wtorek, 27 czerwca 2017

Short hair, don't care

Co tam u mnie? Ano, jak już obwieszczałam na Fejsie, nastąpiło wydarzenie dekady i obcięłam włosy. Na krótko. Wiecie, że do fryzjera chodzę rzadko. Tym razem od mojej ostatniej wizyty minęły prawie 2 lata. Stwierdziłam, że skoro udało mi się wyhodować takie długie włosy, to jest to sytuacja idealna, żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: zrobić coś pożytecznego, oddając je Fundacji Ran'n'Roll na peruki dla kobiet w trakcie chemioterapii (minimalna długość to 25 cm), a przy okazji odważyć się na to, co chodziło mi po głowie od dawna (w sumie już od dzieciństwa), czyli obciąć się "na chłopaka".

Efekt poniżej. Pierwotnie fryzura była dłuższa (zaczesywana do góry, z dłuższym tyłem) i choć z początku byłam bardzo zadowolona i z salonu wyszłam, szczerząc się od ucha do ucha, to po kilku dniach doszłam do wniosku, że jednak coś mi nie gra. Że jest za bardzo a la "nowoczesna biznesłumen z polskiego serialu" (wiecie, taki typ grany zwykle przez Małgorzatę Kożuchowską), a za mało a la Ryfka. No więc podczepiłam się pod Dzióbka, który akurat umawiał się do swojej fryzjerki i wczoraj zaliczyłam cięcie numer 2, z finałem, który moim zdaniem znacznie bardziej do mnie pasuje.

Zdjęcia robiłam wczoraj, prosto po fryzjerze, więc fryzura jest świeża, jeszcze nie uleżana (teraz widzę, że na ostatnim zdjęciu utworzyła mi się jakaś dziwna kopułka), ale zapewniam, że moja nowa głowa jeszcze nie raz się tu pojawi - w powiększeniu i na zdjęciach lepszej jakości. A póki co wrzucam foty na gorąco i lecę się pakować na Open'era!

Short hair, don't care!
Podobno to, jak się wychodzi na zdjęciach, zależy od tego, obok kogo się stoi. 
Moim zdaniem krowa wyszła super.

53 komentarze:

  1. Rzadko komentuję ale muszę napisać, że wyglądasz fantastycznie! Fryzura wydobyła śliczne oczy i choć Cię nie znam osobiście to mam wrażenie, że idealnie do Ciebie pasuje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Teraz cała uwaga skupia się na tych pięknych oczyskach :D!

      Usuń
  2. Super fryzura i brawo za oddanie włosów na tak szczytny cel

    OdpowiedzUsuń
  3. przepięknie! bardzo Ci pasuje! i szacun za dobry uczynek :) tez zapuszczam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oddałam włosy dwa lata temu i sama byłam zaskoczona ile radości mi to dało!
    A fryzura na chłopaka w dechę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie? Ja stwierdziłam, że nawet jeśli po obcięciu będę wyglądała średnio, to świadomość, że moje włosy się na coś przydały, pomoże mi to znieść ;) Inaczej bardzo możliwe, że jednak bym stchórzyła i skończyłoby się na standardowym cięciu do ramion.

      Usuń
    2. Ja teraz próbuje wyprać farbę z włosów, żeby się "nie zmarnowały" po ścięciu, długie włosy to jednak nie moje marzenia, ale jak myślę o tym, że mi one i tak urosną a komuś niestety nie to tylko zapuszczać i ścinać! 💋

      Usuń
    3. Zgadzam się. Nie jestem fanką swoich krótkich włosów (muszę je układać, żeby się jakoś prezentowały) i miałam tego świadomość ścinając włosy dla fundacji, ale stwierdziłam, że potem tym bardziej docenię długie ;) Bawią mnie też te lamenty "ojej, ale miałaś takie długie", c'mon, to tylko włosy - odrosną. Także, Ryfka, gratulacje! I za decyzję i za odwagę

      Usuń
    4. Ja mam to samo! Czasem żałuję wyhodowanych i wystrzyżonych centymetrów. Ale trwa to chwilę, dopóki nie przypomnę sobie, co się z nimi stało. Świetnie to robi serduszku ;-) Przybijam piątki.

