poniedziałek, 10 lutego 2014

I wool always love you

Tyle się dzisiaj nałaziliśmy w poszukiwaniu miejsca do zdjęć, że - jak stwierdził Dzióbek - policja powinna nas aresztować za włóczęgostwo. Pod koniec byliśmy już oboje tak zmęczeni i poirytowani, że całe wyjście niechybnie zakończyłoby się rozwodem, gdyby nie nasza bezgraniczna miłość, wspólny kredyt oraz Kościół. Mariacki. Szczęśliwie zauważyliśmy bowiem na tyłach budynku geometryczny wzór, który aż się prosił o wspólną fotę z moim nowym swetrem (sztuka kamuflażu - poziom: Master).

To piękne swetrzysko dostałam niedawno w prezencie od Bereniki Czarnoty. Berenika jest projektantką, którą zaliczam do mojej osobistej kategorii pt. "Dzień dobry, poproszę wszystko", dlatego kiedy napisała, że ma sweter, który jej zdaniem idealnie do mnie pasuje, wiedziałam, że ma rację, jeszcze zanim kliknęłam załącznik. Zgodnie z przewidywaniami, sweter okazał się ryfkowy do kwadratu: ma etniczny wzór, jest zrobiony z mięsistej, sprężystej i cudownie cieplutkiej dzianiny z alpaki, a jego ogromniasty komin z powodzeniem może zastąpić szalik lub służyć jako kapturo-czapa. No jak ja miałam się w nim nie zakochać?

Druga rzecz, którą się dzisiaj chwalę, to nowa para emu. Do tej pory byłam zadowoloną użytkowniczką Emu Wool (pisałam o tym szerzej w moim zimowym niezbędniku), ale wiedziałam, że kiedyś na pewno chciałabym wypróbować wersję full wypas, czyli Emu Australia. Dzięki sklepowi paradopary.pl nastąpiło to o wiele szybciej, niż się spodziewałam. Wybrałam nowy model Paterson, który ma smuklejszy kształt niż klasyczne emu (różnicę możecie zobaczyć na tym zdjęciu), a do tego jest... uwaga, uwaga... nieprzemakalny. Niektóre modele, np. Stinger, mają zwiększoną odporność na wchłanianie wody, natomiast w patersonach można normalnie brodzić w strumieniu, ponieważ między zewnętrzną warstwą skóry a wewnętrznym kożuchem mają specjalną membranę, która nie przepuszcza wody. Co prawda jeszcze nie miałam okazji tego przetestować, ale ilekroć przychodzę w nich do pracy, koledzy odgrażają się, że wstawią mnie do miski z wodą, tak więc może niedługo będzie okazja. Tak czy inaczej, ponieważ mam lekkiego hopla na punkcie emu i ponieważ wiele osób mnie o nie wypytuje, za jakiś czas na pewno pojawi się tu dokładniejsze porównanie obu moich modeli. A póki co polecam ten filmik

 
sweter - Berenika Czarnota (prezent)
płaszcz - Zara
dwustronne dżinsy - GAS / answear.com (tak wyglądają z drugiej strony)
torba - Bags by MAY
buty - Emu Australia (model nieprzemakalny Paterson) / paradopary.pl (prezent)

69 komentarzy:

  1. sweter rewelacja, a pogoda jeszcze torche i nie pozwoli go wlozyc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wujek Google coś nie w sosie dziś. Próbuje mi wmówić, że autor (ja) usunął komentarz. Heheszki. Tak czy owak zdanie swoje podtrzymuję. Kwintesencja Ryfki, więc jestem na tak. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nieeee... Twój komentarz dodał się 2 razy, więc, żeby się nie dublował, jeden usunęłam, a Ty widać w tym samym czasie usunęłaś drugi, bo teraz nie ma żadnego. A taki ładny był :(

      Usuń
    2. Hmm, poniżej widzę Claudiastan też ma 2 komentarze. Dobra, to na razie nie ruszam, żeby znowu nie było katastrofy. Google, ty cholero!

      Usuń
    3. Osoba, która miała go odczytać ( tak Ty [ojej, a może "tak Pani"] :D ) odczytała go, więc wszystko się zgadza.
      I najważniejsze: wszystkiego, co najlepsze, żeby zawsze było 100% Ryfki w Ryfce! :)

      Usuń
    4. Co racja to racja :) Dzięki!

