poniedziałek, 21 października 2013

Boho - ho, ho, ho!

W zeszłym tygodniu wybrałam się do galerii po czerwony szalik w kratę. Zakupy udały się wyśmienicie: wróciłam z niebieskim szalem w indiańskie wzory. Nie mam pojęcia, co te wzorki w sobie mają, ale od 2010 roku, kiedy po raz pierwszy na nie zachorowałam, zdążyłam się już zaopatrzyć we wzorzystą kurtkę, legginsy, sukienkę, żakiet, buty, cienki płaszcz i parkę. Tego szala też nie mogłam zostawić w spokoju. Zaczynam się martwić, że niedługo w mojej szafie będą same rzeczy w indiańskie wzory i naprawdę ciężko mi będzie ubrać się tak, żeby nie wyglądać jak chodzący stragan z etnicznym rękodziełem.

Póki co jednak sytuacja ma same plusy, bo okazało się, że z moimi indiańskimi wzorami, kapeluszami i ciągotami w stronę lat 70. idealnie wpasowuję się styl boho, czyli październikowy temat przewodni marki PANDORA. Na propozycję tej współpracy zareagowałam mniej więcej jak pięciolatek, który dostał list OD świętego Mikołaja. Bo choć biżuterię raczej trudno nazwać moim konikiem, jestem totalną fanką bransoletek z charmsami i w ogóle całego tego pomysłu na komponowanie biżuterii według własnego widzimisię. Od jakiegoś czasu mam skórzaną bransoletkę PANDORA z kilkoma charmsami i w zasadzie jest to jedyna biżuteria, którą noszę regularnie (wiele razy przewijała się zresztą przez bloga). Strasznie się cieszę, że dzięki tej współpracy moja kolekcja mogła się wzbogacić o kilka nowych koralików. Wdzięczny zapewne jest też mój Dzióbek, bo przynajmniej przez jakiś czas nie będzie musiał wysłuchiwać moich subtelnych aluzji pt. "O, TO mógłbyś mi kupić na urodziny/gwiazdkę/rocznicę" za każdym razem, kiedy mijamy któryś z salonów marki.


PS Relacja z Paryża już prawie gotowa. Uroczyście obiecuję, że pojawi się w sobotę niedzielę.

kapelusz - Bytom (marka, nie miasto ;) 
wielgachny szal - H&M (dział męski)
bluza - Cheap Monday
dżinsy - Lee 
buty - Fly London
torba - Nowińska
bransoletka - PANDORA, Galeria Krakowska (prezent od marki)

48 komentarzy:

  1. Wszystko doskonale dobrane, łącznie z kolorem drzwi w tle :)
    Tez uwielbiam etniczne motywy. Świetny szalik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Indiańskie wzory są bardzo spoko, ale mnie zafascynowały czerwone butki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam piękne ponczo w indiańskie wzory, ciągle mam ochotę założyć do tego melonik, zrobić warkocze, przycupnąć gdzieś i udawać, że żuję liście koki ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tam, motywy indiańskie są piękne. Również mam na ich punkcie hopla!

    OdpowiedzUsuń
  5. This I recognized I also immediately - that the door fits perfect to your outfit! You look great <3

    OdpowiedzUsuń

  6. genialny szal ! połączenie rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. W ogóle dopiero oglądając zdjęcia na kompie, zauważyłam, że te kwiaty na drzwiach wprost idealnie pasują do gerbery na bransoletce :)

      Usuń
  8. Ryfka ponad podziałami!:) może i masz słabość to indiańskich wzorków, ale kapelusz i buty są bardzo w stylu cowgirl :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ryfko, jesteś tak " kompatybilna" z indiańskimi wzorami jak mało kto:)) Wyglądasz świetnie ! Najbardziej jednak zachwycił mnie Twój zachwyt nad marką Pandora. Okolicznościowe charmsy i możliwość indywidualnego zestawienia, zresztą w myśl idealnego hasła marketingowego: Twoja historia, Twój styl - są po prostu kapitalne. Do tego wysoka jakość, piękne wzornictwo i skandynawska uniwersalność. Gratuluję serdecznie współpracy i czekam niecierpliwie na wrażenia z Paryża. Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też mam ostatnio jazdę na styl boho. Najbardziej podoba mi się marka Free People, ale tylko jako inspiracja, bo ceny trochę przerażają. Co prawda, te kolczyki są przecudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Free People! Polowałam kiedyś na te dżinsy i tak się długo zastanawiałam, że w końcu mi wykupili :/

      Usuń
    2. Kurcze, spodni szkoda:(( Cudne, też takie bym chciała!

