sobota, 15 marca 2008

Na lądzie, na morzu, w powietrzu...

"O, ktoś tu odlatuje Air France'm do Paryża?" - zapytał (jak mi się zdawało, nieco ironicznie) Pan Fotograf, kiedy zobaczył mnie w tym stroju. Niestety, ktoś tu odjeżdżał tylko Polskimi Kolejami Państwowymi do swej rodzinnej miejscowości. Chociaż może to i dobrze, bo Air France lubi gubić bagaże, a ja takimi bałaganiarskimi liniami podróżować nie będę!

PS
Zdjęcie ma już kilka tygodni i miałam go nie zamieszczać, bo jakoś mi się nie widzi (zdjęcie, nie strój!), ale ostatnio i tak rzadko dodaję coś nowego, więc niech tam.



czerwony płaszcz - H&M
apaszka J. D'Ormont - ciucholand
dżinsowe dzwony - Zara
skórzane trzewiki - Benetton
skórzany kuferek - pchli targ

38 komentarzy:

  1. Fajnie ze je wyciagnełaś. Bardzo fajny zestawik.
    A co do linii z autopsji mojego męża radze unikać Lufthansy - ta to dopiero gubi bagaż. Osttnio bagaż mojego męża zwiedził chyba pół Europy w drodze powrotnej. Moj mąż twierdzi, że właśnie Francuskimi liniami najlepiej mu się latało - wygodne fotele, własne telewizorki. Teraz niestety lata portugalskimi.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieję, że uda mi się choć raz być pierwszą:)

    Nie rozumiem zupełnie czemu miałaś opory przed zamieszczaniem tego zdjęcia. Wyglądasz (jak zawsze zresztą) świetnie. Bardzo lubię ten płaszczyk a na te twoje spodnie tak już się napatrzyłam, że kupiłam sobie podobne, tylko ciągle nie mam okazji sobie w nich zrobić zdjęcie. Na temat boskiego kuferka już pisałam... oh... wiele razy:)

    wazelinka dziś ze mnie straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. He, he, he! :)Francja elegancja. :)

    Te moje zdjęcia z komiksem też sprzed kilku tygodni. :D Otwórzmy sobie jeszcze jedno forum, to będziemy mieć dużo czasu na nowe fotki. ;)
    A teraz Was opuszczam i idę myć okna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Welcome to Paris ;) Hope you'll have fun here !

    OdpowiedzUsuń
  5. kuferek prześwietny!

    no i jak zwykle mi się podoba. no.

    OdpowiedzUsuń
  6. U la la ! Super ! ;P I to słonko ! W czerwonym Ci do twarzy !

    OdpowiedzUsuń
  7. Zestaw jak zwykle super, świetna apaszka :)
    Ale ale, ja mam do ciebie szalenie ważne życiowe pytanie!
    Czy to ciebie widziałam dzisiaj na Karmelickiej koło 14, czy okulistka wczoraj dobrała mi złe soczewki i mam już omamy wzrokowe?

    OdpowiedzUsuń
  8. Sztywniaro, jak zwykle super ekstra klasa.
    Poza tym zgłaszam problem techniczny. Nie wiem czemu, ale na mojej mozilli (dla niektórych to firefox) od dwóch tygodni nie mogę oglądać zdjęć z Twojego bloga :-(

    OdpowiedzUsuń
  9. @ Mnie się do tej pory najlepiej latało British Airways, ale pewnie dlatego, że Angole to straszne sztywniaki ;)

    @ Mademoiselle C.: Paris - I wish! Unfortunately, this pic was taken in Carcow. I did feel very French in my outfit, though :)

    @ Dulcynea: Czerwony płaszcz, czarne rajtki, sławne trzewiczki, potargane włosy i Dzióbek przy boku? Jeśli tak, to jam ci to pewnie była :) Ale czemu żeś nie zagadnęła, niecnoto?

    @ Jo.: Ja też używam Godżilli i u mnie wszystko śmiga. Nie znam się na tym, ale może masz jakieś blokowanie włączone albo musisz wyczyścić ciasteczka czy cuś? Niestety, ciemna jestem w te klocki i naprawdę nie wiem, o co może chodzić... :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie! Nie mam pojęcia czemu tak się krygujesz, jest naprawdę idealnie.Ta czerwień fantastycznie gra z kolorem dzinsów, butów i kuferka. A Bruksela pod wiadomym względem bije Kazimierz i Podgórze na głowę! Trzeba uprawiać prawdziwy slalom gigant! Dzięki za wpis :) Hazel

