sobota, 19 kwietnia 2008

Deszczochron

Nad tym parasolem zastanawiałam się dość długo i w końcu, kiedy uznałam, że jest to rzecz absolutnie niezbędna mi do życia, oczywiście nie było już po nich śladu. Całe szczęście, że mam w Warszawie wtyki w postaci Dziewczyny_z_szafą, bo inaczej weltszmerc murowany (tu macham do tegorocznych maturzystek).

Chusta to niedawna zdobycz, a spodenki były już prezentowane, ale w wersji niepodwiniętej (ostatnio wyznaję szaloną zasadę: im krócej, tym lepiej). Reszta znana. Buty początkowo miały być tylko po bułki do sklepu i tylko do długich spodni, ale tak mi się dobrze w nich chodzi i tak podobają mi się te kaloszowate cholewki, że noszę je wszędzie i do wszystkiego. A co.


parasol z czerwoną obwódką - H&M
skórzana kurtka Jofama - ciucholand
sweter - Reserved
spodenki - H&M (skrócone)
chusta - pchli targ
granatowe rajstopy - nie pamiętam (!)
skórzane kozaki Saxy - ciucholand

45 komentarzy:

  1. Od dawna poluję na taką chustę. Uwielbiam folkowe wzory! Niestety ostatnia jaką widziałam kosztowała 50zł! A to moim zdaniem stanowczo za dużo jak za taki gadżet.

    Ty szczęściaro! :)

    Bardzo lubię zestawy na chłodne dni z szortami. Taka walka z pogodą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. noo jak się ma takie nooogi to zasada im krócej tym lepiej jest bardzo bardzo bardzo na miejscu :)
    ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne , super parasol, też szukam czegoś przeźroczystego:)
    fajnie wyglada kontrast króciutkich spodenek z masywnymi kozakami...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez czesto latam w takich krotkich spodenkach. A chustka cudna!! musze se ja tez upolowac. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę - zdrowo oczywiście ;-)- zgrabnych, szczupłych nóg. Wyglądasz jak pełna życia, piękna łania. Nie obraź się za to porównanie, ale ostatnio jakoś tak mi ono po głowie mi chodzi ;-). (Pewnie to przez mojego męża, który też tak określił mnie, ale mówiąc o innej części ciała).
    A kozaczki są bombowe.

    OdpowiedzUsuń
  5. No fajnie jak nie wiem co. Tak dziewczyny, dawajcie często fajne zdjęcia, bo mi inspiracja potrzebna. :D Zestaw bardzo fajny. Stanowczo brakuje mi takiej małej kurtki. To jest dobra rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooooooo ;] czyli machasz do mnie :D:D:D To ja też pomacham. A weltszmerc odczuwam już od marca. Trzymajcie kciuki za prowadzonych na rzeź, bo to już za 2 tyg.

    Parasol piękny, a takie kurtki coraz bardziej mi się podobają. Co do szortów, to ja bardzo często (tylko dłuższych) biegałam w zimie i tata się ze mnie śmiał, że to są jego ulubione spodnie ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę, że nabieramy tempa w dodawaniu nowych wątków

    oryginalne i niecodzienne rozwiązanie

    a parasol nie dość, że funkcjonalny i praktyczny - to urokliwy

    OdpowiedzUsuń
  8. Im krócej tym lepiej :) Tak trzymac :) I to chyba nawet w tym sezonie jak najmilej widziane! No i ta chusta....baardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
  9. szukam takiej chusty właśnie.
    Ty to jednak w czepku urodzona jesteś. (;
    bardzo fajnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  10. jak zwykle świetnie wyglądasz. Te buty to dobry wybór. Noś do wszystkiego bo dzięki szerszym cholewką są bardzo orginalne.

    Jeśli chodzi o parasolkę - jak widać u Ciebie, może być dodatkowym elementem, który urozmaica strój i poprostu do niego pasuje.

    Świetna folkowa chusta! :)

    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
  11. a niech Cię, ofiaro mody! wyszłaś robić zdjęcia w taką pogodę ;D ja się zachwycę oczywiście kurtką, jestem fanatyczką takich...parasol w tym zestawie jest totalnie od czapy, ale to jeszcze przydaje zdjęciu uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde, jak spotkam gdzieś jeszcze takie chusty, to kupię i się z Wami podzielę. Nie wiedziałam, że tak trudno je upolować :)

    @ Kajakowo: Po rozsunięciu ta kurtka już wcale taka mała nie jest - to dość sztywna skóra, więc sterczy i wyglądam trochę jak Pudzian. Dlatego zawsze chodzę w zasuniętej ;)

    @ Nika: Niech moc będzie z Tobą!

