poniedziałek, 23 września 2013

Podobno i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu

Jeśli obserwujecie mój paźwiatrak, to choćbyście nie wiem jak się starali, raczej nie udało Wam się przegapić informacji o tym, że za kilka dni lecimy z Dzióbkiem do Paryża (ponieważ podniecam się tym faktem jak nienormalna). Przygotowania trwają na całego: przeglądam przewodnik, planuję trasy, drukuję mapki, ba, nawet jeżdżąc na rowerze (raz nawet bagietką w koszyku - tak się wczułam), powtarzam francuskie zwroty (Je ne comprends pas. Parlez plus lentement, s'il vous plaît.). 

Przed wyjazdami do Barcelony i Rzymu bardzo mi pomogliście, dlatego tym razem też chciałam Was poprosić o wskazówki. Lecimy na 6 dni (4 pełne + 2 przylotowo-odlotowe). Będziemy mieszkać w dzielnicy Montmartre. Wiadomo, że główne atrakcje musimy zaliczyć, ale może znacie jakieś mniej popularne, a ciekawe miejsca, fajne knajpy lub kawiarnie, albo macie jakieś złote rady, które mogłyby pomóc człowiekowi odwiedzającemu miasto po raz pierwszy (np. Paris Museum Pass - oui ou non? karta Paris Visite czy lepiej karnet?). Wszelkie rekomendacje, impresje, dygresje oraz linki do Waszych (lub cudzych) blogowych wpisów z relacjami z Paryża również mile widziane. Z góry wielkie merci!



98 komentarzy:

  1. polecam zabrać ze soba duzą ilość butelek wody mineralnej lub innych napojów.Nie wiem czy usmiecha ci sie placic za wode 6euro bądź w najlepszym wypadku 4,50euro :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy wziąć butelkę z filtrem, czyli Bobble. Pusta bez problemu przechodzi przez kontrolę na lotnisku, a choć napełnianie nastręczyło mi trochę trudności (fontann Wallace'a nie jest specjalnie dużo, a w publicznych toaletach najczęściej leci tylko gorąca woda), to jednak cieszę się, że ją wzięłam :-)

      Usuń
    2. przeciez w sklepie(a sa na kazdym kroku) woda kosztuje 0.80 za 1.5litra!!!to nie Afryka ani nie polski turysta z lat 80tych....

      Usuń
  2. tu mój paryż: http://www.tolala.pl/search/label/pary%C5%BC
    jest też kilka adresów, np. piekarni rose bakery, cudowne śniadanie tam zjedliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Karta Paris Visite - polecam :) jeśli jesteś na Montamrte, ja wyjeżdżałam winda na ten najwyzszy budynek tam - b.fajny widok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. polecam park Buttes-chaumonts w 19 dzielnicy, metro 7bis lub nr 5, stacja Laumière. Park bardzo malowniczy, założony przez Napoleona III i turystom nieznany raczej;) Aha, a jeśli to Cie nie przekona to wiedz, ze Monica z friendsow miała plakat z tym parkiem w swoim salonie^^
    Marcelina

    OdpowiedzUsuń
  5. Ryfko, kupcie sobie karnety na metro. W karnecie kupujesz jeśli dobrze pamiętam 12 biletów w cenie 10, czy jakoś tak. Na Montmartre polecam Ci Muzeum Salvadora Dali -> http://www.daliparis.com/
    Jeśli lubisz małżyki polecam Ci ->http://www.leon-de-bruxelles.fr/ ( w porze luchu mieli świetne ceny:)
    I koniecznie lody w jednej z lodziarni Berthilion koło Notre Dame.

    OdpowiedzUsuń
  6. tego nie znajdziesz w przewodniku :

    1. stacja metra: Saint-François-Xavier
    - kino na styl japoński La Pagode z pięknym patio,
    - Le Boulanger des Invalides Jocteur - ze sławnymi ciastkami z różową polewą

    2. Institute du Monde Arabe (piękny z zewnątrz + można wjechać za darmo windą i zrobić piękne zdjęcia panoramy na której BĘDZIE Notre Dame, jest tam też droga restauracja, gdzie można napić się niedrogiej kawy, najpiękniejszy widok jednak jest z Sacre Coeur)

    3. Kawiarnia Amelii, trzeba skręcić w ulicę przy Moulin Rouge i iść w górę do Sacre Coeur :)

    4. Canal Saint Martin ( dużo fajnych knajpek hipsterowych sklepow, zbiera się tam dużo młodych ludzi na piwo w plenerze ), koniec wyspy przy moście Pont Neuf (również dobry pomysł na piwo/wino w plenerze)

    5. Louvre Nocą (naprawdę warto, nawet jeśli brzmi jak coś oczywistego)

    6. w soboty i niedziele przy parku George Brassens jest targ starych książek (niedaleko metra Porte de Vanves)

