sobota, 13 października 2007

Czerwony kapturek

... a ściślej, berecik. To zdobycz z ostatnich polowań (czy cztery dni z rzędu spędzone w krakowskich galeriach handlowych to oznaka choroby?). Kupiłam jeszcze sweter, którego kawałek widać na zdjęciu, oraz szalik i rękawiczki, ale nimi pochwalę się następnym razem.

Malowana spódnica to też świeży łup - wczoraj przyniósł ją listonosz. Jestem z niej bardzo dumna. Ma przepiękny wzór - miasteczko (do obejrzenia tutaj), który kojarzy mi się jakoś tak parysko.

Fryzura też nowa. Właśnie wracam od fryzjera, gdzie wytrwale i bez szemrania (!) towarzyszył mi Pan Fotograf. Broszka - ptaszki (moja ulubiona) to zresztą prezent od niego.


czerwony beret z antenką - C&A
szary długi golf - Bershka
brązowa sztruksowa kurtka Outer Edge - DEB
srebrna broszka z ptaszkami - Allegro
malowana spódnica - Allegro
torebka - Allegro
brązowe rajstopy - kiosk RUCHu
skórzane trzewiczki - Benetton

30 komentarzy:

  1. Hej! ciekawy blog... ładne ciuszki. Choć owszem niektórych bym nigdy nie założyła. ale większość ok i takie oryginalne:)teraz całkiem spoko, ale uczepię się "czerwonego kapturka";p Dziewczyno jak ty wyglądasz w tym berecie!! aż mi cię szkoda... spójrz jeszcze raz w lustro... ale reszta naprawdę ok:)Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. mam taki sam beret tylko czarny:)
    Ciesze sie ze nie tylko ja noszę takie nakrycia głowy.
    bgoralska

    OdpowiedzUsuń
  3. Znowu krytyczna ja;) Tym razem pierwsza...
    1.B.stylowe buty, lubię styl vintage i jeśli zawieram go w jakiejś części mojego ubioru to często właśnie w butach. Fajny kolor i do tego sznurówki <3
    2.Spódnica, owszem oryginalna ale jakoś nie przekonuje mnie. Może dlatego że sama bym jej nie założyła.
    3.Torebkę kocham!!!
    4.Kurtka...hm.Jeśli chodzi o ten rodzaj materiału i wiązania w pasie jakoś widzę to tylko w czerni.Ale ładna.
    5.Golfik - mam podobny.
    6.Beret? Głosujesz na PiS? :D Nie no ciekawe posunięcie, uwielbiam krwisto-czerwony.

    Podsumowując:
    Elementy pojedynczo lub niektóre razem dobrze sie prezentują ale cały zestaw uważam za zbyt babciny...Wcześniej udawało Ci się wplątywać vintage'owe rzeczy bardziej umiejętnie, pozostawiając w swoim wyglądzie więcej świeżości.
    Ile masz lat tak a propos? :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie ! ten zestaw jest po po prostu genialny !! :D patrząc na Ciebie mam wrażenie,że pochodzisz z jakiegos starego filmu :) świetnie

    OdpowiedzUsuń
  5. @ bgoralska: To mój pierwszy w życiu beret, ale już wiem, że nie ostatni :)

    @ Floresa: Miło słyszeć, dzięki :)

    @ Ashia i Breja: Cóż mogę Wam powiedzieć? Chyba tylko tyle, jeśli coś mam na sobie, to znaczy, że tak mi się podoba. Oczywiście, innym nie musi. Aha, i uwielbiam babciowaty styl :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mnie wpadla w oko lekko skrocona fryzurka - bardzo twarzowa. Pozdrawiam i trzymaj tak dalej, krytyką się nie przejmuj :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Njabardziej podziwiam trzewiki. Sa boskie, na pewno warte swojej ceny :) A spódnica też b. fajna, oryginalna taka.

    OdpowiedzUsuń
  8. ha! sztywniarsko nie zdecydowałaś się na diametralną zmianę fryzury:)

    a czerwony beret dość odważny przed 21 października;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Breja! A ile Sztywniara może mieć lat ? No przecież widzisz, że to babcia, do tego moherowa. Dowód trzeba by jej schować!;)
    Mnie berecik absolutnie zachwyca, szczególnie, że czerwony. A spódnica ma rzeczywiście piękny wzór.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, ta spódnica... Genialna. Wygląda prawie jak z mojej ulubionej letniej kolekcji Prady z 2004 roku. Tu link:
    http://harel.blox.pl/2007/08/dodaj-do-ulubionych.html . Może znajdziesz jakieś inspiracje? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny blog.Spódnica i buty z ostatniej stylizacji super. Zresztą te gangsterskie tez mi wpadły w oko. Też usiłowałam cos znależć na Allegro ale na to potrzeba sporo czasu, którego niestety nie mam :(. Zresztą mój najpilniejszy zakup to botki, których nie zdażyłam nabyć w poprzednim sezonie (zastanawiałam sie dzien za długo i przecena sie skończyła a były piekne...). poprzegladam sobie jeszcze te stronki bo sa bardzo inspirujace i lepsze niż te całe "glamury" :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądam wszystko z zapartym tchem, Sztywniaro! :-)
    Co do beretu: tutaj zupełnie nie kojarzy mi się z moherami i starszymi paniami- a brąz + czerwien... mhrrr.. jedno z moich ulubionych zestawien.
    Generalnie, Ryfko, nigdy chyba jeszcze nie przegiełaś z babciowatością.
    Ja nie mam na nic czasu- plan zajec zmienia mi się średnio co 3 dni, więc nie mam nawet czasu, by wyskoczyć z aparatem..
    Ale może w przyszły weekend się uda.. Albo na uczelni, na okienku pochodzę i poszukam...
    Czuję niedosyt, dawno nic nie zamieszczalam :-( Buu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Psuje Ci ten berecik :)) a to nie lada wyczyn, przymierzałam tysiące takich i żaden nie chciał się należycie ułożyć :) gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pasuje, oczywiście chodziło mi o słowo pasuje :))