      Usuń
  4. zygzakowaty wzorek? mój wewnętrzny konserwator zabytków aż się wzdrygnął :D
    a Berenika to w istocie bardzo utalentowana dama <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, no to nie wiem, rombowaty? :)

      Usuń
    2. Dobra, niech będzie geometryczny ;)

      Usuń
  5. Patrzac na rzeczy z dzisiejszego posta moge powiedziec ze poprosze wszystko. Sweter genialny poklony dla Bereniki. Dwustronne spodnie to cos w co sama powinnam zainwestowac( skonczyly by sie komentarze znow zalozylas cos po lewej stronie :)). Sto procent Ryfki w Ryfce tak trzymac :)

    OdpowiedzUsuń
  6. z wytęsknieniem oczekuję Twoich postów, jak zwykle się nie zawiodłam :D sweter jest magiczny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Awesome pics and super cool outfit :) Nice job Liked your blog so much!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Włóczęgostwo powinno się znaleźć jako piękna i szlachetna dyscyplina sportowa na olimpiadzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Banki i Kościół łączą ludzi... Ciekawe ile wspólnego mają prezesi banków z kapłanami?
    Super swetrzysko!

    OdpowiedzUsuń
  10. wełna w butach to dla mnie podstawa przeżycia zimy :)
    sweter od bereniki idealnie się wpasowuje w to przeżycie (i kościół oczywiście też!)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na tym swetrze widzę jakiegoś niebieskookiego, czerwonego stwora plus jego lustrzane odbicie. Fajne połączenie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny sweter, ale jak go zmieściłaś pod tym płaszczem? Zawsze mam ramiona jak Pudzian, kiedy próbuję zrobić coś takiego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sweter nie jest wcale duży, a przy tym jest bardzo miękki, więc nie było problemu, mimo że płaszcz raczej wąski.

      Usuń
    2. Sprawia wrażenie bardzo mięsistego, czyli kolejna zaleta :-)

      Usuń
  13. płaszcz trochę psuje look a'la "Przystanek Alaska"..ale spoko :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki miałam ciężki poranek, a tu proszę - post! I już mam dobry humor na resztę dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. sweter super ryfkowy ;d podoba mi się. a kredyty faktycznie łączą ludzi ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny sweter! Muszę zapytać, bo mi to nie daje spokoju od paru dni. Czy to możliwe, że siedziałam naprzeciwko Ciebie/ kogoś z Twojej rodziny bardzo do Ciebie podobnego, 4 lutego ok. godziny 13:30-14:00 w pociągu z Warszawy do Siedlec? ;P Tak, wiem, że to raczej nie byłaś Ty bo zwyczajnie co byś miała robić na tej trasie ;P, ale albo spotkałam Twoją siostrę/kuzynkę albo sobowtóra ;)

    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno nie byłam ja. Ani nikt z mojej rodziny, bo jesteśmy do siebie wyjątkowo niepodobni :)

      Usuń
    2. Ryfko, mimo mojej ogromnej sympatii do Ciebie i tego, że zaglądam na blog regularnie w poszukiwaniu świeżych wpisów, musze niestety przyznać Anonimowi odrobinę racji..

      Usuń
    3. Hah, czyli jednak sobowtórka! Ale muszę Ci powiedzieć, że miała kurtkę kompletnie nieRyfkową co wzbudziło we mnie wątpliwości ;)

      Natalia

      Usuń
  17. Dziekujemy Berenice Czarnocie za dary losu!! gratisy to jedyne co napędza wpisy i trzyma ten blog przy życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimku, no już, nie bądź złośliwy, tylko spróbuj się cieszyć moim szczęściem!

      Usuń
    2. Zgadzam się, gdyby nie sponsorzy, to by nic się tutaj nie działo...

      Usuń
  18. genialnie! pozdrawiam dziś ze słonecznej Gdyni:*

    OdpowiedzUsuń
  19. pogląd, że gratisy napędzają ten blog jest dość kontrowersyjny, no ale jak przeczytałam, że cyt. TRZYMAJĄ PRZY ŻYCIU, to się ubawiłam. Polski jad, nie ma co.
    Toż Ryfka to stara wyjadaczka i nie musi dostawać gratisów, by w sieci istnieć. Poza tym należy kombinować odwrotnie: mój blog żyje, ale widać ma za słabą odwiedzalność, bo jeszcze żadnego gratisu nie otrzymałam;-)

    A teraz do rzeczy. Kochana, nie musiałam czytać, żeby wiedzieć, że tło zdjęć jest dziełem błyskotliwości;-) Myślę, że Berenika siedziała przed kościołem mariackim i dziergała ten sweter, spozierając raz po raz;-) No ten sam wzór;-)