    7. www.ratp.fr = jakdojade.pl

    moim zdaniem najlepiej opłaca się kupić 10 biletów RATP Ticket t+ za 13.30 euro, co sprawi, że będziesz po Paryżu po prostu chodzić, a używac ich tylko kiedy się zmęczysz :) wtedy zobaczysz najwięcej ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tą ceną wody mineralnej to bym nie przesadzała ;) Sporo sklepów gdzie 0,5 można kupić za ok. 2-3 złote.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muzeum Montamartu jest ciekawe, zwłaszcza jego piękny, dziki ogród. I jedyne w Paryżu winnice- też na Monmartcie, poświęćcie dużo czasu na włóczęgę po ulicach Latin Quartier i Le Marais. A do Luwru przez wejście od Rue de Rivoli(szczerze, nie traćcie zbyt wiele czasu na Luwr).Nie zapomnijcie o księgarni Shakespeare&Company. A, i jeśli chcecie poczuć prawdziwy romantyczny paryski klimat, to warto zajrzeć w piątek wieczorem na Trocadero, gdzie na tle Tour Eiffel tańczy się tango (można popatrzeć, można potańczyć, od 19) lub w inne miejsce- codziennie wieczorem przy brzegu Sekwany w Jardin Tino Rossi również tańczy się tango, ale i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeśli masz 25 lat lub mniej, to nie kupuj żadnego Passa- znaczną większość muzeów i innych obiektów kultury masz za darmo (a z pewnością te najważniejsze- Luwr, Musee d'Orsay, Pompidou, Wersal itd).
    Na Montmartre, kiedy pójdzie się trochę w górę od Sacre Coeur, jest klimatyczny plac, na którym malarze rysują portrety, a w kawiarniach serwują pyszną kawę.
    Linia metra nr 1 (żółta), przystanek St Paul: jesteś w Marais, gejowskiej dzielnicy Paryża o artystycznych tradycjach.
    Jeśli natomiast szukasz współczesnych artystów, to pochowali się oni w Belleville (metro nr 4 i 11).
    Podczas zwiedzania pieszego trzymajcie się mapy i nie dajcie się zwieść pozorom pt. "te dwie ulice są do siebie równoległe!" - paryskie ulice najczęściej przypominają ramiona gwiazdy, której centrum jest na jakimś placu i bardzo łatwo się przez to zgubić.
    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o darmowych wstępach dla osób poniżej 26 roku życia, ale niestety, żeby się załapać, musiałabym się cofnąć w czasie o 6 lat ;)
      Ponoć w pierwszą niedzielę miesiąca wstęp do większości muzeów jest darmowy dla wszystkich, ale jak na złość, my akurat zahaczymy o ostatnią niedzielę września.

      Usuń
    2. Właśnie gdzieś mi umknęło, ile masz lat :)
      Wstępy w pierwszą niedzielę miesiąca są, owszem, darmowe, ale kolejki są wtedy takie, że pół dnia marnuje się na stanie w nich...
      W takim razie pewnie Pass będzie się opłacał, ale tu nie doradzę, bo nie korzystałam. :)

      Usuń
    3. i polecam też: http://unlike.net/paris

      Usuń
  10. W dzielnicy Montamrte, blisko Sacre Coeur, jest muzeum Salwadora Dalego. Trafiłam tam przypadkiem i byłam zachwycona, więc jeśli cię interesują surrealiści, to gorąco polecam (a jeśli cię interesują bardzo, to polecam też wystawę o Matcie w Muzeum Narodowym, u nas w Kraku :D). Pozdrawiam! (i to chyba mój pierwszy komentarz, więc się pięknie witam).

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli będziesz tam jeszcze w pierwszą niedzielę października, to idź do Luwru, jest za darmo (taki pro-tip prawdziwego Polaczka :D drugi pro-tip: w metrach nigdy nie sprawdzają biletów, więc jeśli nie ma gdzie kupić i nie ma kamer, to skacz).
    Oprócz tego nad Sekwaną, w okolicach Notre Dame (po drugiej stronie niż Luwr) wieczorami w zatoczkach tańczą tango i salsę, klimat jest wtedy niesamowity i każdy może dołączyć. Jeśli potrzebujesz więcej informacji to wiesz gdzie mnie szukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztywniara przeskakująca przez bramkę w metrze - czy Ty naprawdę jesteś to sobie w stanie wyobrazić? :D

      Usuń
    2. A tutaj się nie zgodzę. Moja pierwsza przejażdżka metrem w Paryżu była zakończona kontrolą bilecików na stacji metra (Saint-Michel). Więc chyba nie warto robić sobie kłopotu za granico :)
      Pozdrawiam, Dorota

      Usuń
    3. Czasami sprawdzają bilety... A jak już sprawdzają to ekipą ok 10 kontrolerów, żeby nikomu nie przepuścić. Na prawdę sporadycznie, ale to robią :P

      Usuń
    4. Ja też się nie zgodzę. Byłam kilkakrotnie świadkiem sprawdzania biletów - nie w samym metrze, ale na stacji. Znajomy przechodził przez bramkę razem ze swoją dziewczyną- musiał zapłacić na miejscu 50 euro (w przeciwnym razie, jako osoba, która nie mieszka we Francji, musiałby się bujać z biurokracją i francuską policją), a kontrolerzy byli bardzo nieprzyjemni. Pamiętam też kontrolę w nocnym autobusie, która przypominała raczej wizytę antyterrorystów. Także, tak jak napisał ktoś wyżej, nie warto sobie robić kłopotu.
      Poza tym po Paryżu warto chodzić! Do niektórych miejsc jest daleko, ale od Bastylii do Łuku Triumfalnego- długi, ale piękny spacer!
      :)

      Usuń
    5. O kurczę, to może się coś zmieniło od czasów jak tam byłam. Ogólnie w takich sytuacjach udawałam idiotkę, która po francusku nie rozumie i wszyscy mi dawali spokój. Ale masz rację Sztywniaro, Ciebie nie widzę w takiej sytuacji :) Tak czy inaczej, dwie pozostałe rady pozostają aktualne :)

      Usuń
    6. Ludzie o czym Wy piszecie?! Przeskakiwać bramki w metrze to szaleństwo" godne" tylko Polaka. Wstyd to robić i namawiać innych. Jak kogoś nie stać na przyzwoite wyjazdy to siedzi w domu i nie robi "reklamy" innym rodakom. Dobrze Ryfko, że taką radę natychmiast oprotestowałaś. Polecam Saint Germain-des Pres i małe, urokliwe place. Na Luwr faktycznie nie warto tracić, zbyt dużo czasu. Zobaczyć tylko to, co nas naprawdę interesuje.

      Usuń
    7. Jak zwiedzaliśmy w zimie, to świetnie było poruszać się po mieście autobusami. Trochę bardziej skomplikowane trasy, ale przynajmniej można podziwiać uliczki, a nie przemierzać kilometry w korytarzach metra :)

      Usuń
    8. @pomalujswiat hihi akurat tę radę usłyszałam od dwóch rodowitych Francuzek u których mieszkałam i nie robiłam tego dopóki nie usłyszałam od nich "jak nie przeskakujesz to jesteś frajer i mięczak" :D Ich drugą radą było: jak nie masz gdzie spać, to śpij na dworcu, tam jest dużo fajnych ludzi.
      Ech, ale łatka polaczka-biedaczka-cebulaczka już jest :(

      Usuń
    9. :( niestety sami sobie tę łatki przyszywamy, w całej Europie i poza nią tez :(
      ps. a kartony na dworzec też dały????

