niedziela, 2 stycznia 2011

Oleńka Billewiczówna is in da house!

Nie wiem, czy tegoroczna zima jest faktycznie mroźniejsza niż rok temu, czy tylko tak mi się wydaje, bo zeszłorocznej już nie pamiętam, ale fakty są takie, że praktycznie każde wyjście z domu rozpoczynam okrzykiem: "O *****, ja ********, ale zimno!" A potem jest już tylko gorzej. Nagle okazało się, że mam same liche płaszcze (a przynajmniej takie się wydają przy -10 stopniach). Chyba najlepiej wypada zestaw: (sztuczne) futro plus dwa grube swetry, jednak w nim czuję się jak ludzik Michelin - czyli owszem, bardzo seksi, ale średnio komfortowo. Doszłam do wniosku, że takie okoliczności bezwzględnie wymagają kożucha. Długo nie mogłam upolować odpowiedniego (kluczowa była kwestia miękkości) i już zaczynałam planować napad na Styledigger albo Pannę Lemoniadę, kiedy w końcu się udało. Oczywiście jak tylko go kupiłam, temperatura powędrowała potulnie w okolice zera, ale jakoś nie mam zamiaru narzekać.



czapka - Vintage-Square.pl
rękawiczki - stragan uliczny
szalik - ciucholand
kożuch - ciucholand
kozaki - Salamander - ciucholand
legginsy - Bershka
torba - Ochnik

74 komentarze:

  1. O proszę, znalazłaś całkiem podobny do tego, który ja odziedziczyłam po mamie, może nawet go będziesz kojarzyć:) p.s. uwielbiam czytać Twoje notki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny kożuch;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ożesz Tyyyy!:D fenomenalny jest!:) to ja tak cichutko powiem..Zamieeeń się;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super w porównaniu z moim za dużym rozklapciuchem to cudo normalnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. hehehe, ja zrobiłam napad na mamę ;D Jej panieński kozuch jest boski, ciepły że hej i wprost idealny... niestety czeka na reperacje i mam nadzieję, że w tym roku jeszcze będzie miał swoją inaugurację. Skoro i Ty masz swój kożuch idealny życzę 10 stopniowych mrozów co by się przydał:)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie bój się, w piątek na tvn24 mówili że w styczniu i lutym może temperatura zejść do nawet -24 albo -28 stopni, więc nie chowaj jeszcze ;)
    świetny kożuch

    OdpowiedzUsuń
  7. łaaaaał, piękny okaz!!! taki...puchaty i przytulny.

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurczę, kożuch wygląda jak zupełnie nowy! Moja szczęka opadła, a oczy stały się większe - wyglądasz świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny kożuch! :)
    nie martw się, mówię dokładnie to samo kiedy wychodzę z domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne jest! I w dodatku rozmiarowo idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kożuch idealny. teraz można wzorować się na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślałam, że to kożuch ze stradivariusa bo chyba tam widziałam podobne :) Na pewno cudownie grzeje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny!
    Zimą kożuchy rządzą xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny kożuch. Mam podobny i gdy temperatura jest powyżej zera mdleje w nim w autobusach (jest tak ciepły).

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz Ty szczęście kobieto!
    ja widziałam fajne kożuchy w lumpach u siebie w wakacje, mówię "jeszcze będą" i co? nie ma;/

    włosy wyglądają na "przypalane", farbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  16. to nieźle Ci się udało, bo kożuch jest przeboski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. kożuch... ah, na pewno musi być ciepły ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. szczęściara z Ciebie:) ja ostatnio też poszukiwałam kożucha, ale albo rękawy są za krótkie, albo futerko sztywne i nieprzyjemne:(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też chcę taki kożuch, dzisiaj widziałam ciekawy na dziale męskim i od tej pory zamarzyłam mieć swój :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie bym taki kożuszek przygarnęła! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też na taki poluję! Wolałabym go jednak w jakimś bardziej kontrastowym połączeniu - z czymś mega nowoczesnym, z elementami metalu może, albo czymś udziwnionym i kolorowym...
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  22. piękny kożuszek!

