sobota, 16 lipca 2011

Like a virgin

W końcu TO zrobiłam. Pierwszy raz w życiu pofarbowałam włosy. A ponieważ tym, co mnie zawsze od farbowania najbardziej odstraszało, były odrosty, zrobiłam sobie... odrosty. Logiczne? Nawet bardzo! Pomyślałam, że jeśli rozjaśnię same końcówki, a reszty nie będę ruszać, to w razie porażki szybciej będę mogła powrócić do stanu wyjściowego. Taka ze mnie ryzykantka.

Roman zapraszał mnie do siebie już kilka tygodni temu, ale jakoś nigdy nie pociągały mnie przybytki piękności, a i za fryzjerami nie przepadałam, bo zwykle ich wizja dość diametralnie różniła się od mojej ("Dzień dobry, poproszę trwałą - takie delikatne fale". "Proszę bardzo, oto zmokły cocker spaniel, miłego noszenia przez najbliższe 2 lata".). Z zaproszenia postanowiłam skorzystać dopiero, kiedy objawiła mi się moja rodzona siostra w nowym kolorze włosów i zakomunikowała, że sprawcą tej zmiany jest właśnie "mój" Roman. Ponieważ akurat przeglądałam bardzo kolorowy magazyn, który donosił, że gwiazdy oszalały na punkcie rozjaśnianych końcówek (też mi nowina - się czyta blogi, się wie), a siostra po wizycie prezentowała się zdecydowanie lepiej niż przed, uznałam, że w ten sposób Wszechświat próbuje mi powiedzieć: "Zrób coś z włosami!".

No to zrobiłam: balejaż kalifornijski (bo tak się u nich nazywa to słynne "ombré hair"). Zależało mi na naturalnym, delikatnym efekcie (że niby słońce mnie tak urządziło), dlatego po nałożeniu rozjaśniacza co chwilę pytałam, czy przypadkiem włosy nie zrobiły się już białe. Oprócz farbowania zafundowano mi diagnozę włosów i skóry głowy, zabieg pielęgnacyjny dla włosów, a na koniec lekkie podcięcie, żeby fryzura lepiej się układała. Efekt tych wszystkich operacji był dokładnie taki, o jaki mi chodziło. Pierwszy raz autentycznie miałam ochotę uściskać panią fryzjerkę (Anię Antos, która tym samym została moją osobistą bohaterką). I tylko proszę mi tu bez pisania, że nie ma co tak przeżywać, bo zmiana niewielka. Może to mały krok dla ludzkości, ale wielki krok dla Ryfki :)

PS Nie dość, że pofarbowałam włosy, to w dodatku na drugim zdjęciu prezentuję goły brzuch. Normalnie równia pochyła.

kapelusz - sklep z kapeluszami, Długa 29, Kraków
bluzka (co się za nią nachodziłam, to moje) - Stradivarius
wisiorek - Modekungen.se
 

dżinsy - prezent od Levi'sa (Curve ID)
zamszowe baleriny - prezent od
Clarks.pl
 
torba - Ochnik
włosy sponsoruje
Salon Roman :) (Gołębia 1, Kraków)

112 komentarzy:

  1. Ja jestem niegodna chyba, moim oczom balejaż się nie ukazuje. Ale jak to z nowymi szatami cesarza, trzeba zasłużyć pewnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie i widzę, że rozjaśnione włosy przyciągają róż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczniusio!!!!:) taka mała metamorfoza , a duży efekt:) śliczne włoski! zapraszam do mnie
    agulka-ahnesa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę różnicę! Jest bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba pierwsze zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepięknie wyglądasz Asiu ;-))
    Cieszę się, że w końcu dodałaś notkę!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądasz fantastycznie naprawdę;) Obserwuje;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zajefajny brzuszek :-) no i włoski również zapraszam do mnie vtomasz.pl już 8 sierpnia otwarcie bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Like an angel - for me (:

    OdpowiedzUsuń
  10. Zmiana może i mała, ale dała duży efekt. Wyglądasz naprawdę świetnie, zazdroszczę strasznie, bo ja już nie wiem co mam robić ze swoimi włosami, chciałam długie i są, ale są i nudne. Taki zapuszczony wypłosz. Muszę znaleźć swój odpowiednik Romana w okolicy, bo już całkiem stracę wiarę we fryzjerów, których spotykam na swojej drodze.