    Cała stylizacja jest świetna, może poza emu, które mnie nie urzekają nawet na Tobie.

    www.co-mam-w-szafie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ryfka, parafrazując Twoją wypowiedź nt. płaszcza, który znajduje się na blogu innej blogerki, której imię rozpoczyna się na O. "o nie, masz ten sweter! Zwijam się z zazdrości" :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że na drugim zdjęciu nie zakryłaś twarzy, na szczęście chociaż się pochyliłaś i nie widać twej "urody"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to 1:0 dla mnie, bo Tobie, niestety, nie udało się w tym komentarzu ukryć swojej "kultury".

      Usuń
    2. Oj, Ryfka, uśmiałam się znowu z tego, jak dałaś radę udźwignąć z inteligencją i humorem strzyknięcie jadem przez kolejną żmiję... Ja bym Ci dała 100:0 :)
      Stylizacja dla mnie w punkt. Swetrzysko i-de-al.-ne, wiem, co mówię, bo też dziergam.
      Tak trzymaj... i nie popuszczaj :))) Pozdrawiam, fiolka

      Usuń
  22. Ryfciu mam pytanie, zakochałam się w tych emu i chce je kupić! Tylko waham się jaki wziąć rozmiar, czytałam kiedyś że emu powinno się kupić rozmiar mniejsze niż nosi się normalnie, czy to prawda? Jaki Ty masz rozmiar tych Patersonów a jaki normalnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Ukala by Emu, to zdecydowanie lepiej brać rozmiar mniejsze, bo ta wełniana wyściółka mocno się ubija (moje rozbiły się o jakieś 1,5 rozmiaru). Zalecała to nawet przedstawicielka marki Emu, z którą miałam okazję rozmawiać.

      Natomiast jeśli chodzi o Emu Australia, to sprawa jest bardziej skomplikowana. Producent twierdzi, że wełna w środku nie ubija się tak jak w przypadku Ukali (bo jest to normalny owczy kożuch, a nie warstwa wełny na siateczce) i radzi, żeby wybierać standardowy rozmiar, bo inaczej nadwyrężona nieprawidłowym naciąganiem skóra butów może nawet pęknąć. Z kolei w komentarzach na moim Facebooku opinie posiadaczek tych butów są podzielone i niektóre twierdzą, że Emu Australia też się rozbijają i lepiej brać mniejsze.

      Ja mimo wszystko wzięłam patersony w moim standardowym rozmiarze. Są w sam raz i przypuszczam, że mniejsze byłyby na mnie trochę za ciasne. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że Paterson to dość nietypowy jak na Emu model: smuklejszy i bardziej przylegający do stopy. Nie mam pojęcia, jak byłoby w przypadku klasycznych, szerokich emu. Co do ubijalności wełny, to noszę je dopiero od 2 tygodni, więc niestety, niewiele mogę powiedzieć. Póki co jest OK.

      Usuń
    2. To ja się dołączę do pytań o rozmiar-mówiąc że bierzecie rozmiar mniejsze patrzycie na rozmiar czy cm? Chodzi mi o to, że noszę 37 czyli 24cm w standardzie, a jak kiedyś sprawdzałam emu to wychodziło wg tabeli rozmiarów, że 37 ma 23cm-czyli to już się liczy jako 2 rozmiary mniej teoretycznie, czy brać 35 które miały bodajże 22cm? ...same dylematy, jak tu żyć? ;)

      Usuń
  23. sweter jest mega super , chętnie bym go ukradła!

    OdpowiedzUsuń
  24. A czy Berenika to nie ta sympatyczna dziewczyna, która nas gościła w showroomie Reserved dobre lata temu? Szkoda, że jej firma nie zatrzymała... Gdyby takich sweterków było na naszych ulicach więcej, przyjemniej by się żyło.