      Usuń
    10. dziwna to rada, bo dworce we Francji są obowiązkowo zamykane na noc :)

      Usuń
  12. -Muzeum Montmarte jest ciekawe, szczególnie jego piękny dziki ogród i pobliska winnica
    - kanał Saint Martin, jak jest ciepło,bardzo przyjemnie jest zjeść tam lunch
    -księgarnia Shakespeare&Company
    -targ kwiatów i ptaków na Wyspie św. Ludwika
    -włóczęga po uliczkach Quartier Latin i Le Marais
    -do Luwru lepiej wchodzić od strony Rue de Rivoli
    -Leon de Bruxelles- mają fajne zniżki i pyszne małżki!
    -Jeśli chcecie poczuć prawdziwie romantyczny paryski klimat - piątek od 19 na Trocadero na tle Wieży tańczy się tango(wstęp wolny, także tego ...),ale można też podziwiać
    Pozdrawiam, Ksenia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na początku dzięki za odpowiedź na maila, to miłe :-)
    Jestem w Paryżu niespełna miesiąc i eksploruję go po kawałeczku, ale kilka rzeczy już zobaczyłam i mogę polecić. Montmartre jest bajeczną dzielnicą, pełną małych uliczek, galerii, artystów ulicznych, pamiątki są tańsze, kupić można wszystko, z Sacre Coeur rozciąga się piękny widok na miasto, ale trzeba uważać na nieciekawych typów. Zaskoczyło mnie to, że w kawiarni znanej z Amelii - "Les deux Moulins" na Rue Lepic (niedaleko Moulin Rouge) można wypić kawę taniej niż w innych miejscach w których byłam, nawet nie w centrum (kawa często tańsza jest przy barze). Polecam Park de la Vilette, ciekawy architektonicznie, ale nie tylko. Z muzeów-pewniaków na pewno Musee d'Orsay. A jeśli ktoś lubi sztukę, to aktualnie w Pompidou jest Roy Lichtenstein, w Fondation Cartier - Ron Mueck, a na Rue Rivoli 59 jest bajeczne atelier artystyczne.
    Z biletami do muzeów nie pomogę, bo mnie to nie dotyczy, ale jeśli chodzi o transport w mieście, to jeśli planujecie jeździć więcej niż 3-4 razy dziennie (czego da się uniknąć, bo najważniejsze obiekty są blisko), to od biletu na 5 dni za 33,70 bardziej opłaca się karta NAVIGO (trzeba mieć zdjęcie, do nabycia w większości punktów info w metrze), której wyrobienie kosztuje 5, a "naładowanie" na tydzień 19,80 euro (szczególnie, że można jej używać w przyszłości).

    Jeśli ktoś jest zainteresowany - to mój architektoniczno-artystyczny Paryż :-)
    http://sabkiewicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o tej tygodniowej karcie Navigo, ale wyczytałam, że ona nie jest ważna przez dowolne, następujące po sobie dni, tylko od poniedziałku do piątku/niedzieli. My przyjeżdżamy w sobotę, więc zupełnie nam się to nie opłaca :(

      Usuń
    2. Właśnie! Naprawdę warto iść na Roya ! :)

      Usuń
    3. Ah, merde! No to już wiem kiedy moje Navigo sie kończy ;-)

      Usuń
  14. Jesień to wg. mnie najlepszy moment na Paryż :) Moje typy to:
    1. Fontanna przy katedrze St. Germain (trochę po skosie po drugiej stronie ulicy), najlepiej przyjść wieczorem
    2. L'Orangerie (przy wejściu do parku przed Luwrem) z wielkimi liliami wodnymi Moneta - zaczynałam tam każdy dzień, do 10 prawie nie ma zwiedzających
    3. Opera Garnier - czyli siedziba Upiora z opery :) Za kilkanaście euro można kupić bilet na spektakl i zobaczyć żyrandol na żywo. Jeśli się wybierzecie, to przyjdźcie wcześniej przed spektaklem - korytarze są prawie puste + tylko lekko oświetlone, zupełnie inna atmosfera niż podczas przerwy
    4. Shakespheare & Co - wieczorem warto zajrzeć do biblioteki na piętrze, często można spotkać tam kogoś, kto po prostu przychodzi pograć sobie na pianinie
    5. Niedzielny targ ze starociami przy Pl. de la Madeleine - ciekawa biżuteria od kilku euro
    Więcej info + adresy opisałam pod tagiem Paris: http://www.agatapiekut.com/search/label/Paris

    OdpowiedzUsuń
  15. http://www.newparistours.com/daily-tours/paris-free-tour.html polecam free tour, co prawda po angielsku, ale 3 godzinny spacerek z przewodnikiem, który pracuje z ramach napiwku, to dobre rozpoczęcie wycieczki :) a z dodatkowcyh rad, to polecam podrózować sladami Ameli:) PS. nie napalaj się tak, ja się bardzo zawiodłam.. Paryż filmowy i realia to dwie bardzo odległe sprawy... strasznie brakowało mi artystów i poczucia bohemy...;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Link to paryskich postów na moim blogu: http://anothermanstenderloin.blogspot.com/search/label/Paris

    Wybraliśmy się w zimie z uszkodzonym podczas gry w nogę małżonem, więc trudno byłoby chyba o okoliczności mniej sprzyjające, ale liznęliśmy Montmartre, więc może Ci się przyda.

