środa, 30 września 2009

Trend: sweterstwo

Od dawna chodził za mną wielki, przytulny i zupełnie niepoważny sweter. Nieustannie wzdycham do ideału z samochodem, który wypatrzyłam kiedyś na Face Hunterze (a który - jak niedawno odkryłam - jest dziełem naszej rodzimej projektantki Bereniki Czarnoty). Niejedno oddałabym też za tygrysa prezentowanego kiedyś przez Czerwoną Łasicę, kolorowy pasiak Cudaka, świąteczne misie Łucji czy którąś z niezapomnianych kreacji Marka Darcy'ego. Do tej pory jednak moje poszukiwania "obciachowego" swetra nie przynosiły rezultatów. Aż tu pewnego wieczoru dostaję mejla od czytelniczki Szafy - Kasi z linkiem do czegoś, co "jakoś dziwnie skojarzyło jej się ze mną". Klikam raczej bez przekonania, a tam... swetrowy święty graal! Który cztery nanosekundy później był już mój :)

Sweter jest ręcznie robiony, ciepły (moher plus wełna), ma kieszenie, podszewkę, no i najpiękniejsze na świecie aplikacje (z przodu i z tyłu), ozdobione dodatkowo koralikami. Mimo tego - z nieznanych mi powodów - jakoś nie wzbudza powszechnego zachwytu. Już myślałam, że wszyscy oślepli albo powariowali, ale wczoraj los się odmienił: sweter zrobił prawdziwą furorę wśród kucharzy i kucharek w barze mlecznym, w którym kupowałam obiad. Specjalnie przylecieli do okienka, żeby obejrzeć i pochwalić. Czyli jednak polski naród potrafi docenić prawdziwą modę! :)

Przy okazji chciałabym uprzedzić, że nie jest to moje ostatnie słowo w temacie obciachowych swetrów (które są ponoć teraz bardzo trendi - no wiecie co?). Mam jeszcze w zanadrzu cudną sowę, ale o tym w następnych odcinkach.


norweski swetro-płaszcz - Decobazaar.com
szalik - ciucholand
dżinsy - Arizona
buty - A&E Vintage Store
torba - no Ochnik
...

czwartek, 24 września 2009

Grypownik ubiera się u Prady

Ostatnio przekonałam się, że grypa może być wyjątkowo sprzyjająca dla działalności szafiarskiej. Po pierwsze, wreszcie miałam pretekst, żeby się polansować w kaftaniku od Prady, który wyłowiłam w lumpeksie na początku wakacji. Kupiłam go z myślą o zimowych nocach i awariach ogrzewania, bo ma długie rękawy i jest taaaki milutki. W czasie choroby spisywał się znakomicie, a do tego dzięki ozdobnemu czerwonemu paseczkowi wprost idealnie komponował się z zakatarzonym nosem. Zdjęcie poglądowe sobie daruję, ale zapewniam, chorowałam w naprawdę wielkim stylu.

Po drugie, przez kilka dni leżenia z laptopem w łóżku upolowałam na aukcjach i w sklepach internetowych tyle cudności, że warto było trochę pocierpieć. Zwłaszcza że dostawa nowych ciuchów podziałała na mnie lepiej niż wszystkie leki razem wzięte. Dziś przedstawiam cudo numer jeden - kwiecistą sukienkę, która jest chyba najidealniej układającą się kiecką w mojej szafie. U góry była trochę za szeroka i miałam ją zanieść do krawcowej, ale lenistwo (trzeba iść), niecierpliwość (trzeba czekać) i skąpstwo (trzeba płacić) okazały się niezwykłymi stymulatorami kreatywności i jednak zwęziłam ją sama. Wyszło chyba nie najgorzej.

sukienka w kwiatki - Love Vintage Shop
szalik - ciucholand
sweter - Zara
okulary - Pomberger
rajstopy - Calzedonia
buty - A&E Vintage Store

torba - a nie powiem

sobota, 19 września 2009

Wyniki konkursu na jesienną chcelistę

Szanowni Państwo, dziękuję serdecznie za wszystkie konkursowe chcelisty. Zgłoszeń było bardzo dużo (150!), a wybór o wiele trudniejszy niż się spodziewałam. Na początku zawsze (no dobra, drugi raz dopiero) wydaje mi się, że konkurs to taki fajny pomysł, a jak potem przychodzi do wybrania zwycięzców, to jakoś przestaje mi być tak wesoło. Ale dobra, nie ma co przedłużać. Zrodzona w bólach lista nagrodzonych wygląda następująco:

Nagroda główna (200 zł):
- Bombowiec za Jesienną przygodę Banana z Szafiarką (genialny scenariusz - tylko patrzeć, jak zgłosi się jakiś młody reżyser z propozycją współpracy ;)

Wicenagrody (po 100 zł):
- Czarnulek za Jesienną listę antybłotnistą (Takiej listy nie nagrodzić? Trzeba gburem się urodzić!)
- Szkarłatny Pumpernikiel za Jeśzbędnik (minimum formy, maksimum jesiennej treści :)

Zwycięzcom serdecznie gratuluję (zaraz otrzymacie wiadomość na Chce.to ze szczegółami dotyczącymi przekazania nagród), pozostałych 98% (obliczyłam!) uczestników proszę o wybaczenie i życzę powodzenia w kolejnych konkursach (będą, będą), a wszystkich pozdrawiam i życzę dużo zdrowia, bo mnie samą niestety właśnie dopadło pierwsze jesienne choróbsko.