    http://carriesfashiondiary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Super wygląda ten kożuch :D W takim to zima niestraszna ;)
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  24. Eeeech a ja wciąż po sh wędruję i nawet niekoniecznie idealny, ale jakikolwiek "nośliwy" nie chce mi się ukazać, ech :(
    Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  25. fajny zestaw;
    chyba muszę wyciągnąć z szafy mój kożuch (z panieńskich czasów Mamy) jest "prawie" taki jak Twój z tym że czarny, długi i z innymi kieszeniami; usłyszałam kiedyś ze jest obciachowy, ale za to grzeje jak kaloryferek;-))

    OdpowiedzUsuń
  26. Zazdroszczę kożucha, ja nadal bezskutecznie poszukuję.

    OdpowiedzUsuń
  27. -> Kasica: Pewnie, że pamiętam! Ciebie też bym chętnie napadła, ale na Twoje szczęście nie mieszkasz w Krakowie ;)
    -> Panna Lemoniada: Taką propozycję trzeba rozważyć! :D
    -> Riennahera: Widzę, że nie uważałaś na poprzednich zajęciach, bo już od jakiegoś czasu wklejam po dwa :)
    -> Baja: Kożuch jest w bardzo dobrym stanie, nie licząc kilku ciemniejszych śladów, jakby odciśniętych na skórze (z tyłu, więc na szczęście ich nie widzę ;)
    -> Lumpexoholiczka: U nas w lumpeksach sporo kożuchów, ale zazwyczaj wielkie :/
    A co do włosów, to farbowania boję się jak diabeł święconej wody. Te jasne pasemka to od słońca.
    -> Fashion_player: Oj tak, ciężki, sztywny kożuch, w którym nie można się ruszać, to zło. I znam ten ból, jeśli chodzi o rękawy - moja Mama ma super kożuch, ale na mnie rękawy 3/4 :/
    -> Katarzyna Szymańska: Pod spodem jest czarna skórzana mini ;) Miała być brązowa wełniana spódnica za kolano, ale stwierdziłam, że jednak przesada ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. hicior! marzy mi się taki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. pikny! ten baranek jest tak uroczo puszysty!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. chyba 1 raz widze kozuch ktory mi sie na kims podoba, haha, masz plusa !

    OdpowiedzUsuń
  31. Ładnie Ci w nim. Co do długich okryć wierzchnich, też wczoraj oglądałam ten koszmarny film z Cameron, i też zwróciłam uwagę na jej płaszcz, chociaż musiał być mega firmowy bo leżał perfekcyjnie. Ach, lata 70...

    OdpowiedzUsuń
  32. szczerze, nie potrafię się przekonać do tego typu odzienia wierzchniego. może dlatego, że do zmarzluchów nie należę :)
    preferuję podziwianie na innych. a Ciebie w nim podziwiam. i wcale mnie to nie dziwi!

    OdpowiedzUsuń
  33. cudowny kożuch. Ja mam kożuchowego pecha, mój ostatnio pękł na plecach:P i to był już drugi, który zrobił mi taki numer!

    OdpowiedzUsuń
  34. Sliczny kozuszek!!!

    http://jozefinafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Prawdziwa panna szlachcianka - kożuch super. Wyglądasz, jak zwykle, doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  36. Taki kożuch w ciucholaandzie??? o jaaaa szczęka mi opadła ;)
    Super!

    OdpowiedzUsuń
  37. Mnie ten kożuch nie przekonuje. Za to przyjemną notkę zostawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  38. O WOWWWWW!!!! Ależ masz fuksa do takich cudeniek w ciuchlandach...:)Ja swój "wyżebrałam" od ciotki...:P
    A tak przy okazji...Ryfko, czy nie wiesz gdzie mogę kupić takie "portki"
    http://www.groszki.pl/groszki/51,95942,8340600.html?i=37
    śnią mi się po nocach, w Tobie moja nadzieja i Twoich czytelniczko-fankach...;)
    Pozdrawiam- fiolka

    OdpowiedzUsuń
  39. Tak samo się czuję, kiedy nauczyciele zmuszają mnie, żebym nosiła bluzę albo sweter pod polówkę, która jest moim mundurkiem.