    Ostrożnie z serami w bagażu podręcznym, nam skonfiskowali niemal wszystko :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Tajną relację z Paryża miała Styledigger na swoim blogu. Dobrej pogody życzę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Oczywiście "fajną". Słownik w komórce nie zawodzi;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mieszkałam tam z przerwami trzy lata. Najbardziej klimatycznym miejscem jakie znam jest tak knajpka "Aux Trois Mailletz" w dzielnicy łacińskiej. Na górze jest piano bar, ale na dole (w suterenie) jest fantastyczny kabaret. Malutkie pomieszczenie, na którego środku stają długie, drewniane ławy zamiast tradycyjnych stolików (koniecznie siadaj przy środkowej ławie). Występują tam wszyscy młodzi, fajnie zapowiadający się muzycy, tancerze etc. W czasie występu trzeba po prostu zabierać drinki z tych stołów, bo muzycy i tancerze po prostu na nie wskakują i występują. Zresztą sama zobacz :) https://www.youtube.com/watch?v=SbjUbnL9_8E
    Ludzie tam to totalni wariaci :) posłuchasz rocka, jazzu, bluesa obejrzysz pokazy bellydancingu, tańca współczesnego... wszystko jednej nocy. Absolutnie moje najulubieńsze miejsce w całym mieście.

    OdpowiedzUsuń
  20. Na smaczne jedzenie polecam Quartier Breton, tuż przy wieży Montparnasse i crepes u Josselyn, obowiązkowy jeden salé i jeden sucré. Polecam również czarują dzielnicę Rue Mouffetard z jej super restauracjami, gdzie za niewielką cenę możesz zjeść smaczną raclette lub niezapomnianą tartiflette. Jedna z bardziej czarujących dzielnic jest Butte aux cailles w 13tej wraz z Parkiem Montsouris - ale tu nie jestem obiektywna, bo mieszkam tuż obok :-)

    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  21. AAaa, napisalam dlugi komentarz i zniknal!!! aaa!!

    Anyway w skrocie:
    -Quartier Breton w okolicy Montparnasse z super crepami u Josselyn
    - Okolice rue Mouffetard z super raclette i tartiflette
    - Butte aux cailles i Parc Montsouris (mieszkam w okolicy, wiec nie jestem obiektywna)
    - Parc Monceaux
    - Musee des Arts et metiers
    - okolice opery i kontrastowa dzielnica japonska zaraz przy luwrze (rue st anne)

    i moge tak bez konca...

    OdpowiedzUsuń
  22. O mamciu, na Montmarte będą mieszkać! *zazdrość*
    Hmm.. osobiście nie byłam, ale bardzo chciałabym odwiedzić Musee de l'erotism :)) Obowiązkowo polecam za to zrobić wielkie zakupy w Laduree (Pola Elizejskie).
    A moja skromna, analogowa relacja spod Wieżyczki tutaj: http://aipmilo.blogspot.com/2013/07/w-roli-gownej-analogowej-wieza-eiffla.html :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Noś przy sobie torebkę foliową na drobne śmieci żebyś nie musiała nosić ich w ręce, a Paryżu jest wybitnie mało koszy na śmieci i generalnie jest tam BRUDNO -.- Ale mieszkacie w najfajniejszej dzielnicy! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mniej koszy niż w Krakowie i nie bardziej brudno niż w każdej europejskiej stolicy. Nie demonizuj :-P

      Usuń
    2. Paryż jest brudny (bardzo) na obrzeżach. Centrum wygląda jak ulice w Krakowie :)

      Jeśli lubisz to co słodkie, to wiedz, że nie byłaś w Paryżu, jeśli nie zjadłaś naleśnika z nutellą i bananem :)
      I polecam http://paryzzlotuptaka.wordpress.com/

      Usuń
    3. Znaczy że niby ulice w Krakowie są czyste? Chyba dawno nie byłaś ;-)
      Nie znam żadnego dużego turystycznego miasta, które byłoby czyściutkie, w centrum czy na obrzeżach. Za to znam dużo nieturystycznych, które są zasyfione przez mieszkańców, i to dopiero jest obrzydliwe.

      A naleśniki to jednak polecałabym z kremem kasztanowym. Nutella jest włoska ;-)

      Usuń
    4. W porównaniu z Berlinem i Wrocławiem (tam bywam najczęściej) Paryż jest moim zdaniem dużo bardziej brudny. Londyn również wydawał mi się bardzo czysty. Wydaje mi się, że Francuzi nie dbają za bardzo o porządek, Marsylia też przywitała mnie śmieciami na ulicach. A może po prostu takie moje szczęście, ja od Paryża oczekiwałam czegoś więcej ;-)

      Usuń
  24. zazdroszczę wyjazdu ;) ja niestety nie byłam nigdy w Paryżu więc nie doradzę, ale baaardzo bym prosiła o fajną fotorelację po przyjeździe :) jeśli dodałabyś do niej sprawy organizacyjne to byłabym mega wdzięczna. Miłego wypoczynku i czekam na "ryfkowe" zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna sprawa, że relacja będzie! Bez tego wyjazd się nie liczy ;)

      Usuń
  25. Gdziekolwiek się wybierzesz, polecam ranne wstawanie - do wszystkich popularnych muzeów jest nieziemska kolejka. I ostrzeżenie, chociaż może tylko ja jestem taką gapą - wybrałam się do Musée d'Orsay w poniedziałek (nieczynne) :D.

