiam, Wenden

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też ostatnio na sporty wzięło:) Chodzę wciąż na pchli targ z nadzieją, że właśnie taka perełka w stylu retro będzie tam na mnie czekać, ale niestety albo ma niebotyczną cenę, albo po drodze wydałam wszystkie pieniądze na inne rzeczy;) Więc szczerze gratuluję nabytku!

    Zestaw bardzo prosty, ale właśnie tą prostotą i mocnym akcentem w postaci okularów mnie urzekł:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. no, rower w tym sezonie to nieodzowny dodatek! też muszę sobie kosz zamontować, praktyczne to i ładne :) w sumie ze wszystkiego to właśnie rower mi najbardziej wpadł w oko, bo koszulowych bluzek ani mokasynów nie lubię...ale za to wiosenny klimat jak się patrzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet wiatr Ci sprzyjał to niesprawiedliwe:P no i co ja mam napisać...że jak zawsze mi się podoba?to chyba nudne ale tak jest,Tobie nawet w worku pokutnym było by do twarzy:P koszuli zazdroszczę bo jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wszystko fajnie ale białe skatpetki to przesada

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietnie wygladasz, nie przejmuj sie, ze trendsetterka nie jestes :) Nie ma obowiazku :)
    A te buty z bialymi skapretkami to sam szal - rodem z reklam Tommy'egp Hilfigera czy Ralpha Laurena! Czyli, Ryfka, wygladasz po raz kolejny jak rodem z dobrej rodziny z Bostonu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale stylowo wyglądasz! Mój rower jest bardzo nietwarzowy, ale nie zamierzam się na niego obrażać, wazne, ze dobrze mi słuzy :) I chyba czas go wyciągnąć z piwnicy, bo aż nabrałam ochoty na weekendowe przejażdżki.

    OdpowiedzUsuń
  14. @ Juna: Ja myślę, że na Dzień Roweru (jest taki?) Pyza musi koniecznie zrobić kolaż z naszych zdjęć! :)

    @ Anonim: Ależ dlaczego?
    Jeśli chodzi o "zasady" (zakładając, że zależałoby mi, żeby się do nich stosować), to nie jestem przecież mężczyzną i nie mam na sobie garnituru.
    A jeśli po prostu Ci się nie podobają, to cóż, mnie - owszem. W końcu białe skarpetki i mokasyny to klasyka sama w sobie ;)

    @ Aesthetikophilos: Uff, to całe szczęście, że nie ma, bo chyba bym się nerwicy nabawiła! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. o żesz. No musiałaś umieścić ten link? http://www.flickr.com/photos/16nine/2440805170/ taki rower chodzi za mną od roku!

    Okulary, koszula i pasek najcudniejsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. rower fajny a calosc jak z filmu z lat 60 tych,paryz i bagietki jeszcze tylko

    OdpowiedzUsuń
  17. zdjecie bardzo mi sie podoba
    bo sama jestem zapalona rowerzystka

    jedyne nad czym nie moge przejsc do porzadku dziennego
    to te mokasyny. sa niezgrabne. przyciezkie, toporne. lepiej wygladaly tenisowki. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Rower i okulary - bomba!(czerone też chodzą mi po głowie;)

    A co do zestawu prawdziwy klasyk:) I ta koszula w paski...prosto ale okulary przełamują - bardzo mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mogę się oprzeć,żeby nie krzyknąć - BOSKI ROWER :D !!! No i ta koszula - klasyka :) A strona Cycle Chic to moje nowe uzależnienie dzięki Tobie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Napisz jej że ma fajny rower- powiedział mój S. zerkajac przez ramię na monitor :)
    No to pisze :)
    Wygląsz bosko, bardzo naturalnie, świetny klimat zdjęcia... jest piękne... jak z żurnala

    OdpowiedzUsuń
  21. Cholera, wszyscy naokoło jeżdżą na rowerach, a ja dalej nie umiem! Może pozbędę się kompleksów i przesiądę na hulajnogę, przynajmniej jedna z nas będzie trendsetterką :)

    OdpowiedzUsuń
  22. http://www.roweryholenderskie.net/taxonomy/term/3

    Tu można czasem coś ładnego upolować, ale widzę ze ceny poszły w górę /moda/.