      Usuń
  11. Ale super, włosy jakie mega! A gdzie takie fajne drzwi w Krakowie są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Przydybałam je już jakiś czas temu, ale akurat słońce było nie z tej strony co trzeba i nie mogłam zrobić dobrego zdjęcia ;) Ale co się odwlecze, to nie uciecze.
      A są w jednej z bocznych uliczek koło przystanku Plac Wolnica (patrzę na mapę i wychodzi mi, że chyba Skawińska się ta ulica nazywa).

      Usuń
  12. Hehe usmialam sie czytajac Twoj post.. Szalik jest genialny, buty rowniez. Calosc perfekcyjna!

    OdpowiedzUsuń
  13. takie bajery na dziale męskim
    toż to szok
    jest pieknie:lakier do butów, buty do drzwi; rzemyki do torby, blask biżuterii do oczu, no wszystko pasuje
    pyh

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna stylizacja,genialny kapelusz:)
    te wzory pasują do Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szal, torebka, kapelusz - cudeńka! Cały zestaw jest wyśmienity :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Indiańskie wzory niezbyt mnie przekonują, ale ten szal jest świetny :D Może to przez połączenie kolorów, ale bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze wtedy możesz się przebranżowić i dołączyć jako żywa rzeźba do tych Indian, którzy pod Bramą Floriańską puszczają muzykę z płyt :-D

    Zazdraszczam szala i całego zestawu :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne zdjęcia. Ja mam ten szalik w wersji black and white, kupiony za zupełnie śmieszne pieniądze wiosną na wyprzedaży w H&M. Ciepły, miły w dotyku i tak duży, że w chłodne poranki w kolejce podmiejskiej służy mi jako kołdra (true story ;-))

    Miss Mjau

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasem używam go jako koca. Megapraktyczna rzecz :)

      PS Studiowałam z jedną Miss Mjau, ale to chyba nie Ty? ;)

      Usuń
    2. Niestety to nie ja, choć jeśli dobrze poskładałam fakty, to studiowałyśmy na tym samym kierunku, tylko ja rok wyżej. I krótko, bo potem wyniosłam się z Krupniczej na Gołębią 12. Ówczesną G12, a było to, jak sama rozumiesz, przed potopem ;-) W każdym razie to dodatkowy wśród licznych powodów sentymentu do Twojego bloga :-)

      Miss Mjau

      Usuń
  19. Szal jest świetny! Taki ogromniasty <3 i przy nim Ty taka drobniutka :P

    OdpowiedzUsuń
  20. boots are too short.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ryfko, szafa pełna indiańskich motywów to nie powód do zmartwień... jest z czego wybierać i wszystko do siebie pasuje, poza tym czy Karl Lagerfeld martwi się, że jego szafa pełna jest koszul z wysokim kołnierzykiem czy rękawiczek bez palców? ;-)

    Jak dla mnie wisienką na torcie tego stroju jest kapelusz. Uwielbiam kapelusze, choć nie zawsze jest to afekt wzajemny. Uważam, że jest takim trochę magicznym dodatkiem - sprawia, że wzrasta współczynnik poważania a pochylając lekko głowę jego rondo odgradza mnie od otoczenia.

    pozdrawiam,
    cleo

    ps. à propos indiańskich motywów - promod ma teraz serię folkową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cleo, o kapeluszach napisałam kiedyś dokładnie to samo! Piona! :)

      "Kapelusz zastępuje mi okulary przeciwsłoneczne i parasol, a kiedy chcę, działa jak czapka niewidka: żeby odgrodzić się od reszty świata, wystarczy pochylić głowę i schować twarz pod rondem ("do widzenia, nie ma mnie"). Jednak uwielbiam kapelusze przede wszystkim dlatego, że nic tak jak one nie dodaje mi pewności siebie. Normalnie czuję wtedy, że rządzę na dzielni. Nie wiem, na czym to polega, ale gdybym miała kiedyś ruszać na podbój świata, to mogę choćby w piżamie, byle w kapeluszu".
      http://szafasztywniary.blogspot.com/2011/03/zbroja-czyli-ryfka-w-sosie-wlasnym.html

      Usuń
    2. Piona!