    OdpowiedzUsuń
  26. 1. Piękny, darmowy (:D) widok na miasto - taras na 7 piętrze galerii Lafayette, do tego piękna kopuła w środku, polecam! Podobało nam się jeszcze na la Defense, przy stacji metra Esplanade de la Defense, można znaleźć ławeczki z widokiem jednocześnie na wieżę Eiffla i na łuk triumfalny, jest pięknie wieczorem!
    2. Moje ulubione miejsca to okolice boulevard Saint Michael, Panteonu, tuż obok przy kościółku Saint-Etienne-du-Mont są schodki, skąd Gila zabierali do lat 20-tych w "O północy w Paryżu", a obok jest knajpka Le piano vache gdzie w poniedziałki jest superrr jazz o 21.30. Wejście darmo, tylko że piwo kosztuje 7 euro :P Ale klimat niesamowity!
    3. Na spacery polecam cmentarz Pere-Lachaise i promenade plantee, która zaczyna się przy metrze Bastille, wchodzi się na Viaduc des Arts i podziwia widoki kiedyś tam jeździł pociąg a teraz jest park spacerowy http://ecologicalurbanliving.blogspot.fr/2010/08/railways.html
    4. Jeszcze polecam dzielnicę żydowską i falafel za 5,50 na Rue des Rosiers, np. w l'As du Falafel albo w knajpce na przeciwko (sprawdziliśmy - mimo braku kolejki na przeciwko chyba smakuje tak samo). Ta cena to na wynos bo na miejscu drożej Ale można się najeść!
    5. http://paryznagoraco.com/2009/05/katakumby-czyli-co-sie-kryje-w-podziemiach-paryza/ - w sumie mi brakło czasu żeby się tam wybrać, ale wygląda mega ciekawie
    6. Gdybyście wybierali się do disneylandu, to był taki tańszy bilet Francilien, jest tylko na francuskiej wersji strony Disneylandu albo w sklepach fnac (jak nasz empik). To jest bilet tylko dla mieszkańców Francji, więc na stronie Disneylandu trzeba podawać adres francuski i mieli bilet chyba pocztą wysyłać, więc kupiłam we Fnac z odbiorem osobistym. Disneyland wymiata!! Tylko kolejki do każdej atrakcji zniechęcają,ale bardzo dużo udało nam się zobaczyć po 20.00, kiedy dzieciaków już nie było i w kolejkach stało się 2 minuty zamiast 30 ;)
    7. jest jeszcze dzielnica azjatycka, my byliśmy w pho tai tai na turbo zupie pho, której nie mogliśmy zjeść bo była tak duża, a dookoła było mnóstwo podobnych knajpek :)
    8. Przy stacji Pigalle lubiłam bardzo różne ciastka z Patisserie Orientale (tuż obok Mc Donalds), nie są francuskie ale np. Marokańskie, Tunezyjskie, ale można spróbować czegoś pysznego, nowego. o, tu: https://maps.google.pl/maps?q=Pigalle,+Pary%C5%BC,+Francja&hl=pl&ie=UTF8&ll=48.882427,2.337899&spn=0.011867,0.027874&sll=50.247205,12.019043&sspn=11.824276,28.54248&oq=Pigalle,+Paris&hnear=Pigalle&t=m&z=16&layer=c&cbll=48.88245,2.33775&panoid=jeyb9vHwP1J4W4RuzAXJTg&cbp=12,42.86,,0,-4.32
    W temacie boulangerie jeszcze polecam spróbować tartę z pistacjami! i pain au chocolat czyli jak croissant, ale w formie drożdżówki i z czekoladą. Śnią mi się po nocach... ;)
    Między stacjami Pigalle i Anvers jest też mały Carrefour, jeden z niewielu w okolicy sklepów z normalnymi cenami :)
    I nie bać się śmierdzących serów :D Może się załapiecie jeszcze na świeże figi w sklepach :)
    (też mogę tak wymieniać bez końca ;))

    OdpowiedzUsuń
  27. rzuć okiem tu:
    jest sporo wpisów z tagiem PARIS, ale to miłość autorki bloga, więc i iodniesień zawsze dużo. Stricte paryskie wpisy: http://lilanina.blogspot.com/2012/10/srodowa-stylizacja-pastelowy-makaronik.html
    http://lilanina.blogspot.com/2012/10/wtorkowe-wnetrze-le-cafe-de-flore-milk.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem, czy mój komentarz się zapisał, mam nadzieję, że tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nic nie widzę w panelu :(

      Usuń
    2. No to jeszcze raz... :-)

      Z kwestii technicznych - przejazd z lotniska CDG na Montmartre najlepiej pociągiem (bo są i autobusy miejskie, tańsze, ale jadą w innym kierunku). Bilety na pociąg można kupić w automacie, ale płacąc bilonem albo kartą. Jeśli nie macie 19 EUR w monetach, lepiej od razu stanąć w kolejce do zwykłych kas.

      Z miejsc "must see" w samym Paryżu (bo w 5 dni nie zdążycie ani z Wersalem, ani z Giverny, to są całodniowe wycieczki, chyba że - tak jak ja - macie fioła na punkcie Moneta albo - jak moja Siostra - na punkcie Wersalu):

      - place Madeleine i ulica Saint-Honore - to takie exclusiv miejsce, dobre na spacer, człowiek się czuje elegancki i wyrafinowany wśród butików Prady, Hermesa i Diora, po drodze jest też sklep firmowy z makaronikami Laduree, no i delikatesy Fauchon, w których już drugi raz kupowałam jadalne drobiazgi na prezent; moim zdaniem miejsce lepsze niż Pola Elizejskie
      - l'Orangerie - niewielkie muzeum w ogrodach Tuileries, słynne z powodu wielkoformatowych "Lilii" Moneta, wystawianych w sali zaprojektowanej przez samego malarza tak, by w sposób optymalny wyeksponować płótna; na niższym piętrze jest też trochę impresjonistów i postimpresjonistów, takie d'Orsay w pigułce
      - park za Notre Dame i kamienne mostki na Ile de Saint Louis - warto wpaść do jakiejś piekarni (boulangerie), wziąć coś dobrego na wynos i zrobić sobie mały piknik
      - Centre Pompidou - muzeum sztuki współczesnej, budynek ciekawy, sama ekspozycja też
      - Espace Dali - świetne muzeum mistrza surrealizmu z naprawdę cudnymi rzeźbami
      - Villa Leandre - uliczka na Montmartre, na którą warto zajrzeć, bo jest bardzo specyficzna w stylu i powinna Ci się spodobać
      - muzeum Moreau - nie jest objęte Paris Visite i niewielu tam dociera - to muzeum malarza symbolisty z pięknymi, onirycznymi obrazami, urządzone w jego domu, który sam w sobie jest wart odwiedzenia

      Moim zdaniem zwyczajny człowiek (nie świr :-)) może sobie spokojnie odpuścić Luwr (w Krakowie mamy "Damę z Gronostajem", którą można sobie normalnie i kulturalnie obejrzeć i która nie jest wielkości znaczka pocztowego), cmentarz Montmartre, Panteon i Les Invalides (jeśli koniecznie groby, to Pere-Lachaise). Osobiście odradzałabym też czekanie w kilometrowych kolejkach do oglądania panoram miasta z czterech sztandarowych punktów (wieża Eiffla, Łuk Triumfalny, wieża Notre Dame i kopuła Sacre Coeur), bo uważam panoramy miast za przereklamowane, ale jeśli koniecznie, to wieża Eiffla z wcześniejszą rezerwacją biletów przez internet, żeby nie tracić czasu na kolejkę.