      Usuń
  5. Ryfko, mamy ze sobą coraz więcej wspólnego, teraz także fryzury :-)
    Wyglądasz inaczej, młodziej! Myślę, że docenisz zalety takiej fryzury i życzę Ci, żeby Twoje włosy układały się przy niej tak samo łatwo jak moje. Jeśli nie robię jakiejś odjechanej stylówki, wystarczy, że umyję włosy i je wysuszę, i wyglądam spoko! Czego nie mogłam powiedzieć o dłuższych włosach, które, żeby nie wyglądały jak ulizane, musiałam bardziej ułaskawiać.
    Witaj zatem w gronie chłopczyc, droga Ryfko! Czekam na foty, dużo fot!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już po tej wcześniejszej fryzurze byłam zachwycona, ile kłopotu odpada przy krótkich włosach! Szybsze mycie, szybsze suszenie, ekspresowe czesanie, fryzura lepiej się trzyma, na fotelu kinowym nie ugniata mnie w szyję węzełek (bo ja lubiłam wiązać włosy nisko), no i w taką pogodę jest tak cudownie chłodno! :)

      Usuń
    2. Ja też ścięłam klaczki na krótko!! Namówił mnie mąz i zrobiłam to zaraz po naszej sesji ślubnej. Czuję się fantastycznie. Jedynie czego nie mogę robić, to nie iść w mokrych włosach spać bo z rana każdy włos ma inne życie i za żadną cholerę nie da się go ogarnąć. Kończąc mój komentarz- przybij piątkę Ryfka😀

      Usuń
  6. Jak mega!!! Jaki czadzior!! Jaka super Ryfka!! Wow! <3 <3 <3
    Kocham krótkie włosy i noszę takie od lat - Ty w takich wyglądasz obłędnie :)
    Dobra decyzja!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ryfko, doskonała decyzja! Bardzo Cię szanuję za oddanie włosów na szczytny cel i odwagę do ścięcia tak radykalnego. Super wyglądasz! 3 lata temu podobnie zaszalałam z fryzurą i chociaż po powrocie od fryzjera płakałam 3 dni, to uważam to za słuszną decyzję. Ostatnio gdzieś mi smignęla wypowiedź Brodki, która ścięła skę na zero, że jest coś oczyszczającego w ścinaniu krótko włosów. Ja to tak właśnie traktuję, a jeśli przy okazji można wesprzeć innych to wygrywamy podwójnie :) Do zobaczenia w Kosakowie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Od momentu kiedy miałam 5 lat i po walce o umycie mi głowy, tata postanowił, że obetnie mnie na jeża, a później moja prababcia zapytała "a cóż to za ładny chłopiec?", nigdy nie zdecyduję się na tak krótkie włosy. Do ramion to najkrótsza fryzura jaką mogłabym rozważać.
    Ty natomiast wyglądasz bardzo ładnie i bardzo świeżo. Uważam, że to świetna zmiana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja takie drastyczne cięcie uskuteczniłam dwa lata temu, niestety bez oddania włosów dla Fundacji, bo były zbyt zniszczone po leczeniu (akt desperacji by wyglądać jak człowiek..), decyzję bardzo sobie chwalę i widzę że Tobie też takie cięcie służy, wyglądasz świeżo i bardzo Ryfkowo ❤️

    OdpowiedzUsuń
  10. Super :-). Trochę jak Madonna;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super! Bardzo Ryfkowo, pięknie. W ogóle mam wrażenie po zobaczeniu tych zdjęć, jakby zawsze tak było, więc to chyba najlepiej oddaje jak bardzo pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fryzura jest rewelacyjna! Jesteś wielka! Pomaganie w taki sposób to cudowna sprawa i inspiracja do szerzenia tej idei :). P.S. W stylu Anne Hathaway :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się osobiście nie za bardzo podoba, bo bardzo wyostrza rysy twarzy (chyba, że to akurat takie zdjęcia wyszły), no ale w sumie ładna jesteś to nie jest tak źle :D W każdym razie dobry uczynek- brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o jaaaa! super! uważam, że każda dziewczyna powinna choć raz w życiu obciąć sobie włosy na krótko, bo to zupełnie zmienia perspektywę myślenia o własnej kobiecości.wiem, wiem, mówienie, że "każda dziewczyna powinna" jest paskudne, ale to wyjątkowe doświadczenie nie do opisania :) to może niech będzie tak: warto rozważyć tę trudną do opisania wolność krótkich włosów ;) a do układania baaardzo polecam sól morską z toni&guy i pasty matujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem nie dotykaj mi glowy bo zepsujesz wlosy.