    OdpowiedzUsuń
  25. Do wszystkim zawistnikow: no i cale szczescie, ze Ryfka dostaje jakies darowizny ktore w dodatku ja ciesza (no chyba normalne). My czytacze i ogladacze tego bloga powinnismy sie cieszyc z kazdego sponsoringu dla Ryfki, bo zawsze jest pewnosc, ze stylistka- modelka-literatka cos stworzy (oby tylko fotograf Dzuibus byl bardziej sklonny do wspolpracy, o co bardzo prosimy). Fajnie, ze Ryfcia zapodaje krajowe (czesto) wyroby, ale pewnie i pikowana chanelke podala by nam w z lumpeksem i bylo by super. Dlugo szukac kogos ko by prowadzil bloga o szmatkach i potrafil jakis sensowny tekst napisac po za : a jak wam sie podobam taka sliczna?
    Czekamy na nowe w szafie, nowe wpisy i insporacje...
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  26. Ryfko, najlepsze życzenia urodzinowe :):*
    Sam sweter, jak i całość, prześwietne :) Ktoś już napisał "100% Ryfki w Ryfce" i miał rację.

    Co do złośliwych anonimków...brak mi słów po prostu :( Ależ niektórym ludziom musi być źle z samym sobą, że tak jadem strzykną...

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękna stylizacja, no i miejsce na sesję dobraliście perfekcyjnie do sweterka;-) jak dla mnie jedna z lepszych stylizacji;-)
    Ps1. Wszystkiego najlepszego i samych fajnych pomysłów na stylizacje!
    Ps2. Jadowitymi żmijami-anonimami się nie przejmuj, bo takie to wszędzie się znajdą. A. że internet wszystko przyjmie, to sobię folgują...

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo stylowo i bardzo surowo czyli typowo ryfkowo. Oby sponsorzy utrzymywali Twój blog do emerytury, a Ty Ryfko pisz i pisz i pisz. Alpaka, tak! Emu, nie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Emu i Berenika Czarnota= skradłaś moje serce tą stylizacją. Brałabym. Wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny sweter, kiedy na patrzę na niego przypomina mi się tetris ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. "Swetrzysko" robi wrażenie, a ten komin to świetne rozwiązanie :D Za Emu jako tako nie przepadam, ale kolor mają fajny ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nadrabiam dziś wszelkie blogowe zaległości, wiele postów przeglądam już w pośpiechu, oglądam tylko stylizacje, ale tego, co pisze Ryfka, nie potrafiłabym sobie odpuścić, jesteś moim mistrzem :) Sweter masz przegenialny!

    OdpowiedzUsuń
  33. sweter jest świetny, a wzór geom. jest fajnym tłem dla look'u!:)

    OdpowiedzUsuń
  34. genius sweater!
    www.fashion-bakchic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. wzór na swetrze mnie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Sweterek bardzo ladny, szkoda ze jablka Lobos nie ma na zdjeciu ale i tak slicznie wygladasz

    OdpowiedzUsuń
  37. Patersony są naprawdę świetne, wykonane z 2 rodzajów skóry no i ta membrana pomiędzy nimi zapewniająca cyrkulację powietrza ale nie przepuszczająca wody.Buty emu <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Ryfka,mam pytanie. Czy jestes zadowolona z rozmiaru Patersonow? Waham sie nad rozmiarem, powiedz czy mocno się ubiły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zadowolona. Mam swój standardowy rozmiar i są idealne. Trochę się ubiły, ale na pewno nie brałabym rozmiar mniejszych, bo byłyby za ciasne. One mają smuklejsze noski niż klasyczne emu i ogólnie mają cały fason bliżej nogi, więc nie ma tego "zapasu", który jest np. w Ukali.

      Usuń
  39. Ok,dzięki za radę.
    Powiedz, czy kolor który widać na zdjęciu to Chestnut?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :)
      Dodam jeszcze tylko, że ja mam raczej szeroką stopę, więc nie wiem, jak sprawa wygląda w przypadku właścicielek drobnych, wąskich stópek - być może dla nich lepsze są buty o rozmiar mniejsze. Chociaż miałam okazję być na spotkaniu z przedstawicielami marki Emu i oni twierdzili, że tylko Ukalę warto kupować o rozmiar mniejszą, a Emu Australia powinno się wybierać w standardowym rozmiarze.

      Usuń
  40. Odświeżam zapytanie o Patersony;) Przymierzam się do zakupu na dniach, ale wyczytałam, że one nie aż tak ciepłe.. Proszę pilnie o informację, czy Twoje giry zmarzły w nich chociaż raz i czy jeszcze się jako tako trzymają (buty, nie nogi) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo ciepłe. Nie zmarzłam w nich ani razu. Trzymają kształt, nie przemakają i moim zdaniem są bardzo zgrabne :) Jedyny minus - w środku na pięcie wytarło mi się to futerko., ale po 3 sezonach intensywnego noszenia to chyba normalne. Planuję oddać je do szewca, żeby wszył zapiętki.

      Usuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).