    A tak w ogóle, to wyglądasz naprawdę rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. drugie zdjęcie rekompensuje Twoją długą nieobecność! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no przynajmniej płaski ten brzuch. Jak zobaczyłam w aktualizacjach że dodałaś posta o mało nie dostałam ataku serca z podniecenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. PRZE - PIĘ - KNIE!
    Zachęciłaś mnie do inicjacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądasz pięknie i uwielbiam Twój styl pisania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ładnie:) często włosy farbowane mają wyrazistszy kolor, nie ma się czego bać, a skoro nie będziesz miała odrostów to tym bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  16. wyglądasz pięknie:)

    http://cornersofthefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie wyglądasz! Tak bardzo świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądasz świetnie i jakoś... doroślej :-) Nie, że starzej, po prostu fajniej ;-) Strasznie mi się podobają kolory w tym zestawie, tak letnio.

    OdpowiedzUsuń
  19. żebyś nie napisała o tym farbowaniu włosów, to bym nie wiedziała,że cokolwiek z nimi robiłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja jeszcze nigdy nie farbowałam włosów- z tego samego powodu co Ty do tej pory. widzę różnicę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne włosy i bluzka! Zdjęcie w ruchu genialne:) Pozdrawiam i zapraszam http://mullanstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Te 2 zdjęcie jest po prostu boskie.
    Naprawdę ładnie ci w tych włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ryfka one naturalnie tak sie kreca? Czy masz jakis sposob na takie fajne 'loki'? Marta

    OdpowiedzUsuń
  24. bijesz wszystko i wszystkich na kolana! wspaniałe zdjęcia, no i ta słynna z fb bluzka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ładne zestawienie kolorów :)

    http://disturbed-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Faktycznie, zmiana koloru jest praktycznie niezauważalna. Ale rozumiem Twoją niechęć do drastycznych zmian, bo mam tak samo. Ważne, że Ty widzisz i jesteś zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  27. -> Riennahera: Bo to podobnie jak z jednorożcami - pokazują się tylko dziewicom :)
    -> Xymox: Ty jesteś psychofanem, więc nie jesteś obiektywny ;)
    -> Aife: Oj, znam to. Dobrego fryzjera trudniej znaleźć niż księcia z bajki ;)
    -> Anonim z 20:38: Jak ja bym chciała, żeby mi się kręciły! Właśnie to pchnęło mnie kilka lat temu do zrobienia tej nieszczęsnej trwałej :/ Mam proste włosy, ale jak są dobrze ścieniowane, to po drobnych zabiegach lekko się falują. Po myciu traktuję je pianką albo pastą matującą (taką, co niby robi efekt "włosów z plaży"). Albo związuję wilgotne gumkami. Albo i jedno, i drugie. Burzy loków z tego nie ma, ale przynajmniej są lekko potargane (przez jakiś czas ;)
    -> Miikax3: Już myślałam, że to kolejny ciuch widmo. W necie jest - w sklepach ni ma. Ale pomęczyłam trochę panią w Stradivariusie i wykopała z magazynu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś powiedzieć coś więcej o tej paście matującej? Gdzie ją kupiłaś? Jakiej firmy? Ja się nigdzie z takim produktem nie zetknęłam.
      I jeszcze czy używasz jakieś konkretnej pianki? :)

      Usuń
    2. Pasta z Rossmanna: Schwarzkopf got2be Beach Boy (w takim metalowym słoiczku).
      A pianka byle jaka - teraz mam Nivea Volume Sensation.

      Usuń
  28. To może prościej było by lokówką sobie zakręcić od czasu do czasu lekkie fale?:)
    Pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  29. Nareszcie wróciłaś! ;) I to całkiem nowa, odmieniona ;p Bluzka bardzo mi się podoba, można wiedzieć ile kosztowała? Pozdrawiam, N.atalia.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo podoba mi się połączenie poważnej miny i szalonej pozy na drugim zdjęciu:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Właśnie, strasznie długo Cię nie było.