      Usuń
  15. A wrzucisz zdjęcie w poprzedniej wersji skróconej fryzurki? tak szybko zaszły zmiany, że nie znamy "etapu przejściowego"... Pleaseeeee...
    fiolka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie, nie po to decydowałam się na cięcie numer 2, żeby mi teraz ludzie pisali, że "wcześniej było lepiej" ;)

      Usuń
  16. Cudnie! Mnie to sie kojarzy z filmem Do utraty tchu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi na razie też średnio się podoba, ale ważne że poszło na szczytny cel. Może to kwestia jakości zdjęć - czekam więc na jakąś stylizację:)

    OdpowiedzUsuń
  18. No to teraz wyglądasz jak prawdziwa feministka :D

    Sama czasem marzę o takiej fryzurze, ale niestety jestem mało urodziwa (delikatnie mówiąć), i włosy to jedyne co mam ładne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwa feministka wygląda tak, jak chce, więc w tym sensie masz rację.

      A co do urodziwości, to błagam! Ze mnie też przecież nie jest Miss Polonia :) Chyba że chodziło Ci o to, że sama sobie nie będziesz się podobać. No ale jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz ;)

      Usuń
  19. To pytanie paść musi. Co na to Dzióbek? Jest lepiej?;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ogólnie nie przepadam za aż tak krótkimi fryzurami u kobiet, ale najważniejsze, aby się Tobie (no i Dzióbkowi) podobała. No i brawka za szczytny cel :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No to sie doczekalam tego kak wyglada Ryfa z krotkimi piorkami. Sama przez cale zycie szukam idealnej fryzury zeby rano bylo szybko mimo to wygladac po ludzku. Ktotko mam za soba a teraz jest do ramion plus gumka i jest ok.
    Zobaczylam te zdjecia ale to nie Ty, olsnienie przyszlo rano; Agata Duda jest brunetka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Win-win - włosy poszły na szczytny cel (Fundacja Rak'n'Roll jest super!), a Ty wygladasz świetnie!

    Mi się włosy tak kręcą, że za każdym razem ścięcie na krótko kończyło się tragedią :( co jakiś czas próbuję namówić mojego fryzjera na takie szaleństwo, ale się nie zgadza.

    Natomiast często zmieniam fryzury i wiem, że nowa fryzura = nowa szafa (tzn zawsze po powrocie od fryzjera mam wrażenie, że moje stare ciuchy wyglądają na mnie zupełnie inaczej - uwielbiam to uczucie).

    OdpowiedzUsuń
  23. I love you! :)) tzn. zawsze, nie tylko teraz, ale fryzurka odpaliła chęć wyznania. Barrrdzo fajniutko wyglądasz, tak świeżo i dziewczęco-chłopięco.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie inicjatywy dla Rak'n'Roll bardzo mnie wzruszają. Ja też niedawno się zmobilizowałam i oddałam swój włos! ;-) www.martaguzowska.pl/moj-udzial-akcji-daj-wlos-fundacji-raknroll Przybijam Ci wirtualną piątkę!

    OdpowiedzUsuń
  25. A gdzie w Krakowie jest fryzjer który współpracuje z fundacją?

    W krótkich włosach wyglądasz super ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, lista salonów współpracujących z Rak'n'Roll jest na stronie fundacji. Ale włosy możesz ściąć u każdego fryzjera (ważne, żeby zrobić to zgodnie z instrukcją ze strony) i wysłać sama.

      Usuń

  26. kochana Ryfko.Idea szcytna i fajnie ,ze sie zdecydowalas na taki piekny gest.Ale tak szczerze z reka na sercu nie wygkadasz korzystnie w tych krotkich wloskach.Jakos tak biednie ,chudo i moze to niewlasnwe porownanie jak z obozu koncentracyjnego.Wlosy na szczescie odrosna wiec nie bedzie tragedii.ty wygladasz pieknie w dlugich wlosach;Twoja fanka z Rotterdamu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie zdarza się, żeby cokolwiek podobało się wszystkim bez wyjątku, więc naprawdę luz ;) Ja jestem zadowolona i zaznawszy niesamowitej wygody krótkich włosów, już raczej nie wrócę do takich długaśnych, jak miałam ostatnio. Do ramion maks!