      ..i razem za Szykulską z "Hydrozagadki": "Nie zdejmę kapelusza!" :)

      pozdrawiam,
      cleo

      Usuń
  22. najważniejsze, to być sobą! masz swój świat, swój styl i tym się wyróżniasz:))
    mnie się podoba i kapelusz, i szal...i cała reszta!

    OdpowiedzUsuń
  23. Te Twoje buty...ahh... i kapelusz, i spodnie, i szal, i całaaaa reszta..piękne..uwielbiam takie ciuchy...ciężkie buty, ciemniejsze kolory i ten ..cały kunszt:)
    PS. Długo czekałam na post...bu.. no ale warto czekać i tak i tak...gdyby mi się aż tak bardzo tu nie podobało to przez tą częstotliwość dodawania postów nie wchodziłabym..ale jakość po raz pierwszy. Częstotliwość trzeba przeżyć :) No wiem, że kiedyś o tym pisałaś, wiem, wiem :) Tylko...nie zapomnij o nas, o tych co odwiedzają Twój blog od dawna i lubią przeczytać co tam znowu ładnego "naskrobałaś" :) Bardzo lubię Twoje posty i za zdjęcia, ale tak samo(a może i troszeczkę bardziej) za teksty. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdybym miała wyobrazić sobie Ryfkę bez kapelusza i indiańskich motywów... Ciężka sprawa! Idealnie do Ciebie pasują, a jeśli coś do nas pasuje to nigdy nie ma tego za dużo ;).
    A drzwi - genialne! Chyba muszę poszukać podobnego cuda w Łodzi! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Przykro patrzeć jak niezależna Ryfka, oratorka nieskrempowanej wolnosci modowej stała się niewolnica marek i żywą reklamą tych którzy zapłacą / dadzą świecidełko. Posty pojawiają sie od świeta i co drugi to kampania reklamowa sklepu X. Cześciej widze Ryfkę na pokazach, imprezach sponsorowanych i łamach pracy niż posty na jej blogu. PROSZĘ PAŃSTWA 1 POLSKA SZAFIARKA STAŁA SIE CZYSTĄ KOMERCJĄ!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Policja? Proszę przyjechać na bloga!" :D

      PS Tak jest, biorę wszystko, jak leci, nawet jak mi się zupełnie nie podoba. Cała ja. Więcej o tej "czystej komercji" możesz sobie poczytać tutaj.

      Usuń
  26. Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu. ???
    POWAŻNIE??!?!?! jesteś załosna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jesteś tu nowa, bo moderacja jest na moim blogu od pierwszego dnia jego istnienia (jakieś, bagatela, 6 lat :)
      Pozdrawiam i życzę spokojnego weekendu :)

      Usuń
  27. Czy ten szal http://www.hm.com/pl/product/17974?article=17974-A z obecnej kolekcji H&M to ten sam, który Ty masz na sobie?

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem raczej fashion monster, w zaprzyjaźnionym kręgu ludzi to przeciwieństwo fashion victim, ciuchy mają się 'zgadzać', więc wypada to często nieco sztywniacko. :)) Bardzo lubię do Ciebie zaglądać, Twój styl to taka sztywniacka anarchia - sporo w nim przyjemnej dla oka fantazji. Ale najbardziej lubię Twoje poczucie humoru i dystans - literacko ten blog również jest świetny! No i bardzo kojarzysz mi się z Florence Welch... :))
    Pozdrawiam z Łodzi.

    OdpowiedzUsuń
  29. e no.. gdzie są takie drzwi?
    miło się tu wchodzi :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. szal jest niesamowity i w dodatku z działu męskiego a wygląda idealnie jak damski :) kapelusz tez super sprawa, nie wiedziałam ze Bytom ma takie fajne, zwykle widywałam tam tylko garniaki dla sztywniaków. Kojarzy mi się ten styl z Kourtney Kardashian a uwielbiam jej outfity !!!

    OdpowiedzUsuń
  31. szal i kapelusz ! genialne połączenie

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).