    OdpowiedzUsuń
  32. Cieszę się, że wróciłaś na bloga :) Ja poproszę o częstsze wpisy, bo ich czytanie to czysta przyjemność :)
    PS Bardzo ładne włoski, naturalne i dziewczęce, ślicznie Ci w nich :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękna torba;) Super wyglądasz;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja farbuję włosy od ponad 10 lat (o zgrozo!) i nawet swoich naturalnych już nie pamiętam, za to nieobcy jest mi stres, kiedy to zachce mi się choć drobnej zmiany w umaszczeniu:P Także rozumiem;)

    A wyglądasz TAK fajnie, że normalnie upraszam się o więcej i częściej, bo dawno, dawno Cię nie było i czuję niedosyt:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Fryzura jest bardzo lekka i piękna. A zestaw.. Ryfka błagam zostań przy takich kolorach, wyglądasz niesamowicie!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo dobrze to wygląda, naturalnie i chyba też tak chcę!! :P

    OdpowiedzUsuń
  37. zmiana mała ale dodaje blasku i radości i jeszcze ten róż, ja mam swojego Romana, Karola:)

    OdpowiedzUsuń
  38. -> Karolina: Mam, próbowałam, ale lokówka mnie przerasta. No i za dużo z nią roboty :)
    -> N.atalia: 59,90 zł (na zdjęciach nie widać, ale ona jest z przodu krótsza, z tyłu dłuższa).
    -> Anonim z 23:25: No wiem, to zupełnie do mnie niepodobne ;)

    A w ogóle to dzięki za wszystkie komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  39. bardzo fajnie Ci w tych włoskach. Gdybyś nie napisała, że zrobiłaś na nich mały 'zabieg' właśnie tak bym pomyślała, że to naturalny efekt :)
    bardzo ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Przyznam się,że bardzo nie lubię "artykułów sponsorowanych".Nigdzie. Włosy przełknę, bo wyglądasz ślicznie, ale recenzji z szycia torebek nieprędko... Mniej tego, please...Nie sprzedawaj się...
    M.

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę mieć taką koszulkę:http://unhuman.pl/image_func.php?img=gfx/4954407a9cc92eb6ec190db8a6a4fc4f.jpg&maxwidth=150&lang=pl i LP MC Palucha (;

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetna stylizacja!
    a u mnie na blogu wzmianka o Tobie http://styleendzi.blogspot.com/ :)))

    OdpowiedzUsuń
  43. Wyglądasz jak Jessica Biel, tylko że masz mniej pospolitą urodę niż ona!

    http://relevancesofsenses.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. * Proszę, nie zamieszczaj (auto)reklam. -> no właśnie, szkoda, że to nie dotyczy autorki. Wiem, że możesz tu robić co chcesz, ale szkoda, że przeszłaś od fajnego szafiarskiego bloga do pisania artykułów sponsorowanych. Rozumiem fryzjer za darmo, buty za darmo to gratka, ale im tego więcej, tym mniej wiarygodnie...

    OdpowiedzUsuń
  45. różnicę widać nieznacznie, ale to podobno o to chodzi - farbować włosy tak, żeby nie było widać, że są zafarbowane, a przy tym wyglądać ładnie;) to samo dotyczy malowania się. że niby "jestem naturalnie piękna";)
    w każdym razie - wyglądasz ładnie i nie widać, że farbowane :)

    OdpowiedzUsuń
  46. mała zmiana duży efekt :)

    cudowny kapelusz i bluzka


    katevscherries.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. a poza tym dzięki za uświadomienie mi, że to, co przypadkowo zrobiło mi się na głowie, kiedy przez 10 miesięcy po urodzeniu dziecka nie miałam czasu pójść zrobić odrostów do fryzjera, to balejaż kalifornijski :D człowiek uczy się całe życie

    OdpowiedzUsuń
  48. -> M. i Anonim z 9:58: Jeśli chodzi o "sprzedawanie się", to zapewniam, że wcale nie tak łatwo mnie "kupić". Opisuję i polecam tylko to, co NAPRAWDĘ mi się podoba - bez względu na to, czy chodzi o prezent, czy zakup. 90% propozycji odrzucam, ale jeśli ktoś oferuje mi coś fajnego, to nie jestem święta, żeby odmawiać i mówić: "Sorry, ale wolę zapłacić". Można mi oczywiście nie wierzyć, ale czy te oczy mogą kłamać? ;)
    -> Xymox: Tere-fere! ;)
    -> Ferno: Ostatnio non stop słyszę, że jestem podobna do Halinki Młynkowej. Jessica Biel to coś nowego! :)
    -> Ola: Ja po tej mojej "przemianie" przyglądam się teraz włosom wszystkich mijanych kobiet i zastanawiam się, czy mają odrosty, czy balejaż. Czasem naprawdę ciężko stwierdzić :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetna koszulka, baleriny :) Drugie zdjęcie bardzo pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Szczerze,szczerzej,najszczerzej?!
    Od zawsze sobie rozkminiałam, że tym czego potrzeba Ryfce to jakaś fryzura (,,jakaś'' pełni tu funkcję synonimu do charakterystyczna,żeby nie było, że jakaś tam), ale jako że mniej-więcej się orientowałam co do Twych na makijażowo-fryzjerskie kwestie zapatrywań nie robiłam za ciocię dobra rada.
    Bardzobardzo,ale to bardzo mi się podoba, powinnaś zacząć eksperymentować i z włosami myślę, siostrę pozdrów!
    Ukłony