    W takich rowerach zakochałam się ze 20 lat temu gdy zobaczyłam w Berlinie młodą turczynkę dźwigajacą na prowadzonym holendrze worek z ubraniami do pralni samoobsługowej. Wyglądało to bardzo malowniczo.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo stylowo. Wyglądasz na miare damy z wielkiego europejskiego miasta:)

    Mokasynki na rower w sam raz. Jednak wydają się być "ciężkie", toporne. Na wersję bezrowerową;)wybrałabym coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  24. Boski jest ten rower! Też taki chcę. Poza tym też chcę ciucholand w którym sprzedaja takie okulary!

    OdpowiedzUsuń
  25. Po poznaniu imienia roweru nie jestem w stanie patrzeć na strój.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja to zafundowałam sobie taki rower bo zakochałam się w koszyczkach. :) Nawet wiatraczek kiedyś miałam, ale ukradli. :)
    Cudny ten harelowy zestaw. :) Chodzę i chodzę koło tych koszul ale co mi z nich, jak nie mam takich okularów! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. a ja takiego roweru nie posiadam.

    Co za piękne zdjęcia! Wiatr we włosach i te okulary. No wspaniale.

    Jak zawsze zachwycasz:)

    OdpowiedzUsuń
  28. swietne okulary nie ma co !
    zdjcie takie pelne wiosennej energii !
    podziwiam za styl i pomyslowosc.

    OdpowiedzUsuń
  29. @ Janka & Alice: Ech, wiedziałam, że ktoś mi pojedzie po butach ;) Nie jestem co prawda jakąś zagorzałą ich fanką, ale podoba mi się, że cały zestaw (łącznie z rowerem) jest taki "męski". No ale może faktycznie o jakichś tenisówkach też warto pomyśleć.

    @ Styledigger: Nie no, okulary nie z lumpeksu. Tak dobrze to nie ma :)

    @ Pyza: Oj tak, koszyki są najlepsze :) Mam nadzieję, że też się niedługo pokażesz na swojej maszynie!

    OdpowiedzUsuń
  30. rower klasyk i z zoltymi wstawkami aż żal wsiadac do samochodu jak mozna sie takim dwukołowcem pochwalic:)

    górale niech sie schowaja(o rower oczywisice mi chodzi)

    OdpowiedzUsuń
  31. ale te biale skarpetki.....

    OdpowiedzUsuń
  32. te pare wpisów oburzenia (a fe - a be - a niu niu!) na białe skarpetki zaczyna mi juz pobrzmiewac w uszach jak refren nowego przeboju w rytmie "czerwonych koralów".

    marketingowo--skandal na miare madonny! białe jak dziewica skarpetki wymiataja w brązowych jak nie dziewica mokasynach ulice krakowa! szał stóp! tup tup.

    następna generacja żeby móc się jakoś zbuntować postawiłaby pewnie na ...całkowicie i absolutnie dziurawe skarpetki!
    będzie się działo!


    magda biała twarz (ta wlasnie;-).

    OdpowiedzUsuń
  33. ps. acha mniej sie coś odzywam ale nadal (yes yes yes) z perwersyjną przyjemnościa podglądam :)

    magda

    OdpowiedzUsuń
  34. http://tonic-tonic.blogspot.com/29 kwietnia 2008 21:49

    świetny rower! Koszula z okularkami wygląda wspaniale:) ahhh..

