wtorek, 27 października 2009

Być jak Koralina Jones

Wiem, że wyglądam jak rybak, który właśnie wrócił z połowu dorsza (i ten efekt bardzo mi się podoba), jednak pierwotną inspiracją dla mojego stroju była bohaterka pewnego filmu dla dzieci. Zestaw może niezbyt efektowny, ale za to idealny na łażenie po mokrych krzaczorach. Tak właśnie spędziłam ostatni weekend. To znaczy spędziłam go głównie na wielkim żarciu (wiwat chleb ze smalcem, kiełbasa z grilla, golonka, makowiec i szybka przemiana materii), ale były też przerwy na tarmoszenie psa, uczenie kota aportować oraz takie oto krajoznawcze spacery po błocku.


granatowa czapka - ciucholand
kurtka - Cotton Traders - ciucholand

dżinsy - Arizona

kalosze - Hunter (Asos.com)


piątek, 23 października 2009

Chanel dla ubogich

Taki oto artystowski szyk zapodałam na początku miesiąca na pierwszym w mojej karierze pokazie mody. Nie mogłam się zdecydować, czy ubrać się bardziej elegancko, czy bardziej na luzie, więc na wszelki wypadek ubrałam się i tak, i tak. Żeby nie było, że wdarłam się na jakieś salony, śpieszę donieść, że pokaz odbywał się w ogródku piwnym (!) jednej z krakowskich restauracji, a modelki paradowały pomiędzy parasolami Lecha. Mało tego, tuż obok otwarty był sklep, w którym - niezrażona bliskim sąsiedztwem wielkiego świata - pani w średnim wieku sprzedawała gazety i papierosy. Kontrast pomiędzy głosem prowadzącej pokaz, mówiącej o "ubraniach podkreślających piękno kobiecego ciała", a znudzonym "trzy pięćdziesiąt" pani kasjerki naprawdę nie do podrobienia.

Ale wracając do ciuchów. Prawie spadłam ze stołka, kiedy kilka dni później odkryłam, że wyglądałam prawie identycznie jak ten pan z najnowszego pokazu Chanel (który odbywał się w stodole - to tak a propos ciekawych miejsc). Raczej mało prawdopodobne, że Karl Lagerfeld zerżnął ode mnie pomysł (za mało czasu), więc pozostaje mi traktować ten zbieg okoliczności jako kolejny dowód na to, że "wielkie umysły myślą podobnie".

PS
Pobiłam rekord świata, jeśli chodzi o ilość biżuterii, ale niestety na zdjęciu słabo to widać. Tutaj zbliżenie.


aksamitny żakiet - Motiv (z mojej obrony :)
koszula - ciucholand
złoty naszyjnik - A&E Vintage Store
perły długie - Jablonex (Galeria Centrum)

perły krótkie - od Mamy

torebka - od Mamy

dżinsy - Arizona

buty - A&E Vintage Store

okulary - Pomberger


niedziela, 11 października 2009

Moi, (Gothic) Lolita?

W moim przypadku zakupy rzadko kiedy są prostą sprawą, jednak zdecydowanie najgorzej wygląda sytuacja z bluzkami. Od pewnego czasu rozglądam się za jakimiś ciekawymi wzorami i nadrukami, ale ciężko mi znaleźć takie, które by mi się podobały, a jednocześnie nie były zbyt oblatane. I pewnie nie przyszłoby mi do głowy, żeby poszukać ich w sklepie Restyle.pl, gdyby nie napisała do mnie jego właścicielka - Ewelina. Przyznaję, kiedy po raz pierwszy weszłam na jej stronę, lekko się przeraziłam, bo powiało mrokiem, a to klimaty, których zupełnie nie czuję. Jednak po przejrzeniu asortymentu okazało się, że osoby z jasnej strony mocy też mogą tam znaleźć coś dla siebie. Koszulkę z dziewczynką w klatce od razu wyobraziłam sobie na własnej (wątłej) klatce i wiedziałam, że musi być moja. Swoją drogą, to ciekawe, jak się człowiekowi zmieniają upodobania - kiedyś unikałam nadruków, a teraz gładkie bluzki wydają mi się nudne. Tak więc kto wie, może przyjdzie dzień, kiedy wyskoczę tu w lateksowym gorsecie. Nie odchodźcie od komputerów!


koszulka - prezent od Restyle.pl
spódnica - ciucholand
płaszcz - A&E Vintage Store

buty - A&E Vintage Store
torba - Ochnik

kwiaty - różne dziwne sklepy z kapeluszami i dodatkami

rajstopy - Calzedonia