Aktualizacja: Zgodnie z radą pewnej mądrej osoby, zamieszczam listę uczestników, których nie nagrodziłam, a których chciałabym wyróżnić i pogratulować im pomysłowości (wiem, wiem, marna pociecha ;) Są to:
Alexisplexis, Baassskka, Bumbum, Catalinka, Dvno, Ewelina-Julia, Ewiszon, Freta, Linge i Modnakomoda.

czwartek, 17 września 2009

HOT. Or not?

Wiadomość z ostatniej chwili: w najnowszym numerze miesięcznika Viva! HOT znalazł się przegląd polskich blogów modowych. Obok Vintage Girl, Pani Mruk, Ani z Fashion my Passion (którą miło w końcu zobaczyć :), Styledigger, Jagny, Harel i Alice Point jestem tam również i ja. Nie miałam o niczym pojęcia, więc jest to bardzo miła niespodzianka. Co prawda złapałam się za głowę, kiedy zobaczyłam, jakie zdjęcie wybrali, i tylko z tego względu żałuję, że nie wiedziałam o niczym wcześniej, bo chętnie przesłałabym jakieś bardziej reprezentacyjne. Ale cóż, przyjmuję to z [cytuję] wyrafinowanym poczuciem humoru i umiarkowaną autoironią [koniec cytatu] ;)

Całość można przeczytać tutaj.


piątek, 11 września 2009

O czym marzą faceci

Nie wiem, jak sytuacja wygląda u koleżanek po ciuchu, ale mój Osobisty Fotograf rzadko wypowiada się na temat tego, co mam na sobie. Owszem, czasem rzuci jakimś fajnym tekstem (np. że w żakiecie przypominam mu świerszcza, a w swetrze - pokemona), ale zwykle ani nie krytykuje, ani nie komplementuje - po prostu olewa :) Tak więc kiedy na widok poniższego kloszardziego zestawu zawołał: "Ło, ale fajnie wyglądasz!", przez chwilę myślałam, że pomyliłam matriksy. Gdy jednak okazało się, że wszystkie wskaźniki w normie, naprawdę się ucieszyłam. W końcu kto jak kto, ale gość, który swojego czasu chodził na wykłady w spodniach od piżamy, na pewno wie, co mówi.


swetrzysko - George (ciucholand)
szalik - ciucholand

sukienka -
Rebel Vintage Shop
lansiarskie gumiaki - Hunter (Asos - tak, wysyłają do Polski :)


środa, 2 września 2009

Konkurs - jesienna chcelista

Dziś mam przyjemność ogłosić drugi w historii Szafy konkurs, tym razem organizowany wspólnie z serwisem Chce.to. Myślę, że z zadaniem konkursowym żadna szanująca się zakupoholiczka nie będzie miała najmniejszych problemów, ponieważ polega ono na stworzeniu "chcelisty" na zbliżający się sezon jesienny. Spośród zgłoszonych list jednoosobowe jury w sztywnym składzie wybierze trzy najciekawsze, których autorki (lub autorzy) otrzymają nagrody pieniężne w wysokości 200 zł (nagroda główna) i 100 zł (dwie wicenagrody) na realizację swoich "chceń".

Jak wziąć udział w konkursie?
  1. Rejestrujemy się/logujemy się w serwisie Chce.to.
  2. Tworzymy (jedną!) zakładkę Konkurs - Moja nazwa listy, np. Konkurs - Jesienna lista antydepresyjna albo Konkurs - Niezbędnik zmokłej kury. Im ciekawszy pomysł, tym lepiej!
  3. Dodajemy do zakładki konkursowej maksymalnie 10 elementów ze stron internetowych, sklepów i aukcji Allegro. Zakres nieograniczony - ubrania, dodatki, kosmetyki, książki, sprzęt kuchenny, elektronika... (do końca trwania konkursu zakładkę można dowolnie edytować).
  4. Wklejamy link do swojej chcelisty w komentarzach pod tym postem.
  5. Nie ma potrzeby podawania żadnych danych. Ze zwycięzcami skontaktuję się przez wiadomość na Chce.to.
  6. Listy można zgłaszać do 16 września włącznie. Ogłoszenie wyników 18 19 września.
Powodzenia! :)