sobota, 11 października 2008

Obrazowo

Kilka zdjęć z Szafy pojawiło się w październikowym numerze Biuletynu Fotograficznego Świat Obrazu, w artykule na temat amatorskiej fotografii blogowo-modowej ("Przechodniu, pokaż się", str. 4-10). Na szczególną uwagę - oprócz wzmianki o tym, że bohaterami tego typu zdjęć są zazwyczaj normalni ludzie, "wcale nie piękni i wcale nie chudzi" (no wielkie dzięki!) - zasługuje moim zdaniem poniższy fragment:

Na początku XX wieku fotografia mody była prosta i czytelna, podobna raczej do zdjęć z katalogów niż do artystycznych wizji. W połowie ubiegłego stulecia to się zmieniło - pojawili się znani fotografowie, magazyny o modzie chciały zdjęć niebanalnych, intrygujących, może mniej czytelnych, ale przykuwających uwagę. W XXI wieku następuje powrót do zdjęć, na których wszystko widać. Do zdjęć na nie: niepozowanych, niestylizowanych, nieopłacanych przez korporacje.

Ciekawa obserwacja, chociaż nie wiem, czy nie pokusiłabym się o stwierdzenie, że w modowej blogosferze następuje już kolejna zmiana kierunku. Wystarczy przejrzeć blogi Elinkan, The Cherry Blossom Girl, czy niektóre zdjęcia naszych szafiarek, żeby się przekonać, że część z nich odchodzi od tej fotograficznej "zwyczajności" w stronę artystycznych, niemal profesjonalnych sesji. Jest pozowanie, jest stylizacja, a czasem pojawiają się i korporacje (lub chociaż małe butiki). Jak pomyślę o tych 30-50 zdjęciach, jakie musimy zrobić, żeby dało się z nich wybrać jedno ładne, o poszukiwaniu odpowiedniego tła, czy o obróbce w programach graficznych, to w zasadzie o naszych zdjęciach też trudno powiedzieć, że są naturalne i robione "od niechcenia".

Wracając do artykułu, wspomniano w nim o kilku blogach streetfashionowych, w tym trzech rodzimych: Polish Street Fashion, Boat Street Fashion i Street Fashion in Kraków. Sam magazyn zdecydowanie polecam: świetne teksty, rewelacyjne zdjęcia, piękne wydanie, no i temat przewodni najnowszego numeru - moda... (nie, to nie jest reklama "opłacona przez korporację").


14 komentarzy:

  1. "Dzióbek" ma oko, ty masz dryg - z tego związku musi powstać coś, co warto opublikować. Gratuluję! Właśnie nieposiadanie "Dzióbka" z odpowiednim aparatem (fotograficznym, nie gębowym!) czyni ze mnie szafiarkę bierną. Nie odbiera jednak przyjemności z oglądania innych...

    OdpowiedzUsuń
  2. łoooooo! (zatkany Babsztyl)
    Wiesz, oglądanie tego co robisz (górnolotnie brzmi),
    napędza mnie do tego aby samemu pracować nad jakością swoich dokonań. Bo tylko wtedy to ma wartość.
    A w ogóle jestem z Ciebie (no i z Dzióbka) dumna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie zajrzę do tej gazety. Można ją zastać w Empiku?
    Albo, jeśli masz ją w domu, mogłabyś zrobić jakiś wyraźniejszy skan?

    OdpowiedzUsuń
  4. @ My self: Taa, duet prawie jak Ike i Tina ;)

    A co do fotografa, to możesz przecież zatrudnić koleżankę albo siostrę (coś mi się zdaje, że dziewczyny lepiej łapią, o co w szafiarskich zdjęciach chodzi). Aparat też nie musi być taki znowu "odpowiedni" (my używamy starego Kodaka DX6490).

    @ Babsztylove: Chyba ktoś tu jeszcze nie doszedł do siebie po urodzinowej imprezie ;)

    @ Madzia: Uwierz mi, nie chcesz. Nawet Dzióbek ledwo wytrzymuje ;)

    @ Gabba: Tak, magazyn można dostać w Empiku (12,50 zł). Ale postaram się o skan.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię zdjęcia szafiarek-mają fajny klimat ale wkurza mnie jedna maniera-to dziwne wyginanie nóg. U Ciebie akurat tego nie ma-potrafisz pokazać buty bez tych dziwnych wygibasów:) Ale czasami te dziwnie ułożone nogi kompletne psują zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie cieszy fakt, że szafiary wzięły się w garść i pojawiają się na ich blogach prawdziwe perełki fotograficzne. estetyka na blogu też jest potrzeba. broń boże nie chcę zaczynać kolejnej dyskusji na ten temat. po prostu - przyjemnie się patrzy na te kompozycje. kopciuszkom niestety jeszcze daleko do doskonałości.

    twoje zdjęcie w mufce i wirującymi płatkami śniegu wokół - kurcze, już jakiś czasu temu nad nim wzdychałam.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, mnie też brakuje takiego osobistego "dzióbaska"...Ja się odstawię, w wystawach wyglądam fajnie, na fotkach wyglądam jak głupek się szczerzący..Fotki robię sobie sama, potem oglądam, potem deletuję bo mi się nie podobają i wkurzona idę spać...Ech, chyba trzeba z małżonem pogadać...i go przekupić jakoś ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo to chyba szafiarski debiut w prasie fotograficznej:) Gratulacje. A co do zdjęć, to Dzióbek wymiata- najbardzej w Twoich zdjęciach podoba mi się to, że zawsze wszystko dokładnie na nich widać. Moje faworyty to to w beżowym trenczu, no i oczywiście mufka.
    PS. "Niepozowane, niestylizowane" hmmm..

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, gratulacje! że Twoje ( Wasze) zdjęcia są zawsze piękne, to każdy wie, ale co potwierdzenie z profesjonalnej prasy, to potwierdzenie:) a poza tym ja tę gazetkę tu chcę! zamawiam od razu u rodziny, a jak D. będzie jechał do mnie w odwiedziny , to przywiezie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. @ Anonim: A mnie to zupełnie nie przeszkadza. Zresztą wśród polskich szafiarek jakoś tego nie zauważyłam.

    @ Kopciuszki: Wam do doskonałości akurat bardzo blisko :) A estetyka bloga to dla mnie podstawa. Nie aspirujemy z Dzióbaskiem do wielkiej fotografii, ale strasznie się cieszymy, jak od czasu do czasu wyjdzie nam ładny obrazek.

    Co do słynnego zdjęcia z mufką, to pisałam już o tym, ale powtórzę: śnieg jest z komputera :) Podczas robienia zdjęć rzeczywiście padał, ale nie udało się go uchwycić naszym "profesjonalnym" aparatem, więc poradziliśmy sobie inaczej.

    @ Jukejka: Czasem i Dzióbasek nie pomaga. Nawet nie liczę ile naszych "sesji" wylądowało w koszu (np. wczorajsza).

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiedziałam wszystko z pełną świadomością :D Tak właśnie! ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze wiedziec i dobrze sie Ciebie czyta:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).