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zwykle pięknie wyglądasz. Płaszczyk i kuferek są genialne ! Muszę podobne zdobyć ! Zdjęcie jest ładne :) I nieszkodzi ze nic nowegO :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam:)Nigdy jeszcze nie komentowałam Twoich zdjęć,ale zawsze musi byćten pierwszy raz...:)Otóż na początku historii Twojej szafy bardzo podobały mi się przentowane przez Ciebie zestawy.Teraz mam jednak wrażenie,że wkradła siędo nich nuda i Twoja szafa jakoś przestała być dla mnie inspiracją.Tak tylko chciałam wyrazić swoje zdanie.Pozdrawiam.Katarzyna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ahhh ten płaszczyk... Brak słów:) Po prostu piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bałabym się z tym kuferkiem wśród ludzi pokazywać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Powinnaś mieć jeszcze taką śmieszną czapeczkę :D, ale nawet bez niej cały zestaw ładny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie zachwycają kolory na tym zdjęciu, to pewnie też zasługa słońca. Płaszczyk jest tak głęboko czerwony, spodnie tak pięknie indygo, torba tak cudnie karmelowa...Wszystko tak ...apetycznie :)No i oczywiście fajnie zestawione :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Płaszcz idealny - już od jakiegoś czasu przymierzam się do kupna takiego klasycznego. Ładny zestaw, fakt, zalatuje trochę Francją ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Do "Bo" dlaczego bałabyś się z tym kuferkiem wśród ludzi pokazywać? ;-)
    Jak dla mnie jest rewelacyjny, a Sztywniara z nim w ręce wyglada troszkę jak młoda lekarka pędząca do ulubionego pacjęta ;-)
    a tak poważnie skórzany kuferek jest super!

    OdpowiedzUsuń
  19. ładnie, prosto, idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. a jednak brązowy pasuje do czerwonego :) zawsze mam co do tego wątpliwości, ale chodzi chyba o odcienie :) u Ciebie oczywiście dobrane idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. @ Katarzyna: Ja się tam nie nudzę :) A że ciuchy, które teraz prezentuję, niezbyt Ci podchodzą? Hmm... Nie za bardzo wiem, co mogłabym na to poradzić. Może latem będzie trochę "ciekawiej"? Na szczęście moja Szafa nie jest jedyna - teraz w blogosferze taki urodzaj, że na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

    @ Anio: No, z czapeczką to już by ze mnie była stewardessa pełną gębą :)

    @ Hortensja: A mnie właśnie te kolory trochę denerwują - strasznie dają po oczach.

    @ Matylda_M: Trafiony, zatopiony! Kiedyś moją idolką była Dr. Quinn ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kufer pierwsza klasa (biznes ;D)

    OdpowiedzUsuń
  23. Matylda, bałabym się, że ktoś mi ją zabierze. Popatrz tylko na te wyrazy zachwytu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam wszystkich, dopiero niedawno ze zdziwieniem odkryłam to (i inne rosnące jak grzyby po deszczu)forum:D Przyłączam się do zachwytów nad kuferkiem. Chyba pójdę niedługo na rynek chociaż nie chce mi się wstawać o 7:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bo dopiero jakieś 15 metrów po rozminięciu się z tobą udało mi się ustalić, skąd znam te buty i ten płaszczyk, o twarzy nie wspominając (Dzióbaska nie zauważyłam, ale to by mi pewnie nie pomogło). Cóż, może następnym razem będę przytomniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziś wyjątkowo krótko: WOW! :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. dzięki bogom wszelakim za kres panowania rurek,szersze są zdecydowanie bardziej szykowne

    no i płaszcz super,piękny kolor

    OdpowiedzUsuń
  28. Podoba mi się ten zestaw bardzo, może dlatego, że przez to połączenie płaszcza o nieco rozszerzanej linii i rozszerzanych spodni wkradło się tu trochę nie do końca sztywniackiej;) nonszalancji... To taka nonszalancka elegancja z lat 70:)

    OdpowiedzUsuń
  29. a ja mam całkiem przyjemne wspomnienia z air france. i bagaż też cały na lotnisku otrzymałam. bardzo miło z ich strony:)

    czerwony + styl marynarski = piękne. i kuferek nadaje małej marynarce-sztywniarze nieco... pirackiego wyglądu;)

    OdpowiedzUsuń
  30. mnie się ten strój bardzo widzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kuferek jest rewelacyjny, w sam raz na chowanie skarbow zakupionych na targach :)))

    OdpowiedzUsuń
  32. zestaw bardzo ciekawy, swietnie wygladasz. ja wyrzucilabym tylko te dzwony i zalozyla jakas spodnice.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo fajny zestaw. Rzeczywiście prawdziwie paryski szyk.

    OdpowiedzUsuń
  34. przepraszam, ale uwazam ze wyglądasz tu na 40 lat albo i więcej. jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
  35. A co złego jest w byciu 40-latką? Pfuj! Toż to dyskryminacja!!! Ps. Mi się podoba :) Ps.2. a bynajmniej nie mam 40-stu lat...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).