    OdpowiedzUsuń
  40. fiolka - one są z H&M :D

    OdpowiedzUsuń
  41. -> Fiolka: Też zwróciłam uwagę na te z H&M, ale ten obniżany krok mnie zniechęcił. W sklepach chyba je widziałam, ale dawno. Jeśli chodzi o podobne, to chyba gdzieś w necie rzuciły mi się w oczy dzianinowe spodnie w norweskie wzory (biało-czerwone i biało-jakieśtam), ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie.

    OdpowiedzUsuń
  42. rewelacyjny kozuch!
    ale trafilas
    cos pieknego

    OdpowiedzUsuń
  43. Mówisz, że mocno obniżony..?:/Cholerka, nie chciałabym wyglądać jakbym nosiła pieluchę...albo coś...;)
    Ale ta dzianina i kolorki, i wzorki- no przebossskie!Szkoda , że w "naturze" ich nie widziałam. A gdybyś sobie przypomniała o tych, co wspominasz- daj sygnał. Albo wogóle coś takiego "kalesonowatego":)dzianinowego...Taki trend w świecie, a u nas w sklepach posucha. Pewnie "zaskoczą" po sezonie...wrrr...
    Pozdrawiam- fiolka

    OdpowiedzUsuń
  44. Dzianinowe spodnie są w benettonie - brązowe, czarne i szare. Można nosić "z pieluchą" a po wywinięciu pasa normalnie. Bardzo ciepłe polecam. Teraz na % 129 PLN

    OdpowiedzUsuń
  45. o ja... to Ryfka rzuca *******?!?! I love you so much more! :)))

    OdpowiedzUsuń
  46. kapelusz z blipa widziałam dziś w Krakowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak tylko zobaczyłam ten kapelusz (dostępny teraz w h&m), zrobiło mi się gorąco, bo właśnie takiego szukałam:)))
    Kupiłam bez chwili zastanowienia, chociaż u mnie rzadko się to zdarza.
    Ma świetne kolory, a w składzie 100% wełny.

    Odwiedzam Twojego bloga od dawna, ale odzywam się poraz pierwszy. Ty i inne Szafiarki jesteście bardzo inspirujące:) Niebawem, w okolicach wiosny planuję do Was dołączyć:)


    Pozdrawiam!

    Au

    OdpowiedzUsuń
  48. Kożuch jest rewelacyjny! Ja poluję na jeden z Zary, jednak uchodzi za zbyt niepraktyczny.
    I dziękuję Ci bardzo za komentarz na fb! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Kurdę, czytam Twego bloga już od roku czasu ale dopiero teraz się zdecydowałam coś napisać. Pozwól, że zacznę od krytyki, bo bywa konstruktywna. Futerko... co prawda jest z ciucholandu, ale ma brzydkie te białe obwódki (jak się na to mówi?). Ktoś wspomniał coś o farbowaniu, i to całkiem fajny pomysł zafarbowania tego futerka, a raczej tych białych futerek na czarno na przykład. Czarne rajstopy powodują niemiłe doznanie dziury w Twojej sylwetce... ja bym tam ubrała jakieś bawełniane, ażurowe... białe... i torba... zbyt współczesna, powinna być jakaś tkana, może z wełny, pleciona... w typie cappucino? ALE, patrząc na Ciebie z daleka człowiek zawiesza swe oko i mówi: No, świetne połączenie! I jaka świetna laska! Hmm.. to tyle... może też założę niedługo bloga o ciuszkach... mam ich tysiące.... pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  50. Co tu wiele mówić... uważam, że ciepło to podstawa udanego życia :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Oh kożuch idealny ! Zazdroszczę twojego second handu :D Sugar ;)
    www.ts-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. HA! Nareszcie przestałam być niezalogowalna! Po półtora roku śledzenia postów!
    Powiedzieć chciałam, że jesteś jedną z niewielu osób, których posty czytam do końca bez uczucia "zaraz mnie skręci." To chyba źle zabrzmiało, chciałam powiedzieć, że lubię Twój styl zarówno pisania jak i ubierania.

    OdpowiedzUsuń
  53. No... fajne... ale już
    "Sorry, the product was not found."...wrrrrrr
    ( a'propos wpisu w blipie o portkach w norweskie)
    ale dzięki...fiolka.