      Usuń
  27. Ojej, wyglądasz super, przynajmniej jak dla mnie, bardzo mi się podobają krótkie fryzury u kobiet. Chociaż troszkę wyglądasz jak mój kumpel z liceum :D
    Sama w tym roku pierwszy raz od 10 lay ścięłam włosy do ramion, i to była jedna z lepszych decyzji w życiu, teraz na lato ścinam jeszcze mocniej. Niestety, tak jak ty nie mogę przez kształt twarzy, ale podobają mi się fryzurki a la lata 20.
    Też myślałam, żeby oddać włosy na fundację, ale usłyszałam że najpierw muszę mieć jakąś jakość tych włosów i pomysł nie wypalił...

    OdpowiedzUsuń
  28. Wyglądasz fantastycznie, zdjęcia skojarzyły mi się z Twiggy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Super! Dodałaś mi odwagi. Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad ścięciem włosów i to chyba jest ten moment.
    Pomysł z oddaniem włosow dla fundacji jest super - niestety, moje za krótkie i farbowane.
    Pozdrowienia z Luksemburga!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ryfko help!
    Pamiętam bardzo dobrze, że któregoś razu na facebooku zachwycałaś się metamorfozą mieszkania wykonaną przez jakieś studio projektowania wnętrz. Pamiętasz może co to było za studio? ZA NIC nie mogę sobie przypomnieć ani tego znaleźć!! :) (może się mylę, aleee coś mi świta, że nazwa kończyła się na "ownia". Ale to może nie być prawda).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obstawiam, że może Ci chodzić o Odwzorowanie: http://odwzorowanie.pl/realizacje :)

      Usuń
    2. TAK! Świetnie, dziękuje. I jednak wcale nie kończy się na ownia :D (chociaż odwzorownia też byłaby niezła)

      Usuń
    3. Ale byłaś blisko ;) No i gdyby nie ta podpowiedź, to pewnie w życiu bym nie doszła, o którą metamorfozę chodzi, bo wrzucałam ich na FB całkiem sporo, z bardzo różnych źródeł :)

      Usuń
  31. mi sie skojarzył serial Nurse Jackie bardzo jestes poodobna do głównej bohaterki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd obcięłam włosy, dowiedziałam się już, że jestem podobna absolutnie do każdej znanej osoby z krótkimi włosami, od Emmy Watson po Hitlera :)

      Usuń
  32. Świetnie wyglądasz, super inicjatywa. Moje ścinam w sierpniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej Ryfka,
    zaglądałam do Ciebie od lat, nie raz nie dwa Twoje refleksje lub komentarze poprawiały mi humor na resztę dnia. Zaglądałam prawie od początku istnienia tego bloga i chyba dlatego chciałam się jakoś pożegnać, ale nie mam na tyle silnej motywacji, aby w tym celu zakładać konto na Facebooku (choć tak byłoby tematycznie poprawnie). Kurcze, zupełnie nie spodziewałam się dzisiaj, że zabijesz te gąsienice, zwłaszcza po tym, gdy zrobiłaś im zdjęcie. Jestem nadwrażliwcem i sympatykiem zwierząt, wiadomo - inaczej by mnie to pewnie nie ruszyło. Jasne, to tylko gąsienice, ale jednak jak by nie patrzeć, ten gąsieniczy żywot był jedynym im przysługującym i Twoja decyzja nie była zapewne motywowana chęcią oszczędzenia swoich roślinek (jak w przypadku mszyc, o których wspominasz), bo przy odrobinie wysiłku z Twojej strony zamiast utopić się mogłyby żyć sobie w jakimś pobliskim parku. Kurcze, Ryfka, wybrałaś zrobienie im zdjęcia i wrzucenie posta zamiast tego zwykłego wyniesienia na dwór/na pole. Poruszyło mnie na tyle, że już do Ciebie nie zajrzę (chyba, że przez pomyłkę, bo zaglądałam codziennie, ale wtedy ucieknę w popłochu ;) i choć wiadomo, że to mi będzie tego zaglądania brakowało, a nie Tobie, to chciałam jednak dać znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jem mięso, noszę skórzane rzeczy, ale dopiero pozbycie się gąsienic Cię do mnie zniechęciło? Łał. Komary, pająki i inne robale też mam wozić do parku? Nie no, to już jakiś wyższy poziom abstrakcji.

      Usuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).