      Bon voyage!

      Usuń
    3. Dzięki! My akurat przylatujemy na lotnisko Beauvais i już ogarnęliśmy transport busem. Luwru nie odpuszczę, ale nad Wersalem się zastanawiam. Zobaczymy, jak nam będzie szło :)

      Usuń
    4. Ja też nie odpuściłam, bo mam fioła na punkcie sztuki i to była dla mnie wielka przyjemność, posnuć się wokół Kodeksu Hammurabiego, pooglądać egipskie wisiorki czy perską biżuterię. Ale wg statystyk 80% zwiedzających wchodzi do Luwru na pół godziny, żeby zobaczyć tylko Nike z Samotraki i Monę Lisę - i wg mnie to bez sensu, szkoda czasu i kasy na takie zaliczanie :-)

      Wersal to cały dzień i naprawdę duuużo chodzenia. Miejsce piękne, ale ja uwielbiam ogrody :-)

      Usuń
    5. Polecam wypożyczenie rowerów i przejażdżkę po ogrodach Wersalu.

      Usuń
  29. Też planuję wybrać się do Paryża, chciałam- wiadomo jak najmniejszym kosztem :) Możesz zdradzić gdzie nocujecie? Obiecuje nie będę czekać z aparatem jak paparazzi ;)
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy nocować w tym hotelu: http://www.booking.com/hotel/fr/comfort-paris-18eme-saint-pierre.html Najtańszy nie jest, ale ocenę ma niezłą, blisko metro, no i darmowe wi-fi :)

      Usuń
    2. Przepraszam za ciekawość,ale ile kosztuje ten hotel?Tzn.nocleg na jedną osobę?

      Usuń
    3. To zależy od terminu, liczby osób w pokoju itd. Wszystko możesz sobie sprawdzić na tej stronie.

      Usuń
  30. Nie poradzę, ale zazdroszczę :)
    Udanego wyjazdu życzę!!

    OdpowiedzUsuń
  31. W Paryżu nie byłam, ale za to mogę polecić ciekawego bloga: http://paryzzlotuptaka.wordpress.com/
    Ach, jak ja Ci zazdroszczę! Bawcie się dobrze ;) Z niecierpliwością czekam na relację!
    Pozdrawiam
    Chilli_In_June

    OdpowiedzUsuń
  32. moja ulubiona szwedzka blogerka mieszkała 3 miesiące w Paryżu i napisała przewodnik: http://rodeo.net/niotillfem/2013/09/parisguide-2-0/

    OdpowiedzUsuń
  33. Paris Pass - to zależy jaki macie "tryb" zwiedzania - my zwiedzaliśmy dogłębnie - 1 dzień na Luwr, 1 dzień Pompidou, 2 dni Musée d'Orsay - dodatkowo zahaczaliśmy o kościoły - w tym niektóre płatne - zapłaciliśmy połowę ceny za 4 dniowy Pass - więc stwierdzam że opłaca się go kupć gdy się zwiedza w trybie "na Japończyka" czyli przelatujęc przez muzea lotem błyskawicy...
    Mieszkając na Montmartre w wiele miejsc dojdziesz spacerkiem w góra 20 min - więc wg. mnie karnet spoko wystarczy - nam na 5 dni wystarczył 1 na osobę + po 1 bilecie musieliśmy dokupić - Chyba że strasznie nie lubicie chodzić - ale w Paryżu spacerować warto - na każdym kroku jest coś fajnego, tyle świetnie ubranych ludzi, ciekawych witryn! Byłam rok temu a do dzisiaj pamiętam wrażenia ze spacerów, no i rozpoznaję różne dziwne miejsca oglądając filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. http://francuski-przez-skype.blogspot.com/2013/07/przewodnik-po-francuskich-napojach.html
    http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2011/07/kilka-dobrych-rad-restauracja.html
    może się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  35. polecam tego bloga: http://ethno-passion.blogspot.cz/2012/06/paryz-w-24-godziny.html :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Byłam w Paryżu 3 razy. Raz dawno temu z wycieczka i 2009 i 2010 samodzielnie. Kocham to miasto :) Nigdy nie kupowałam Paris Pass bo mi się to po prostu nie opłaciło. Musisz sobie policzyć gdzie chcesz wejśc i czy dasz radę wykorzystać tę kartę. Prawda jest też taka że można sobie w domu planować a będąc na miejscu i tak plany się zmieniją bo np. jedno miejsce spodoba ci się na tyle że będziesz wolała w nim zostać dłużej kosztem innego ;) Gdybyś mieszkała bliżej centrum to faktyznie tylko bloczek 10 biletów, ale tak to karnet by się przydał. Z tym że faktycznie ten jest ważny od poniedziałku do niedzieli. Ale za to jak juz dojedziesz do centrum to tam wszędzie blisko ;)
    Inna sprawa że w korytarzami metra też się trzeba nachodzić więc czasmi lepiej się przejść te 15 min. ulicą i zobaczyc coś ciekawego niż korytarzami metra które nie zawsze są ładne i pachnące ;)
    Warto zobaczyć zabytek sztuki "art-deco", toalety publiczne na rogu Bulwaru de la Madelaine przy kościele Madelaine. Kościół ten jest trochę też "nasz" ;) Poczytaj.
    Darmowe muzeum perfum Fragonard :) Nie jest duże ale ładne. Po zwiedzaniu możesz zakupić perfumy lub inne rzeczy. Ta firma ma tez swoje sklepy firmowe w całym Paryżu m.in. na pasażu pod Luwrem.
    Targ kwiatowych blisko Notre Dame. Z tym że on chyba czynny tylko w niedzielę. Warto się przejść na koniec wysp :) Warto sie wybrać też ulicą na wyspie św. Ludwika :) Poza tym jest ona trochę polska -> poczytaj :)
    Jeśli chcesz pokarmić wróble z ręki to zaopatrz sie w bułę i wybierz się tutaj http://goo.gl/maps/T6jCZ :) Szelmy się nie boja i siadają na palcach :)
    Nie rób teo błędu który ja na początku robiłam... nie zaliczaj zabytków, usiądź i chłoń miasto! :) Wspomnienia karmienia wróbli są dla mnie przyjemniejsze niż przepychanie się przez tłum żeby zobaczyć Mona Lisę ;)
    Przeznacz sobie jeden dzień na Wersal. Odiwedziłam główny pałac i chyba oba mniejsze oriaz wioskę Marii Antoniny. Małe pałace to taka przytulniejsza esencja dużego i wioska była super! :) Tylko pamiętaj żeby pilnować czasu zamknięcia bramy bo będziesz musiała biegać dookoła żeby się z ogrodów wydostać, a jest tego kawałek ;) Wiem cos o tym ;) W marcu zamykali o 18tej ;P
    Przeczytaj relację z mojego pobytu weekendowego w 2009 r. Starałam sie tam właśnie umieścić przydatne informacje. Początek tutaj http://carmenbloguje.blogspot.com/search/label/podr%C3%B3%C5%BCe?updated-max=2010-11-20T15:38:00%2B01:00&max-results=20&start=7&by-date=false

