31 maja 2014

Mentally somewhere else

"Zacząłem o tym mówić, ale jeszcze to napiszę, bo szczególnie Ryfka wyglądała na odklejoną od rzeczywistości" - jeśli szef zaczyna zbiorowego mejla w taki sposób, to znak, że o mojej tendencji do ciągłego zawieszania się wiedzą już naprawdę WSZYSCY (oraz że raczej nie zostanę Pracownikiem Miesiąca).

Co tu dużo mówić, moje zdolności w tej dziedzinie są zdecydowanie ponadprzeciętne. Potrafię odpłynąć w tramwaju i przejechać docelowy przystanek na trasie praca - dom; spacerować po ścieżce rowerowej, bo wydaje mi się, że jadę na rowerze; włożyć kartę do terminala w sklepie i zamiast wstukać PIN, zagapić się na cokolwiek; albo siedząc w wannie, zastanawiać się, którą część ciała już umyłam, a którą nie. Zaprawdę powiadam Wam, zawieszam się tak często, że gdybym była systemem operacyjnym, używaliby mnie tylko komputerowi masochiści. Tak więc kiedy zobaczyłam w Secret Life bluzę z napisem "Mentally somewhere else", wiedziałam, że jesteśmy dla siebie stworzone. Teraz przynajmniej nikt nie może powiedzieć, że go nie ostrzegałam.

kapelusz - Bytom
bluza (z kieszeniami!) - SecretLife.pl (prezent od właścicielek)
dżinsy - Levi's + łaty naszyte przeze mnie
torba - Bags by MAY
botki - Vagabond / paradopary.pl

11 maja 2014

DRES code

Bloger to ma klawe życie. Niedawno doszłam do wniosku, że przydałaby mi się nowa dopasowana koszula (koszul mam sporo, ale w większości dużych i luźnych). A zaledwie kilka dni później w skrzynce znalazłam mejla od nowej polskiej marki MyElphi, która w czym się specjalizuje? Ano w damskich koszulach właśnie. Żyć, nie umierać. Zwłaszcza że ich koszule są naprawdę prima sort: 100% made in Poland, proste, klasyczne, perfekcyjnie wykończone, bez żadnych udziwnień, za to dostępne w rozmiarach 34-48 (docelowo 52) i z większą liczbą guzików, żeby nie rozchylały się na biuście (nie żebym kiedykolwiek miała z tym problem, ale wiem, że niektóre kobiety mają). Mnie, jako trzylatka uwięzionego w ciele 33-latki, dodatkowo zachwyciła cała identyfikacja graficzna marki oraz sposób pakowania przesyłek. Nie dość, że mają cudne logo ze słonikiem (który wyhaftowany jest też na mankiecie koszuli), to jeszcze pakują wszystko w śliczne pudełka, obwiązują wstążeczkami, dorzucają drobne upominki, a do pakietu metek dołączają praktyczną naklejkę z listą symboli dotyczących prania, którą można nakleić na przykład na pralce. Chyba jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim poziomem dopieszczenia zarówno produktu, jak i całej jego otoczki.

Koszula debiutuje dzisiaj w zestawie, w którym mogłabym spokojnie poprowadzić główne wydanie Wiadomości. Pod warunkiem, że kamera pokazywałaby mnie tylko do pasa, bo niżej dress code przechodzi bez żadnego ostrzeżenia w totalny DRES code. Od końca marca jeżdżę do pracy na rowerze (20 km dziennie), dlatego ostatnio moja stylówka podporządkowana jest przede wszystkim rowerowej wygodzie. Stąd spodnie dresowe, w których wygodniej się pedałuje, torba z dżinsu, która bez problemu mieści się w koszyku, no i pasiaste skechersy, które są najlżejszymi i najwygodniejszymi butami, jakie kiedykolwiek miałam.

To buty, z gatunku tych, które mogą się podobać chyba tylko mnie (i Dzióbkowi), tak więc nie stresujcie się - nie spodziewam się z Waszej strony absolutnie żadnego zrozumienia. Ktoś skomentował na Facebooku, że wyglądają jak obuwie ortopedyczne, co miało być chyba złośliwe, ale było wyjątkowo trafne, bo naprawdę nigdy nie miałam butów, które byłyby bardziej przyjazne dla stóp. Są przewygodne, lekkie jak piórko, a dzięki miękkiej podeszwie z bąbelkami ma się wrażenie, jakby chodziło się boso po piance. Do tego przypominają mi trochę kapcie, które nosiłam w przedszkolu, co, rzecz jasna, w moim mniemaniu jest ich kolejnym atutem. Świetnie podsumowała je inna komentatorka na moim Fejsie, pisząc, że są "paskudne, ale ewidentnie dumne ze swojej brzydoty". Nawet gdybym się bardzo starała, nie potrafiłabym tego ująć lepiej.

1
Stripe a pose!
Stripe a pose!
Stripe a pose!
4
koszula - MyElphi.com (prezent)
torba - Bags by MAY
spodnie - Mango
buty - Skechers / answear.com (uwaga na nietypową rozmiarówkę: ja musiałam wziąć o rozmiar mniejsze niż normalnie noszę)

5 maja 2014

Konkurs z Vision Express. Rozdajemy nagrody na piękne oczy!

Dzisiaj coś, czego nie było na tym blogu od 2011 roku. Panie i Panowie, konkurs! Radujcie się wszyscy całoroczni oraz sezonowi okularnicy, albowiem zabawę przygotowałam wspólnie z siecią salonów optycznych Vision Express. O co chodzi? Już wyjaśniam.

ZADANIE KONKURSOWE
  • Zrób lub wyszperaj z albumu swoje zdjęcie w okularach - korekcyjnych lub przeciwsłonecznych. Im ciekawsze, dziwniejsze, śmieszniejsze, tym lepiej! Jeśli chcesz, możesz przygotować kolaż z kilku własnych zdjęć.
  • Do zdjęcia możesz dodać krótki opis. No chyba że uważasz, że Twoje zdjęcie mówi samo za siebie.
  • Pracę prześlij na adres szafa.sztywniary@gmail.com, wpisując w temacie: Vision Express.
Dla 10 okularników, którzy przyślą najciekawsze zdjęcia, czekają bardzo przyjemne dla oka nagrody.

NAGRODY
  • Dla 3 osób: bony o wartości 250 zł na zakup okularów przeciwsłonecznych lub korekcyjnych do wykorzystania w wybranym salonie Vision Express.
  • Dla kolejnych 7 osób: rabaty 15% zakup okularów przeciwsłonecznych lub korekcyjnych do wykorzystania w wybranym salonie Vision Express.

Na zgłoszenia czekam do 20 maja włącznie. Wyniki ogłoszę pod tym postem 23 maja. Powodzenia!

ve
Jeden z modeli dostępnych w Vision Express: okulary marki Seen, model 010 Nude Red 

Wyniki >>