    @ Juna: Co od czapy? Co od czapy? Wszystko pasuje, nie znasz się ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Co do chusty to można taką znaleźć wszędzie poczynając od allegro kończąc na straganach - mnóstwo ludzi je nosi.

    Co do Twojego stroju chyba będę przeciw bo wszystko wygląda jak z innej bajki .

    Mix wszystkiego co osobno mogłoby całkiem fajnie wyglądać.

    Nie wiem za bardzo na czym się skupić : czy na Twoich nogach czy na butach , czy na chuście a może na parasolu.

    Kolory też tak na siłę nie pociągną niby podobnie a wszystko się gdzieś gubi. A wystarczyłoby gdyby rajstopy przybrały jakiś odcień brązu np w odcieniu kurtki i od razu byłoby lepiej :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak mi się podoba to drobne, lecz jednak obecne "zgryzienie się" czerwonego i różowego... Jak będę pisać o stereotypie łączenia (a raczej zakazu łączenia ;-)) tych dwóch kolorów, zalinkuję to zdjęcie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. dziewczyno, jak ja Ci tych nóg zazdroszczę.
    no i kurtki też, zwłaszcza, że za cenę latte

    OdpowiedzUsuń
  16. www.yash.blox.pl20 kwietnia 2008 10:46

    mając takie nogi hoho można wszystko i nawet te "ciżemki" są ok normalnie wykrece Ci te nogi i sobie apmutuje

    hmmm może zorganizujemy miss szafiarek ????????

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajne te koazki az dziw bierze że kosztowały tylko 20 zl!
    polaczenie spodenek i rajstop tez mi sie bardzo podoba niedlugo mam zamiar je sama zastosowac:)

    OdpowiedzUsuń
  18. O, jak ładnie. Jeden z tych zastawów, gdzie każdy element jest kompletnie od czapy, ale wszystko razem wygląda cudnie :)
    Taki przezroczysty parasol marzy mi się odkąd obejrzałam Między Słowami.

    OdpowiedzUsuń
  19. z niecierpliwościa czekam na twój ''pradowy'' zestaw o którym pisałaś na Chic and Cheap ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. @ Anonim: Dzięki za szczerą krytykę. Żeby mi to było ostatni raz! ;) A poważnie, to cóż mogę powiedzieć? Mnie się ten zestaw naprawdę podoba i naprawdę uważam, że wszystko tworzy zgraną całość :)

    @ Harel: Obwódka parasola jest CZERWONA! :) Ale połączenie czerwieni z różem też mi się podoba i nawet niedawno po raz pierwszy je zastosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo podoba mi się cały zestaw. nie jest standardowy i ma to coś:) butki super, dzięki szerokim cholewkom też nogi wydają się dłuższe i szczuplejsze co i tak chyba nie jest Ci potrzebne bo masz, i długie, i zgrabne nogi:)
    a parasol uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale Ci ładnie z tym parasolem :) i na deszczyk nie musiałaś chyba długo czekać?
    Jaka różowa ta obwódka parasola wyszła na zdjęciu?
    To dziwne, bo chusta chyba ma kolor czerwony? i wyszła czerwona...
    U ciebie też mury w tle..?

    pozdrawiam

    M.

    OdpowiedzUsuń
  23. ojejejeje ależ parasol!

    Miły i cudowny :) A i reszta piękna.

    Tak dawno nie zaglądałam (no może wczoraj ale to tylko na chwileńke było... ) a tu takie zestawy ;)

    pozdrawiam!

    Ryfka Winkelriedem Szafiarek !:)

    OdpowiedzUsuń
  24. :) widzę że nie tylko mnie naszło ostatnio na deszczowe inspiracje

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba przekonałam się do krótkich, skórzanych kurtek (wszystko przez Ciebie, Sztywniaro! :-)). Mama od dłuższego czasu namawia mnie, bym przerobiła sobie jej stary, skórzany płaszcz. I tu pojawia się problem: płaszcz jest szary, a mnie marzy się kurtka w kolorze miodowym. Eh, co za życie! :-)

    no a tak poza tym, to chciałam powiedzieć, że wyglądasz jak zwykle fajnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo :)))
    też radośnie łącze różowy z czerwonym i się nei przejmuję, a co ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ach przecudowna chusta, sama mam podobną i ją ubóstwiam:) Spodenki do kozaków tez czasem lubię zakładać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Faktycznie fajowo grzybowaty ten parasel. Ale TY masz nogi dłuuuugaśne:D

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak sobie gogladam i ogladam i musze napisac, ze naprawde super ciuszki. Szliczne czarne buciki:) i w ogole wszystko ekstra:))