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem, jak się jest tak krótko w Paryżu, to nie ma co tracić na ciut przereklamowany Wersal, przynajmniej takie jest moje zdanie ;)

      Usuń
    2. Wersal jest super, jeśli ktoś lubi ogrody, bo zwiedzenie samego pałacu zajmuje godzinkę i nie jest warte tłuczenia się tam :-)

      A na Madeleine najciekawszy jest sam plac, a nie żadne toalety :-D

      Usuń
    3. Olga, a byłaś w tych toaletach? Bo ja tak.

      Usuń
    4. Nie zwiedzam toalet, chyba że czuję potrzebę ;-)
      Każdy ma inne priorytety - mnie dużo bardziej zajmują wystawy butików czy wizyta w Fauchon niż oglądanie kościołów oraz wucecików, nawet najpiękniejszych. No i jednak jak już się tam leci na to Madeleine, to warto raczej zobaczyć cały plac, nie tylko sik w art deco i sru dalej ;-)

      Usuń
    5. Carmen, zaintrygowałaś mnie. Toalety dopisane na listę must-see! :D

      Usuń
  37. Aaaa i jeśli będziesz zwiedzała Orsay to polecam tamtejszą kawiarnię :) Za kawę i jakieś ciasto zapłaciłam ok 5-6 Euro :) a miejsce świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ryfko, polecam Musee du quai Branly. Wspaniała kolekcja sztuki ludowej Afryki, Ameryk, Azjii i Oceanii (są i ubrania!) w połączeniu z niesamowitą architekturą: zakręcone schody-wejście, ściany z żywej zieleni, mały ogród z widokiem na wieżę Eiffla a w kawiarni w budynku muzeum przepyszne mi cuit au chocolat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niedaleko wieży Eiffla, więc łatwo zahaczyć ;-)

      Usuń
  39. Ja troszeczke z innej beczki . Polecam żebyś wybrała się do ,,dzielnicy nowoczesnej" - zupełnie inny świat ( Nie mówie że lepszy ) ale robi wrażenie . Dziwna cisza- słychać tylko obcasy przechodniów bo króluje tam transport podziemny. Podobno Ci , ktorzy tam pracują już nie chcą tam mieszkać i odwrotnie . Plus widok z łuku triumfalnego- moim zdaniem lepszy niż z symbolu Francji. Ola

    OdpowiedzUsuń
  40. Na makaroniki do PIERRE'A HERME...<3

    OdpowiedzUsuń
  41. Cześć! Nie wiem, czy mój komentarz nie będzie się pokrywał z wcześniejszymi, bo czytałam tylko kilka pierwszych.
    Jeśli chodzi o zapasy wody, nie ma co przesadzać, ceny w Paryżu są nieco wyższe, ale np. w restauracji chleb i woda są podawane bezpłatnie (wiadomo, że woda jest z kranu, ale we Francji to jest naturalne, że pije się wodę z kranu).
    Co do transportu, jeśli kochasz rowery, zachęcam do wypróbowania roweru miejskiego - Velib - http://www.velib.paris.fr/ - opcja 1,7€ za dzień lub 8€ za tydzień. To wygodne i praktyczne, bo stacji jest mnóstwo i nie są od siebie bardzo oddalone. Dodatkowo można ściągnąć aplikację, która pokazuje, gdzie znajduje się najbliższa stacja, czy są w niej rowery lub wolne miejsca. To naprawdę fajne uczucie zwiedzać miasto podróżując przez wszystkie uliczki, a nie pod ziemią.
    Polecam także panoramę miasta oglądaną z dachu Galerie Lafayette. Wstęp jest bezpłatny, a przy okazji można zobaczyć również piękną architekturę wewnątrz:)
    Bon voyage:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowery są super, tylko trzeba doliczyć jeszcze 150 EUR depozytu za każdy rower... Bardzo chciałam wykorzystać ten sposób, ale nie dałam rady finansowo :-(

      Usuń
  42. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze! Dziś po pracy siadam i się wgryzam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. mała wskazówka: jeśli chcesz zwiedzać Musee d'Orsay, odradzam wizytę chronologiczną. Zacznij od tego piętra, które najbardziej Cię interesuje. Ja zaczęłam od góry - od impresjonistów. Ale było to kilka lat temu, więc nie wiem, czy nie zmieniono układu ekspozycji.
    Polecam też Centre Pompidou. Fajna kolekcja + świetna atmosfera wokół.
    Co do "dzielnicy nowoczesnej", o której ktoś wspomniał, mowa chyba o La Defense. Warto tam pojechać metrem ok 9. rano i wtopić się w tłum garniturów zmierzających do pracy :-) ale nie jest to moim zdaniem punkt obowiązkowy.