    Plus bardzo dobre zdjęcia,a brzuch do po-zazdroszczenia

    OdpowiedzUsuń
  51. Myślę, że wyglądasz lepiej niż kiedykolwiek, ta zmiana koloru bardzo Ci służy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  52. szkoda, że nie wybłagałaś koszulki od Pani za darmo, bo przecież prowadzisz tego słynnego bloga, na którym prezentujesz wciąż te same nudne stylizacje... ah

    Asia G.

    OdpowiedzUsuń
  53. Zawiść i złośliwość tak często idą w parze,a taka mało stylowa z nich para...Anita

    OdpowiedzUsuń
  54. wyglądasz WSPANIALE Ryfciu! :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetnie wyglądasz, nowe włosy Ryfki wyglądają prześlicznie :-)

    ika_901

    OdpowiedzUsuń
  56. Też mam ombre hair i jestem z niego niesamowicie zadowolona. Wyglądasz niesamowicie, mówię o włosach i całym outficie!

    OdpowiedzUsuń
  57. Za bluzką warto było ganiać ;)

    Pozdrawiam,
    Darioszka

    http://darioszka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. Koszulka jest na przecenie kosztuje 39zł o ile dobrze pamiętam. Są też tego typu bokserki też przecenione za 29zł

    OdpowiedzUsuń
  59. Twój blog został przeze mnie nominowany do One Lovely Blog Award.

    Więcej na moim blogu:
    http://fotografie-pelne-zycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. Super fryzura! Włosy wyglądają bardzo naturalnie, jak rozjaśnione słońcem.
    Ja też pierwszy raz farbowałam włosy u fryzjera, z ciemnego blondu na czekoladowy brąz. Wygrałam wtedy metamorfozę w lokalnej TV. Ciuchy były tylko do sesji, ale przynajmniej miałam fryzjera za darmo:-)
    Obecnie mam włosy w odcieniu rubinu.

    OdpowiedzUsuń
  61. Nigdy tu nie komentowałam, tylko oglądałam co jakiś czas - ale muszę napisać: wyglądasz rewelacyjnie, zmiana na wielki plus!

    OdpowiedzUsuń
  62. Czy Ty współpracujesz z jakimś wydawnictwem, portalem interentowym? Chętnie poczytałabym coś Twojego.

    OdpowiedzUsuń
  63. Gdybyś nie napisała co zmieniłaś to bym nie zauważyła, ale ogólny efekt jest bardzo pozytywny :)
    A propos loków to jeśli Twoje włosy mają tendencję do falowania na końcach albo pod wpływem wilgoci to najprawdopodobniej możesz sobie loki wyhodować. Radzę poczytać na wizażu: http://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=126
    Ja miałam podobne włosy do Twoich i jeszcze w lutym myślałam o trwałej, a teraz mam swoje własne loki i fale :)

    Asika

    OdpowiedzUsuń
  64. -> Iwona: No właśnie nie :) Na przecenie są w innych kolorach. Ta konkretna jest z nowej kolekcji.
    -> Anonim z 14:02: Nie piszę nigdzie poza blogiem.
    -> Asika: Wyhodować? Chciałabym, ale niestety, cudów nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Dużo osób ostatnio decyduje się na ombre hair. Sama się nad tym nawet po cichu zastanawiałam, ale odpuściłam. Bardzo Ci ładnie, taka delikatna zmiana, nie widać na pierwszy rzut oka, że są rozjaśniane, a dużo lepsze to, niż rażące w oczy żółte końcówki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  66. -> Anonim: Nie zamieszczam Twojego komentarza z linkiem do tej aukcji, ale wielkie dzięki za cynk. Już napisałam do tej osoby.