    OdpowiedzUsuń
  30. co do Blipa- świetnie, że kupiłaś te buty! już kiedyś o nich wspominałaś no i prosze!!!
    mi się kojarzą z tegoroczną kolekcją Prady... do tego np. twoja spódnica Numph, cardigan w odcieniu ciepłego khaki...

    nie moge się doczekać ;ppp

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetne, nietuzinkowe zestawienie. Pokazuje, że skórzana kurtka może wyglądać oryginalnie, mimo zmasowanego ataku takowych w sieciówkach i na ulicach. Ludowe chusty uwielbiam, no i podoba mi się połączenie w sumie delikatnej całości z "butami leśnieczego":) Super!
    PS. Twoje nogi są chyba mojego wzrostu:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Parasol pierwsza klasa! Przy Twoich nogach mozesz wyznawac zasade "im krocej tym lepiej" - i jest lepiej :) Wygladasz przepysznie, walonki swietnie pasuja do calosci i jest wygodnie i cieplo :)
    Gucio mowi na tego typu zestawy "Gestiefelter Kater", czyli Kot w Butach. Tylko prawdziwe 'Kociaki' takie jak Ty wygladaja dobrze w takim zestawie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Deszcz w takim wydaniu to jak optymistyczna kapiel w sloncu!
    Moze i ja powinnam swoim ubraniem wyzwac na pojedynek kwietniowy snieg i ujemne temperatury?

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak patrzę na Twoje fotki, to aż tęsknię do Krakowa. Po prostu znowu wydaje mi się magiczny. A myślałam, że pożegnałam się z tym miastem raz na zawsze.
    pzdr

    follebagnole

    OdpowiedzUsuń
  35. Ojej, znowu nie mogę napisać nic oryginalnego, pozostaje mi tylko przyłączyć się do ogólnego podziwu;P Naszła mnie jednak nagła ochota na sprezentowanie sobie podobnej parasolki.

    OdpowiedzUsuń
  36. parasol mi się z Barbie kojarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Strasznie podobaja mi sie takie kwiatowo-babcine chusty, Sa cudowne!!! Chyba tez sobie takie sprawie:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wszystko zostało już na ten temat powiedziane :D
    Strasznie podoba mi się to zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mnie nie leży fuksja, bo parasol na moim monitorze ma kolor fuksji, nie czerwieni,z brązem. Czerwień z różem zaakceptowałam, ba, nawet polubiłam, ale fuksję z brązem jakoś nie.
    Podobną tyle ze żółtą chustę wełnianą z wiskozowymi frędzlami wiązanymi w "mereżkę" upolowałam w lumpeksie za złotówkę i też mam wrażenie ze całkiem tego sporo.
    Ale co kraj to obyczaj, buszując po stołecznych szmateksach stwierdzam, że są one jakieś "inne", niż moje małomiasteczkowe.

    OdpowiedzUsuń
  40. to dodam jeszcze, że ta "inność" polega na tym że u mnie w miasteczku towar w lumpeksach wystawiany jest "jak leci" z wora, co daje wiekszą możliwość ubrania się "inaczej". W stolicy sprzedaje się towar sortowany, ktoś daje obie prawo określenia co się sprzeda a co nie. W ten sposób mamy sklepy z prawie aktualną modą używaną, dobre dla chcących szybko i tanio wtopić się w tłum.
    Dla mnie szmateks w którym wiszą obok siebie cztery identyczne bluzkami z kolekcji 2006 to żaden rarytas.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bapciu, parasol jest naprawdę czerwony. Pewnie przez słońce kolor wyszedł taki dziwny.

    A co do lumpeksów, to ja właśnie dlatego nie chodzę po takich z wycenianymi ciuchami. Raz, że drogo, dwa, że nigdy nic fajnego nie mogę znaleźć. Co innego poszukiwanie skarbów w kupie szmat z wora! Tam prawie zawsze wyłowię jakąś perełkę. Na szczęście w Krakowie takich oldschoolowych lumpków nie brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wow, this outfit is a perfect russian-dolly-biker-granny-sailor
    style. Love it!

    OdpowiedzUsuń
  43. http://tonic-tonic.blogspot.com/29 kwietnia 2008 21:45

    naprawdę fajny parasol :):) tylko pozazdrościc

    OdpowiedzUsuń
  44. parasol świetny, Od dawna chcę taki, a nie mogę nigdzie kupić :(

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz :)
* Uwaga: Na blogu działa SPAMOWSTRZYMYWACZ. Spam = linki do sklepów, Allegro, zaproszenia do odwiedzenia bloga itp. (jeśli podpiszecie się "Krysia" i podlinkujecie swój nick do sklepu z dachówkami / kosmetykami / karmą dla kota, to nadal jest to spam).