piątek, 5 sierpnia 2011

Polska, biało-czerwoni!

Jak tam wyprzedaże? Ja zwykle czekam, napalam się i planuję, a jak przychodzi co do czego, to albo nic mi się nie podoba, albo tak bardzo staram się być rozsądnym klientem i nie dać się wmanewrować w zupełnie zbędne zakupy, że w rezultacie nie kupuję nic. W tym roku i tak jest nieźle, bo udało mi się kupić jedną rzecz i to w dodatku taką, która zazwyczaj sprawia mi najwięcej trudności: spodnie. Miękkie, rozciągliwe, wygodne jak legginsy i... czerwone. Zdążyłam już zapomnieć, że ta część garderoby może być czymś innym niż dżinsami i mieć kolor inny niż niebieski. No i pierwszy raz kupiłam coś w Mango. Normalnie wydarzenie sezonu.

Przy okazji udało mi się również przełamać złą passę jeśli chodzi o bluzki. "Mam za mało bluzek" to wniosek, który nasuwał mi się od jakichś 2 lat za każdym razem, kiedy otwierałam szafę. Koniec z tym. Ostatnio kupiłam furę fajnych koszulek, a na domiar dobrego kolejną dostałam w prezencie od Fair Fashion Store - polskiego sklepu z odzieżą ekologiczną i etyczną. Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, że w naszej części internetu coś takiego istnieje. To zdecydowanie dobra wiadomość.

PS Pomysł z różnokolorowymi paznokciami podpatrzony tutaj.

PS 2 Proszę mi już nie pisać, że jestem podobna do Halinki Mlynkovej. Uroczyście oświadczam, że zarejestrowałam tę informację :)


kapelusz - sklep z kapeluszami, Długa 29, Kraków (wymieniłam pasek, był cieńszy)
drapowana bluzka - People Tree - prezent od FairFashionStore.com
wisiorek - Madam Lili Designs (Trendsetterka.com)
spodnie - Mango (wyprzedaż)
torba - Maria Nowińska (Sagana.pl)
sandały - Topshop (e-bay)