    OdpowiedzUsuń
  67. Świetny blog XO Eve

    http://orchid-orchidea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  68. Cześć :]

    Nominuję cie do konkursu One Lovely Blog Award.
    Informacje na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  69. Ryfko,wyobraź sobie,że w Stradivariusie przecenili te bluzki na 39 zł mimo,że były z nowej kolekcji. U nas były same L.... Piękna stylizacja. Dziękuję za inspirowanie mnie:)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  70. Chyba pierwsze zdjęcie, gdzie widać Twoją twarz z tak bliska. ;-) Fajnie wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. ślicznie, chyba się do Twojego Romana przejdę

    pozdrawiam
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  72. jest pięknie ! ślicznie ! <33

    OdpowiedzUsuń
  73. świetna bluzka:)cudowne kolory

    zapraszam do nas new
    fashion-ache.blogspot.com

    K&M

    OdpowiedzUsuń
  74. Niby taka mała metamorfoza, a efekt końcowy po prostu rewelacja :)
    Zestaw dnia też lubię- róż rządzi ;)

    Pozdrawiam,
    Mikrofalla

    OdpowiedzUsuń
  75. wyglądasz minus 10 lat:) super sprawa z tymi włoskami:)

    OdpowiedzUsuń
  76. Aleś się naskakała... :)))
    wyglądasz kwitnąco :)

    OdpowiedzUsuń
  77. jak dawno tu nie zaglądałam ! piękna bluzka!

    OdpowiedzUsuń
  78. Uwaga, piszę pierwszego komenta! Ryfko w nowych włosach wyglądasz super! Wcześniej też było niczego sobie, ale ta delikatna zmiana ożywiła Ci buzię i ociepliła karnację. Brawo dla fryzjera i dla Ciebie za odwagę! Masz naprawdę udaną wersję ombre hair, nie wszystkim wyszło ładnie (patrz: W. Rossati). Wg mnie wygląda ładnie w naturalnie ciemnych. Pozdrawiam i zapraszam do siebie:

    http://haem-handmade.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  79. Super stylizacja, a włosy- rewelacja ( oh, nie czuję jak rymuję :))...ale nie jestem obiektywna, bo mam ombre od połowy czerwca:)
    Szukam w necie tej bluzki, ale jakoś oprócz jednej na alle- posucha.Może wiesz coś o innym miejscu?Może dziewczyny pomogą?..
    Ryfko znasz ten blog?
    http://www.fashionsalade.com/mellowmayoness
    ostatnio jestem nim oczarowana, świetne stylizacje, nie uważasz?
    A! ostatnio autorka reklamuje "Style yourself", z tego moja mierna angielszczyzna pozwoliła zrozumieć- lookbook dotyczący blogowej mody... Ciekawe!
    Pozdrawiam-fiolka

    OdpowiedzUsuń
  80. Pięknie :*
    Zapraszam do mnie fashionznaczymoda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  81. Sprytnie to wymyśliłaś :) I zmiana bardzo korzystna :) [Choć nie mam tu na myśli, że wcześniej wyglądałaś niekorzystnie - co to to nie!:)]

    OdpowiedzUsuń
  82. Bardzo wakacyjnie :))
    Sama mam "dziewicze" włosy i zastanawiam się jak długo jeszcze będą o naturalnym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. Ryfko, rzuciłam okiem na komentarze i ze skruchą przyznaję, ze należę do grupy dla której jesteś teraz sobowtórem Mlynkovej. Z jednej strony dobrze, z drugiej - bo ja wiem. Chyba muszę przetrawić Cię w wersji blond ( czyt. przywyknąć ), ale ogólnie na plus. I świetny kapelusz.

    OdpowiedzUsuń
  84. - bardzo fajnie ci to wyszlo . ja sama ostatnio mysle o zmianie na glowie, ale .. jeszcze mysle . =) zapraszam do mnie, dopiero zaczynam prowadzic blog . =)

    OdpowiedzUsuń
  85. Muszę przyznać,że świetnie wyglądasz w tej stylizacji.Kolory do Ciebie pasują, a bluzki to Ci zadroszczę bo coś ostatnio mam fioła na punkcie koloru fuksjowego;)

    OdpowiedzUsuń
  86. Przepraszam,że nie na temat,ale chciałam odpowiedzieć na komentarz Anonima(13.16)
    Uważam,że posty o pracowniach torebek były naprawdę świetne i bardzo ciekawe. Ryfka pokazuje fajne stylizacje,ale bardzo lubie jak pisze również o czyms innym. Jej blog jest popularny to fakt niezaprzeczalny i dzięki temu ma też możliwość pokazać nam pracownie od drugiej strony bo raczej wątpię,żeby każda osoba z ulicy mogła wchodzić i oglądać. Dlatego ja bardzo dziękuje za posty do których z przyjemnością wracam i naprawde nie interesuje mnie czy Ryfka dostaje za to torebki, czy też buty.Jak dostaje to super! i cieszę się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Wybierasz sie może na Swap w krk 21 sierpnia? :)
    xoxo n.