    OdpowiedzUsuń
  15. "Poruszasz się na pograniczu kiczu..." ale jest ok :)
    Moim zdaniem beret pasuje Ci idealnie do kurteczki, całość też prezentuje się świetnie, fakt ze nie każdemu beret pasuje, ale Tobie dobrze w nim, no i ta szalllona fryzura ;) Zmiana na plus.
    Spódnica to bardziej południe Francji niż Paryż, lubię obrazki impresjonistyczne, ale ze względu na delikatność materii raczej do ubrania w cieplejsze dni.
    Spódniczka przypomniała mi że niedługo w Lidlu mają być w ofercie kolorowe parasolki a na nich "kolorowe fotonadruki ze znanych obrazów słynnych malarzy: Vincent van Gogh, Leonardo da Vinci, Claude Monet", muszę je obejrzeć koniecznie, bo tak nie lubię ponurych parasoli. Pewnie będą tandetne, ale co tam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A wiecie, w ogóle nie przyszło mi do głowy, że ten beret może kojarzyć się moherowo. Moje skojarzenia poszły w zupełnie inną stronę: "Allo, Allo", francuski ruch oporu i "Słuchajcie uważnie, bo nie będę powtarzać" :) Ale moherową czapkę też mam, a jakże, i nawet zamierzam w niej iść na wybory.

    @ Gabba: No właśnie, zaglądam do Ciebie i widzę, że zastój w interesie. Już się bałam, że poszłaś w ślady Anio. Bierz się do roboty, bo fani się niecierpliwią! :)

    @ Babcia: Pardonnez mon ignorance :) Mam nadzieję, że kiedyś wybiorę się do Francji i trochę się dokształcę. A te parasolki bardzo mnie zaintrygowały. Trzeba będzie zbadać sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hie, wyglądasz świetnie (eee, czy ja gdzieś już tego nie słyszałam?;>)Spódnica pierwsza klasa, albo nawet jakaś jeszcze wyższa, ładnie "rozjaśniła" całość ubioru. Pozdrowienia!;]

    OdpowiedzUsuń
  18. A dlaczego wszyscy kojarzą berety z moherami i co za tym idzie wielbicielkami pewnego ojca dyerektora?

    Zgroza!

    Jakiś czas temu pewna Niemka przygotowała album ze zdjęciami mieszkanek różnych krajów Europy - w ujęciu mocno stereotypowym. I tak Hiszpanka miała na sobie suknię flamenco, Angielka kostium tweedowy, a Francuzka wyglądała tak: http://tiny.pl/1nkc

    Ponadto widać tu pewną ciągłość z gangsterskimi ciągotami Sztywniary, przecież Bonnie nosiła beret!
    http://www.wilsonsalmanac.com/images1/bonnie&clyde.jpg
    http://anaximandrake.blogspirit.com/images/medium_beatty-dunaway-bonnie_clyde.jpeg
    http://i41.photobucket.com/albums/e279/Epitomessence/fayeberet1si.jpg

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana Aisog, wiedziałam, że Ty mnie zrozumiesz! Kojarzę te zdjęcia (sesja miała chyba tytuł "Europa w stereotypach" czy jakoś tak). Faktycznie ta Francuzka jest bardzo a propos :) Ale jak sobie przypomnę stereotypową Polkę...

    A linki są nieakatywne, bo ten Blogspot już tak ma. Trzeba wpisać odpowiedni kod: (a href="link")text(/a) - oczywiście nawiasy okrągłe trzeba zamienić na spiczaste :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Brawo, Aisog! I jeszcze raz merci za super linki. Wiedziałam, że kto jak kto, ale rodzona siostra złapie, o co mi chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Do Allo Allo czy Bonnie to albo ciężki kosz z serwetą /pod spodem koniecznie radiostacja/ albo tekturowa walizka "z fibry" .

    Parasolki do wgladu na stronie lidl.pl w ofercie na 18.11

    OdpowiedzUsuń
  22. witam:) zawitałam od Pyzy, która poleciła mi obejrzeć Twój beret. Faktycznie, wygląda świetnie! Ja też beretowa (nie moherowa;) dziewczyna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. w tym berecie wygladasz przecuuuuuudnie :D i bardzo francusko...

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się na dluzszy zastój- czekam teraz, az mi sie wszystko wygoi- bylam dzis na zabiegu, miałam zszywanego pieprzyka i nie moge sie przez 2 tygodnie gwałtownie ruszac, bo wszystko mi popęka.
    Ale może kogos uda mi sie wyhaczyc- zupelnie przy okazji.
    Jakbym cos znalazla, to nie omieszkam poinformowac :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wspaniała spódnica! Gdzie Ty wynajdujesz takie cudeńka????

    OdpowiedzUsuń
  26. 4 dni w galeriach handlowych w poszukiwaniu czapy? Ależ trzeba było zaglądnąć na Floriańską 30, tudzież na http://www.goorin.pl ! ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. Podoba mi się całość. Szukam usilnie do czego by się przyczepić...

    A! Golf szary jest? Lepszy byłby brązowy. A poza tym nic. Pięknie dobrane, tło pasuje, beret uroczy, spódnica wspaniała... Oglądałabym się za Tobą na ulicy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię malowane spódnice :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ryfko!
    Od tego posta Cię podglądam
    -nadal z przyjemnością :)
    Choć w pewnym momencie zauważyłam,że nawet bez zdjęć chętnie bym zaglądała, bo po prostu dobrze "się czyta" :)
    Rybka

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).