    OdpowiedzUsuń
  44. Perfumeria Fragonarda. Ceny są podobne do tych z Sephory (a w przypadku wody perfumowanej niższe), a perfumy robione są na południu Francji z naturalnych składników. U mnie w rodzinie trzy pokolenia kobiet zakochały się w ich zapachach, w tym i ja;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Wspomniane wcześniej Musee du quai Branly faktycznie robi wrażenie (tylko że wizyta tam zajmuje sporo czasu, tzn. jeśli chce się faktycznie zobaczyć ekspozycję), moje ukochane d'Orsay i Pompidou (choć moi znajomi, którzy nie przepadają za sztuką współczesną i konceptualną :) Pompidou nie byli zachwyceni). Polecam też małe muzeum Salvadora Dali ukryte na Montmartre (daliparis.com) - ja byłam oczarowana. A żeby odpocząć od muzealnych przestrzeni, a nadal pozostać przy sztuce, to polecam też kapitalne Muzeum Rodina (Paryż 7) i niespieszną przechadzkę po muzealnym parku wypełnionym rzeźbami. Jest tam też mała kafejka, która jesienią będzie pewnie miała kapitalny klimat. Cudownej wyprawy! :) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed muzeum Dalego jest bardzo przyjemny placyk na którym można zjeść w spokoju mi miłej atmosferze np kiszę kupioną na głośnym placu Tertre który jest kilka schodków wyżej ;)

      Usuń
  46. Aha, aha i jeszcze dwie rzeczy - magiczne miejsce, czyli Shakespeare and Company, 37 Rue de la Bucherie - najcudowniejsza anglojęzyczna księgarnia w Paryżu (rzut beretem od Notre Dame). Miejsce takie, że brak słów. I przypomniało mi się jeszcze jedno fajne miejsce: jeśli wybierzecie się zobaczyć Bibliotekę Narodową im. Franacoisa Mitteranda (cztery budynki, które mają wyglądem odzwierciedlać otwarte książki, to potem warto zejść nad Sekwanę (na brzeg po tej stronie, co biblioteka). Jest tam sporo fajnych knajpek ze stołami tuż przy brzegu (to pamiętam co prawda z lata, ale myślę, że we wrześniu nadal działają). Jest tam też coś, co kocham - na samym brzegu jest otwarty basen Piscine Josephine Baker (Quai François Mauriac). Tylko musiałabyć sprawdzić, czy tej porze jest czynny. Jeśli ktoś się wybiera w lecie - polecam w 100% !!

    OdpowiedzUsuń
  47. udanej wyprawy!!! zazdroszczę szczerze:)))

    OdpowiedzUsuń
  48. Goraco polecam Marais (metro nr.1 przystanek-Saint Paul)
    Dzielnica gejowsko-zydowska,super klimat i w dzien i w nocy jezeli chodzi o restauracje czy bary (to bardzo wazne-na szczescie nie uczeszczane przez szumowiny szukajace prymitywnych wrazen)mnostwo sklepow zydowskich-w wiekszosci nalezacych do polskich Zydow-pyszne jedzenie i zwlaszcza w niedziele mozna spotkac babcie siadajace,jak za starych kazimierzowskich czasow,na swoich stoleczkach przed domami.fajne sklepy z drobiazgami-jezeli chodzi o ciuchy to bardziej dla panow
    Polecam tez restauracje na rue Mouffetard,unikac restauracji w turystycznych miejscach-Opera,Chatelet,Saint Michel
    Fajne sklepiki(i knajpki rowniez) w okolicach Boulevard Saint Germain,i najlepsze sklepy wg mnie w okolicach Place des Victoires czy Etienne Marcel
    Jesli chodzi o transport to wg mnie najlepszy jest autobus-Paryz jest maly,odleglosci sa nieduze i w ten sposob mozna najwiecej zobaczyc lub pietrowy autobus Open Tour
    Pozdrawiam i zycze udanego pobytu w Paryzewie :)
    aha!!!!!i uwaga na zlodzieji!!!!!!zwlaszcza mlode romskie dziewczyny-grasuja w miejscach turystycznych-na Montmartre sa ich cale bandy,pilnowac torebek i telefonow i (ha ha) lancuszkow bo zrywaja z szyi(cena zlota poszla w gore)
    W razie czego slusze pomoca

    OdpowiedzUsuń
  49. Ach, Paryż <3 Koniecznie musisz spróbować ciastka Paris-Brest (taki ptyś wypełniony pralinowym nadzieniem) Orgazm w ustach!:)

    OdpowiedzUsuń
  50. http://rudacholerka.blogujacy.pl1 października 2013 20:52

    Zazdroszczę , od dawna marzę o podróży do Paryża :) Udanego zwiedzania :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Sklep UNIQLO naprzeciw Opery :) Obkupiłam się tam od stóp do głó - miodzio! buziak, Magda

    OdpowiedzUsuń
  52. Czekamy na posta z wrażeniami z podróży Ryfko:)

    OdpowiedzUsuń
  53. wróciła z Paryża w piątek:) polecam przejrzeć blog Michała Jaworskiego - licencjonowanego przewodnika po Paryżu (jego żona też jes przewodnikiem i wykłada n Sorbonie); znajdziesz tam całą masę niezbędnych ciekawostek i porad. A Michał odpowie na Twojego każdego maila.
    baw się dobrze, a po powrocie podziel wrażeniami

    OdpowiedzUsuń
  54. Jako jedna z dziesięciu tysięcy czuję się boleśnie wystawiona rufą do wiatru, ileż można czekać?

    OdpowiedzUsuń
  55. To co, bedzie ten wpis, czy jak???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mi z nim schodzi, ale będzie, będzie. Cierpliwości.

      Usuń
  56. Gdzie jest miejsce by dołączyc do tej witryny ?? bo szukam i szukam i nie moge znaleźć :P a nie chce by mi twój blog umknął :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam gadżetu "Obserwatorzy", bo jest strasznie brzydki :D Możesz dołączyć do obserwatorów tutaj, ale najlepiej po prostu śledzić mojego Fejsa :)

      Usuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).