    OdpowiedzUsuń
  88. Włosy wyglądają super, a to zdjęcie w podskoku jest śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  89. fajnie wyszły :) też chciała bym sobie coś takiego na głowie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Ryfka, a znasz "How I Met Your Mother"?
    To już ponoć stare, ale szwagier kazał, więc obejrzałam kilka odcinków. Jeśli nie widziałaś, to polecam. A tu drobny smaczek
    na zachętę

    Aisog

    OdpowiedzUsuń
  91. Ładnie ci w takich falach :)

    OdpowiedzUsuń
  92. A ja myslalam ze to ja najpozniej sobie pierwszy raz zafarbowalam wlosy (21 lat)! Tez sie balam jak widzialam na ulicy te wszystkie ekhem niedopasowane do ich wlascicielek platyny, zolcie, ostre rudosci, czy asfaltowe czernie, ale teraz sie zastanawiam czemu dopiero teraz je zafarbowalam. Na tych zdjeciach wygladasz jak nastolatka pracujaca jako modelka dla Abercrombie albo American Eagle. Nie ma to jak wizyta u dobrego fryzjera, od razu sie nastroj poprawia!

    OdpowiedzUsuń
  93. Świetne! Chyba też się skuszę na taką rewolucję na głowie. Mam 24 lata i też nigdy nie farbowałam włosów, właśnie z powodu lęku przed odrostami, które w moim przypadku pojawiłyby się pewnie już po kilku dniach, jako że szybciej niż moje włosy rośnie chyba tylko bambus :)

    OdpowiedzUsuń
  94. zestaw jest nieziemski! Zauroczyła mnie pogoda ducha na zdjęciach! Aż chce się na nie patrzeć! :D



    http://szaroscgwiazd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  95. świetne zdjęcia :)

    zapraszam do sklepu www.vintage-inn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  96. 2 zdjęcie jest genialne !
    ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  97. Chciałam zapytać jak od lipca mają się Twoje włosy. Serio. :) Planuję małą rewolucję w swoim nieskażonym fryzjerstwem życiu, stąd pytań kilka:
    - czy włosy Ci się zniszczyły po tym kalifornijskim szaleństwie?
    - czy miałaś je tylko rozjaśniane, czy fryzjerka nakładała Ci na rozjaśnione włosy jeszcze farbę?
    - jak oceniasz odrastanie, czy wygląda to w dalszym ciągu naturalnie?
    Generalnie po tych kilku miesiącach dalej polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  98. -> Pati: Moje zadowolenie nie minęło :)

    - Włosy się ani trochę nie zniszczyły.
    - Miałam nałożony tylko rozjaśniacz.
    - Włosy podrosły (od tamtego czasu ich nie podcinałam), ale ponieważ rozjaśniane były tylko końcówki, wygląda to cały czas naturalnie (genialna sprawa, bo farbowanie odrostów co kilka tygodni zawsze mnie przerażało i nigdy nie chciałabym się w coś takiego wpakować).

    Na pewno zafunduję sobie takie farbowanie ponownie. Pierwszy efekt tak mnie ośmielił, że następnym razem może nawet zdecyduję się na trochę silniejsze rozjaśnienie? :)

    OdpowiedzUsuń
  99. Właśnie to chciałam usłyszeć:) Po wypłacie zrobię sobie prezent urodzinowy. Pozostało tylko rozeznanie w miejskich przybytkach fryzjerstwa, żeby nie zrobić sobie krzywdy pochopnym przekroczeniem progu pierwszego lepszego salonu. Dzięki za odpowiedź. Mam nadzieję, że to nie uzależnia i nie obudzę się za dwa lata z włosami koloru spłowiałej "lalkowej" żółci:) Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  100. piękne fale :)
    muszę chyba odwiedzić Pana Romana bo szukam fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  101. Ty się w ogóle nie malujesz? Jeżeli nie, to wyglądasz pięknie bez makijażu! :). Nata

    OdpowiedzUsuń
  102. Jakie inne francuskie blogi czytasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy, inne? Ja nie czytam żadnych francuskich blogów.

      Usuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).