    OdpowiedzUsuń
  54. -> Fiolka: One wczoraj co prawda jeszcze były widoczne na stronie, ale niestety, "out of stock" :( W H&M oprócz portek była też wersja legginsowa: http://malenovo.blogspot.com/2010/10/season-of-witch.html , ale zdjęcia są z października, więc raczej marne szanse na upolowanie. Na FB ktoś mi pisał, że podobne były w kolekcji C&A, ale jak to z C&A - w necie są, w sklepie nie ma :/ Jeśli to Cię jakoś urządza, to na angielskim e-bayu jest całkiem sporo legginsów w tym typie (hasło: "knit leggings"). Powodzenia w polowaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Fajny kożuszek xDDD

    ps. właśnie założyłam bloga i próbuję się odnaleźć XDDD więc zapraszam do siebie ;))

    http://allforalis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  56. Widziałam, że na blipie zachwycona byłaś bajkową sukienką od Stelli McCartney (o niemniej magicznej cenie...) a ostatnio przeglądając blogi natrafiłam na podobny model (może nie zachwyca aż tak jak oryginał ale widać od razu "inspirację" projektem Stelli) w... H&M :D Co prawda ma się podobno dopiero pojawić, bo to nowa kolekcja ale ona -> http://columbine.freshnet.se/2011/01/05/vill-ha-2/ już ją ma :)
    Pozdrawiam Czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ryfko Droga! w przyszły weekend jest krakowskie spotkanie szafiarek! obecność obowiązkowa;)))
    więcej informacji na forum

    OdpowiedzUsuń
  58. Bardzo fajny :-)

    Pzdr i zapraszam do siebie eve-r-green.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  59. kozuch jak sie patrzy!!!

    OdpowiedzUsuń
  60. cześć Ryfko,

    skoro jesteś w temacie torebkowym, mam do Ciebie wielką prośbę. Czy możesz mi polecić jakiś preparat do czyszczenia skórzanych torebek? Na allegro jest tego pełno i nie wiem, co jest godne polecenia. Przydałoby mi się również coś do późniejszej konserwacji - ale najpierw czyszczenie :)

    A może ktoś z ryfkowych czytelników mogłby mi doradzić?

    Pozdrawiam, Milena

    OdpowiedzUsuń
  61. -> Milena: Przyznam, że nowych (tzn. kupionych w sklepie) nie czyszczę niczym... Torebki z ciucholandu zwykle są lekko wysuszone, więc smaruję je kremem Nivea albo Dove. Ostatnio swój stary kufer z pchlego targu nasmarowałam tłuszczem do skór Coccine - fajnie zmiękcza i nawilża, ale z jasnymi skórami lepiej uważać, bo lekko przyciemnia (sprawdzone na butach). Polecam blog Mr. Vintage, który lepiej zna się na wszelkich specyfikach do pielęgnacji skór. Tutaj np. znajdziesz opis renowacji torby - może się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo jestem ciekawa jak masz na imię? :D

    OdpowiedzUsuń
  63. No i to jest zimowy outfit a nie jakieś tam szorty :) super kożuch, chyba pojde polowac w second handach. temperatura rzeczywiscie wrocila blisko zera ale nie martw sie, to sie ma zmienic wiec kozuch sie przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  64. kiedy wreszcie mi wpadie w ciucholandzie w ręce taka piękność...:/ bo zima się kończy...:/

    OdpowiedzUsuń
  65. Skąd wytrzasnęłaś taki potworny kożuch? Własnoręcznie zabiłaś jelenia??? Wyglądasz jak własna babcia!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  66. zazdroszczę talentu do szperania w sh, odkąd wyprowadziłam się spod Szczecina do wielkiej Warszawy to odeszło moje szczęście do lumpów :(

    pozdrawiam,
    Konstancja

    OdpowiedzUsuń
  67. Oj Ryfko, jak ja Cię lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  68. nie było zimno w samych legginsach?
    lekka niekonsekwencja jak dla mnie, ale mówię to powodwana zazdrością - dla mnie kożuchy musza być do ziemi, żeby wszędzie było ciepło

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).