    OdpowiedzUsuń
  35. fantastyczna prostota, uwielbiam! założyłabym jedynie inne buty, ale to kwestia indywidulnego wyboru ;)
    kopenhaski blog rowerowy znam i odwiedzam :)
    też planuję rowerową notkę w najbliższym czasie tylko przeprowadzkowe plany opóźniają skończenie rysunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. MAGDA, long time no see!!! Warto było wywołać ten skarpetkowo-obuwniczy skandal, żeby wywabić Cię z matecznika. Ach, jak tęskniłam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale ty masz teksty, aż oplułam sobie monitor. Ja to ćwiczę na orbitreku, niecodziennie, ale się staram. Wiesz to ten wiek co trzeba zabrać się za siebie póki czas...hahahaahah Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. małpa Sztywniara:
    =)))) !!!!! hop hop!!! =)))))

    małpa Macchiato:
    wiem o czym mówisz: opluwanie (monitora, tudzież kota, który znalazł się akurat na linii ostrzału) to jest to! i własnie dlatego tutaj przychodzę....haha

    ps. no nie dam rady nie powiedzieć tego....ubranie to przebranie ale intelekt, dowcip i nutka (co tam nutka!? gama!) szaleństwa to ucieleśnienie (vel wcielenie)... Ryfki! i dlatego uwielbiam tu być!

    magda królowa brylantyny z wazeliny 0_0!

    OdpowiedzUsuń
  39. małpa Magda: Babę niesie chłop!!! (a przynajmniej fajnie by było, bo niedługo się w lasy wybieramy).

    A dobra wazelinka nie jest zła, zwłaszcza na dobranoc. Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. No pięknie! A moje wszystkie koszule w prążki są za długie na taki zestaw...

    OdpowiedzUsuń
  41. Kolejna roweromaniaczka. Fajnie. :) No rumaka masz stylowego bardzo. Prawda że fantastyczna jest ta kopenhaska strona rowerowa? Zachorowałam przez nią już jakiś czas temu na Kopenhagę, mam w planie w niedalekiej przyszłości wycieczkę w tamte rejony. To podobno stolica rowerów.
    Zestaw faktycznie "męski". Podoba mi się, jest bardzo nowoczesny, ale jednocześnie zapatrzony w przeszłość, że się tak wyrażę. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Sztywniaro ciesze się że ci się moje chwilowe buty podobają. Właśnie je dzisiaj oddałam. Okazało się że jeden jest bardziej wycięty. Więc poszukuje następnych.

    OdpowiedzUsuń
  43. Kurcze, od dwóch lat zbieram się, żeby sobie zainstalować taki koszyk na moim czerwonym składaku! Wyglądasz uroczo, na początku myślałam, że masz dwa kucyki za uszami;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Twoje fotki sa naprawde REWELACYJNE!!! :) ehhh... zebym ja miala kogos kto mi takie ladne zdjecia by robil:)

    OdpowiedzUsuń
  45. rower piękny a zestaw rowerowy super! ja najbardziej w Kopenhadze pokochałam ludzi na rowerach! cud miód i orzechy, kobiety to nawet w garsonkach i obcasach na rowerach do pracy jeżdżą a ruch rowerowy ma pierszeństwo przed kołowym:)
    a konkluzja moja taka, że do Kopenhagi mały rowerowy skok, a stylem byś pasowała tam niezmiernie!:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Rower rządzi - chyba dzisiaj sfotografuję też swój.
    Brakuje Ci jeszcze jedwabnego albo kaszmirowego szalika... Ufam, że nadrobisz:-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Sztywniaro wyglądasz tak radosnie i ten wiatr we włosach ! :D Prosto i elegancko.To jest to ! A te okulary i rower dodają Ci takiej iskry łobuzerskiej ;>

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo ładny rower! I stylizacja też, wygląda tak codziennie w najlepszym tego słowa znaczeniu, a Ty wyszłaś tak radośnie na tym zdjęciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Niesamowity rower!!!! czerwone okulary pierwsza klasa! Bardzo podoba mi się takie podwijanie rękawów, niczym z rock'n'roll'owych lat 50. Oryginalny pomysł. Bosko.

    OdpowiedzUsuń
  50. Cholero! CO to za ciucholand w ktorym kupujesz buty???? takich czarnych , zwyklych szpilek do wszystkiego szukam juz pol roku i wszedzie sa z ta dziura na palcu a ja chce zwykle klasyczne! A nie wiesz moze gdzie w wawie sa sklepy z butami w rozmiarze 35??Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. i tak rower najlepszy ;P

    OdpowiedzUsuń
  52. Lubię zdjęcia rowerowe ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).